a
a
Przed godz. 22 do komendy zgłosiła się 17-latka wraz z matką. Z jej relacji wynikało, że około godz. 17 w pobliżu Urzędu Pocztowego w Nisku została napadnięta przez mężczyznę. Sprawca pchnął dziewczynę tak mocno, że upadła na chodnik. Wyrwał jej torebkę i uciekł. Zapadał wówczas zmrok, dziewczyna nie widziała twarzy napastnika. Wystraszona 17-latka po zajściu pojechała do domu, gdzie opowiedziała wszystko matce. Wspólnie przyszły do komendy zgłosić napad.
Policjanci przyjęli zgłoszenie i przesłuchali dziewczynę. Po przesłuchaniu, wspólnie z ofiarą udali się na oględziny miejsca zdarzenia. Dziewczyna wskazała miejsce rozboju. Kiedy od policjanta dowiedziała się, że dzięki zainstalowanemu w pobliżu monitoringowi będzie można zidentyfikować sprawcę, wycofała się z zeznań. Jak się okazało, tego dnia była na wagarach, podczas których zgubiła torebkę wraz z dokumentami. Obawiając się reakcji rodziców wymyśliła, że torebkę ukradł jej sprawca rozboju.
Zgodnie z Art. 238 kodeksu karnego "Kto zawiadamia o przestępstwie, lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS