a
a
Gdzie są ci błaźni, którzy spowodowali, że żyłem napiętnowany i musiałem się tłumaczyć przed ludźmi. Głowy pochowali? Boją się ,że d… by umoczyli? - pytał Norbert Mastalerz.
Po raz pierwszy próba pozbawienia mandatu Norberta Mastalerza zaistniała w lutym ubiegłego roku. Od tego czasu sprawa jest kontynuowana. Dziewiątego listopada 2009 roku, w dziesięciostronicowym rozstrzygnięciu nadzorczym wojewoda podkarpacki stwierdził nieważność październikowej uchwały rady miasta, zatwierdzającej utratą stanowiska radnego przez Mastalerza. "Rada w sposób istotny i rażący naruszyła prawo (…) " – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym, od którego adresatom, czyli prezydentowi Tarnobrzega i radzie, przysługiwało odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie.
Z takiej możliwości nie skorzystano i 26 listopada, rada podjęła uchwałę, by ponowić postępowanie w sprawie Mastalerza. Weryfikację przekazano komisji rewizyjnej w składzie – przewodniczący Stanisław Wiącek, członkowie: Dariusz Kołek, Stanisław Banaszak, Mariusz Nasternak, Marian Kołodziej. – Nie odwołaliśmy się w terminie od decyzji wojewody i utraciliśmy możliwość procedowania w kwestii TSM , dlatego, straciła ona na aktualności. Przedmiotem zainteresowania jest członkowstwo Mastalerza w Zarządzie Klubu Sportowego Siarka. Stanowi ono również główny powód pozbawienia go mandatu – zaznaczył Wiącek.
Norbert Mastalerz odniósł się do zastrzeżeń, powołując się na decyzję wojewody. - Rozstrzygnięcie nadzorcze opiewało niedbalstwo rady, obaliło oba zarzuty, czyli zasiadanie w zarządzie Siarki i prezesowanie - przytoczył Mastalerz. Wojewoda stwierdził, że radny nie naruszył artykuł ustawy 24f o samorządzie gminnym. - Trudno mi się przyznawać do błędu, skoro go nie ma. Czuję się pomówiony. Wyjaśnienia złożę kompleksowo – podniósł zainteresowany.
Obecna na posiedzeniu komisji rewizyjnej, sekretarz miasta Bogusława Boyen (prawnik) , zaznaczyła, że decyzja wojewody jest pełna stwierdzeń, a nie zdecydowanych sądów. – W wielu miejscach zarzuca on uchybienia natury formalnej, wojewoda stwierdza nie przesądza, używa zwrotów typu „aczkolwiek”, „prawdopodobnie”. Nie należy rozumieć, że to decyzja ostateczna i prawomocna. Faktycznie eliminuje ona z obrotu prawnego uchwałę rady miasta o odwołaniu Norberta Mastalerza, nie znaczy jednak że nie można dalej procedować w tej kwestii – wyjaśniła sekretarz. Zaznaczyła również, że opinia mecenasa Rękasa, wydana na wniosek ptzewodniczącego rady mówiła, że prezesowanie W TSM, to nie powód do wygaszenia mandatu.
Norbert Mastalerz poświadczył, że nie ma powodów, by pozbawić go mandatu. - w czasie kiedy pełniłem obowiązki członka KS Siarka nie było sprzedaży biletów na stadionie, a 30 czerwca wygasła umowa o jego dzierżawę - powiedział.
Ostateczna decyzja w piątek nie zapadła. W podsumowaniu burzliwych obrad przewodniczący stwierdził, że po złożeniu wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, komisja nie uzyskała dodatkowych informacji i argumentów w sprawie. Radni Kołek i Banaszak, zaznaczyli, że w znacznej mierze Mastalerz dopełnił fakty, między innymi uszczegółowił informację z zaświadczenia o działalności KS Siarka, które uzyskał mecenas Rękas, tworząc opinię prawną. – Wnioskuję, by sprawę poddać pod ocenę niezależnej kancelarii adwokackiej, bo inaczej będzie się ciągnęła w nieskończoność – podniósł radny Kołek.
Komisja, w drodze głosowania odrzuciła jednak propozycję. Członkowie otrzymali przygotowane sprawozdanie z obrad, na które mogli nanieść poprawki. – Uważam, że jest ono jednostronne, dlatego nie mogę pod nim złożyć podpisu. Powinna być przytoczona opinia wojewody, którą z pewnością tworzyło kilku prawników, a nie tylko tarnobrzeskiego mecenasa Rękasa. Jakoś mi to nie waży, to sprawozdanie tendencyjne – powiedział Kołek. - Nie możemy podawać, że klub prowadził działalność reklamową, skoro nie było umowy. To trzeba uczciwie i szczegółowo zapisać – podkreślił Banaszak.
Kolejne posiedzenie komisji rewizyjnej, przyniosło rozwiązanie. Na wniosek radnego Kołodzieja, o zajęcie stanowiska należy poprosić niezależną kancelarię adwokacką. – Zamknijmy teczki z licznie zgromadzonymi dokumentami. Poczekajmy na ekspertyzę – zaproponował Kołodziej. Koncepcję obradujący zgodnie przyjęli ( brakło jedynie Dariusza Kołka, który już w piątek zaproponował takie postępowanie). Wniosek skieruje komisja do przewodniczącego rady Juranda Lubasa. Być może punkt ten znajdzie się w porządku obrad styczniowej sesji rady miasta, a jej członkowie będą się mogli do niego odnieść. Tym samym prace komisji mają szansę na kontynuację. – Myślę, że to słuszna decyzja, sam miałem wyjść również z podobną propozycją – powiedział Mariusz Nasternak. Podkreślił również, że nie wiedział wcześniej o tym co przedstawią członkowie na obradach i jest lekko zaskoczony.
Norbert Mastalerz poinformował, że będzie obecny na styczniowej sesji RM. - Trzeba mieć na uwadze to że jeśli wygasi się mandat, to Mastalerz też wygasi parę życiorysów i skończy się „chocholi taniec”. Społeczeństwo mnie obdarzyło zaufaniem i dało mi mandat, a nie prezydent Jan Dziubiński – podsumował.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS