autor: Monika Stojowska / 11.01.2010
a |a |a

Sprawę mandatu Mastalerza oceni kancelaria adwokacka

Tarnobrzeska komisja rewizyjna czterokrotnie obradowała o wygaszeniu mandatu radnego Mastalerza. Przesłuchiwani byli prezesi KS Siarka  Wacław Salamucha i Antoni Jakubowicz, zeznania złożył  również sam zainteresowany. W poniedziałek Stanisław Wiącek, Marian Kołodziej, Stanisław Banaszak i Mariusz Nasternak doszli do porozumienia: sprawę należy oddać pod ocenę niezależnej kancelarii adwokackiej.

Gdzie są ci błaźni, którzy spowodowali, że żyłem napiętnowany i musiałem się tłumaczyć przed ludźmi. Głowy pochowali? Boją się ,że d… by umoczyli? - pytał Norbert Mastalerz. Gdzie są ci błaźni, którzy spowodowali, że żyłem napiętnowany i musiałem się tłumaczyć przed ludźmi. Głowy pochowali? Boją się ,że d… by umoczyli? - pytał Norbert Mastalerz.
fot. RN +

Po raz pierwszy próba pozbawienia mandatu Norberta Mastalerza zaistniała w lutym ubiegłego roku. Od tego czasu  sprawa jest kontynuowana. Dziewiątego listopada 2009 roku, w dziesięciostronicowym rozstrzygnięciu nadzorczym wojewoda podkarpacki stwierdził nieważność październikowej uchwały rady miasta, zatwierdzającej utratą stanowiska radnego przez Mastalerza. "Rada w sposób istotny i rażący naruszyła prawo (…) " – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym, od którego adresatom, czyli prezydentowi Tarnobrzega i radzie, przysługiwało odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie.

POD OKIEM KOMISJI

Z takiej możliwości nie skorzystano i 26 listopada, rada podjęła uchwałę, by ponowić postępowanie w sprawie Mastalerza. Weryfikację przekazano komisji rewizyjnej w składzie –   przewodniczący Stanisław Wiącek, członkowie: Dariusz Kołek,  Stanisław Banaszak, Mariusz Nasternak, Marian Kołodziej.  – Nie odwołaliśmy się w terminie od decyzji wojewody i utraciliśmy możliwość procedowania w kwestii TSM , dlatego, straciła ona na aktualności. Przedmiotem zainteresowania jest członkowstwo Mastalerza w Zarządzie Klubu Sportowego Siarka. Stanowi ono również główny powód pozbawienia go mandatu – zaznaczył Wiącek.

GŁOS Z DWÓCH STRON

Norbert Mastalerz odniósł się do zastrzeżeń, powołując się na decyzję wojewody.  -  Rozstrzygnięcie nadzorcze opiewało niedbalstwo rady, obaliło oba zarzuty, czyli zasiadanie w zarządzie Siarki i prezesowanie - przytoczył Mastalerz. Wojewoda stwierdził, że radny nie naruszył artykuł ustawy 24f o samorządzie gminnym. - Trudno mi się przyznawać do błędu, skoro go nie ma. Czuję się pomówiony. Wyjaśnienia złożę kompleksowo – podniósł zainteresowany.

Obecna na posiedzeniu komisji rewizyjnej, sekretarz miasta Bogusława Boyen (prawnik) , zaznaczyła, że decyzja wojewody jest pełna stwierdzeń, a nie zdecydowanych sądów. – W wielu miejscach zarzuca on uchybienia natury formalnej, wojewoda stwierdza nie przesądza, używa zwrotów typu „aczkolwiek”, „prawdopodobnie”. Nie należy rozumieć, że to decyzja ostateczna i prawomocna. Faktycznie eliminuje ona z obrotu prawnego uchwałę  rady miasta o odwołaniu Norberta Mastalerza, nie znaczy jednak że nie można dalej procedować w tej kwestii – wyjaśniła sekretarz. Zaznaczyła również, że opinia mecenasa Rękasa, wydana na wniosek ptzewodniczącego rady mówiła, że prezesowanie W TSM, to nie powód do wygaszenia mandatu.

DWUDNIOWA REWIZJA

Norbert Mastalerz poświadczył, że nie ma powodów, by pozbawić go mandatu. - w czasie kiedy pełniłem obowiązki członka KS Siarka nie było sprzedaży biletów na stadionie, a 30 czerwca wygasła umowa o  jego dzierżawę - powiedział.
Ostateczna decyzja w piątek nie zapadła. W podsumowaniu burzliwych obrad przewodniczący stwierdził, że po złożeniu wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, komisja nie uzyskała dodatkowych informacji i argumentów w sprawie. Radni Kołek i Banaszak, zaznaczyli, że w znacznej mierze Mastalerz dopełnił fakty, między innymi uszczegółowił informację z zaświadczenia o działalności KS Siarka, które uzyskał mecenas Rękas, tworząc opinię prawną.  – Wnioskuję, by sprawę poddać pod ocenę niezależnej kancelarii adwokackiej, bo inaczej będzie się ciągnęła w nieskończoność – podniósł radny Kołek.

KLUB POD LUPĄ

Komisja, w drodze głosowania odrzuciła jednak propozycję. Członkowie otrzymali przygotowane sprawozdanie z obrad, na które mogli nanieść poprawki. – Uważam, że jest ono jednostronne, dlatego nie mogę pod nim złożyć podpisu. Powinna być przytoczona opinia wojewody, którą z pewnością tworzyło kilku prawników, a nie tylko tarnobrzeskiego mecenasa Rękasa. Jakoś mi to nie waży, to sprawozdanie tendencyjne  – powiedział Kołek. - Nie możemy podawać, że klub prowadził działalność reklamową, skoro nie było umowy. To trzeba uczciwie i szczegółowo zapisać – podkreślił Banaszak.

JEDNAK NIEZALEŻNA KANCELARIA

Kolejne posiedzenie komisji rewizyjnej, przyniosło rozwiązanie. Na wniosek radnego Kołodzieja, o zajęcie stanowiska należy poprosić niezależną kancelarię adwokacką. – Zamknijmy teczki z licznie zgromadzonymi dokumentami. Poczekajmy na ekspertyzę  – zaproponował Kołodziej.  Koncepcję obradujący zgodnie przyjęli ( brakło jedynie Dariusza Kołka, który już w piątek zaproponował takie postępowanie). Wniosek  skieruje komisja do przewodniczącego rady Juranda Lubasa. Być może punkt ten znajdzie się w porządku obrad styczniowej sesji rady miasta, a jej członkowie będą się mogli do niego odnieść. Tym samym prace komisji mają szansę na kontynuację. – Myślę, że to słuszna decyzja, sam miałem wyjść również z podobną propozycją – powiedział Mariusz Nasternak. Podkreślił również, że nie wiedział wcześniej o tym co przedstawią członkowie na obradach i jest lekko zaskoczony.

Norbert Mastalerz poinformował, że będzie obecny na styczniowej sesji RM. - Trzeba mieć na uwadze to że jeśli wygasi się mandat, to Mastalerz też wygasi parę życiorysów i skończy się „chocholi taniec”. Społeczeństwo mnie obdarzyło zaufaniem i dało mi mandat, a nie prezydent Jan Dziubiński – podsumował.


autor: Monika Stojowska / 11.01.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (3)

->
Nieznajomośc prawa szkodzi
|Tbg
2010.01.12
21:57
mam pytanie do Pana radnego Mastalerza: dziwnie pan interpretuje zapisy Ustawy o samorządzie gminnymi i Ordynacji wyborczej gdzie czarno na białym jest zapisane, że w przypadku złamania ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z wypełnianiem innych funkcji związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej na majątku gminy to wówczas mandat radnego wygasa z mocy prawa z chwilą złamania wspomnianego zakazu. Pan to tłumaczy tak, że w dniu 30.06.2006 wygasła umowa na dzierżawę przez Klub Sportowy Siarka stadionu miejskiego a w tym czasie kiedy pana wybrano do zarządu klubu to nie sprzedawano biletów. Tak się składa że mecze rozgrywane są w określonych terminach i w związku z tym jest prowadzona sprzedaż biletów, lecz nie ma takiej sytuacji że gdy nie prowadzi się sprzedaży biletów to wówczas nie obowiązuje ważność umowy dzierżawy skoro ona trwa nadal i trwała do 30.06.2006 i dzięki niej klub może prowadzić działalność gospodarczą. Niech pan nie myśli że jest pan cwany i mądry, bo wypowiadając takie stwierdzenia pan się ośmiesza i pokazuje publicznie swoją niekompetencję. Panie radny nieznajomość prawa szkodzi i nigdzie nie jest zapisane, że jak się prawa nie zna to z tego tytułu jest sie zwolnionym z odpowiedzialności prawnej. Gdzie ta pańska uczciwość. Po co pan wyrażał zgodę na kandydowanie do zarządu klubu skoro to kolidowało z pełnieniem funkcji radnego. Możne znowu puste slogany typu nie wiedziałem bo mnie nie poinformowano! A gdzie ma pan zapisane że jest to forma wytłumaczenia i usprawiedliwienia. Jak się złamało prawo to trzeba mieć odwage się do tego przyznać a nie obarczać winą i nieodpowiedialnościa tych co to prawo przestrzegają.

->
Moralność Kalego?
|Ugaczaka
2010.01.13
18:01
Jurandowi L. za to wolno pełnić funkcję Dyrektora w jednostce podległej bezpośrednio urzędowi miasta i przez niego finansowanej?

->
zdziwienie
|apolityczny
2010.01.14
00:08
Jedno mnie zdumiewa. Dlaczego, skoro wojewoda, organ nadrzedny, wydal rozstrzygniecie uniewazniajace uchwale RM, nadal prawica, upiera sie przy swoim. Zostawiliby tego czlowieka w spokoju, i wszyscy przyjemniejszy zywot by mieli:) j