a
a
Nowe pawilony poprawiły wygląd stalowowolskiego targowiska.
Przytuła zwrócił się do radnych z pismem w imieniu zrzeszenia, z prośbą o poparcie 20-letniej dzierżawy terenu za „Rzemieślnikiem" na ul. Okulickiego. Do listu radnego dołączona została mapka z zakreślonym obrysem gruntu.
ZAŁĄCZNIK NIEZGODY
Załącznik stał się powodem do dłuższej i burzliwej wymiany zdań, w której Dariusz Przytuła przekonywał radę, że teren, o który starają się kupcy jest bezbłędnie zaznaczony w porozumieniu z nimi. Innego zdania był Lucjusz Nadbereżny, który także rozmawiał z prezesem stowarzyszenia i dostał mapkę z obrysem gruntu, który interesuje handlujących.
TO DUŻA RÓŻNICA
Mogłoby się wydawać, że różnica na planie kupców i radnego jest niewielka, jednak jak się okazuje ma ona kluczowe znaczenie. Kupcy starają się, aby miasto wydzierżawiło im nie tylko teren, na którym wspólnymi siłami postawili estetyczne, przestronne i zadaszone pawilony, ale także sąsiadujące grunty STALi. - Jeśli nie będziemy mieć tego terenu to tutaj nic się nie zmieni - tłumaczył nam Dubicki. - Kupcy dalej będą rozkładać tutaj swoje kolorowe, nie pasujące do reszty namioty, które będą zasłaniać nasze pawilony i burzyć estetykę tego miejsca - zaznaczył prezes stalowowolskich kupców.
Pomyłkę radnego Dubicki tłumaczy nieporozumieniem. - Możliwe, że radny Przytuła źle mnie zrozumiał. Mówiliśmy o tym, że zrzeszenie chciałoby uniknąć płacenia dzierżawy za planowane na interesującym nas obszarze sanitariaty i cztery nowe budynki RESKO. Być może radny zrozumiał, że nie jesteśmy zainteresowani w ogóle tym terenem - wyjaśniał Dubicki i zapowiedział, że jeśli będzie trzeba to zgodzi się za nie płacić.
Przytuła uważa, że prezes kupców zaprezentował mu mapkę i powiedział, że zrzeszenie nie jest zainteresowane szaletami miejskimi i pawilonami RESKO, ale jeśli UM nakaże im z powodu przepisów je przejąć to zrobią to. To właśnie dlatego teren, na którym mają stanąć obiekty został oddzielony przez radnego grubą linią.
ESTETYKA I ŁAD NAJWAŻNIEJSZE
Prezesowi ZDK zależy na wyglądzie miejsca, gdzie będą przychodzić ludzie na zakupy. Dubicki chce postawić na placu ławki, aby strudzeni klienci mieli gdzie odpocząć. Ozdobą targowiska mają być zielone klomby i kostka brukowa. Nie zabraknie także zaplecza gastronomicznego. Prawie na środku placu mają stanąć dwa punkty, w których będzie można coś zjeść.
- Będą one estetycznie dopasowane do naszych pawilonów. Mała gastronomia będzie zadaszona i ogrodzona, aby klienci bez względu na warunki pogodowe mogli spokojnie usiąść i zjeść - zapewnił nas prezes.
DALSZE INWESTYCJE
W planach jest wykonanie oświetlenia i całodobowego monitoringu, kanalizacja i wyłożenie przejść między pawilonami kostką. W tej chwili jest ona tylko w pierwszym rzędzie za „Rzemieślnikiem". - Czekamy aż stopnieje śnieg, aby skończyć to, co zamierzyliśmy - poinformował nas Dubicki.
NIE CHCE WOJNY
Prezes w rozmowie z nami wielokrotnie podkreślał, że nie chce wojny ze STALą, urzędem miasta czy radnymi i chce zrealizowac wszystko w sposób pokojowy. - Zgoda buduje, niezgodna rujnuje - podsumował. Zaznaczył też, że jest bardzo zadowolony ze współpracy z UM, który bardzo sprawnie prowadzi tą sprawę i pomaga kupcom od początku.
Do tej pory budowa pawilonów pochłonęła ok. 3 mln zł.
W galerii zdjęć TR24 dla porównania prezentuje mapkę kupców i przedstawioną przez radnego Dariusza Przytułę.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS