autor: Anna Tomczyk / 13.10.2010
a |a |a

MSWiA: należy przyjrzeć się dokładniej takim miastom jak Stalowa Wola

Tomasz Siemoniak, wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji był w środę gościem rektora stalowowolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej. Podczas spotkania z Robertem Filą i poseł Renatą Butryn minister mówił m.in. o funkcjonowaniu samorządów terytorialnych. Głównym tematem była współpraca pomiędzy gminami a powiatami i możliwości przejęcia funkcji powiatu przez gminę.

- Problem nie polega na tym, że gminy, które chcą przejąć funkcje powiatów sobie z tym nie poradzą, ale na tym, co zostanie po powiecie, jeśli miasto przejmie jego funkcje - przekonywał Tomasz Siemoniak, wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji podczas wizyty w Stalowej Woli. - Problem nie polega na tym, że gminy, które chcą przejąć funkcje powiatów sobie z tym nie poradzą, ale na tym, co zostanie po powiecie, jeśli miasto przejmie jego funkcje - przekonywał Tomasz Siemoniak, wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji podczas wizyty w Stalowej Woli.
fot. Anna Tomczyk

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

- W Stalowej Woli temat powiatów jest bardzo gorący. Mamy tutaj problem z dwuwładzą, bo to duże miasto. W związku z tym trwa dyskusja, kto jest ważniejszy prezydent czy starosta - mówiła poseł Butryn.

Siemoniak podkreślił, że współpraca pomiędzy powiatami a gminami jest tematem poważnych refleksji również w rządzie. - Kilka dni temu rozpoczęła się debata publiczna na ten temat. Twórcy reformy samorządowej zastanawiają się, co zrobić i poprawić, aby polepszyć współpracę między samorządami - poinformował minister.

INTEGRACJA NAJWAŻNIEJSZA

Według Siemoniaka Stalowa Wola jest przykładem miasta, któremu można dokładnie przyjrzeć się i ocenić czy zadania należące do gminy i powiatu są odpowiednio rozdzielone. - Prezydenci podobnych miast od dawna postulują przywrócenie praw powiatu, natomiast starostowie są temu przeciwni - podkreślił minister.

- Problem nie polega na tym, że te gminy sobie z tym nie poradzą, ale na tym, co zostanie po powiecie, jeśli miasto przejmie jego funkcje. Trzeba się zastanowić, co stanie się z tymi miejscowościami i gminami, które zostaną pozbawione tej jednostki. Rząd musi patrzeć zarówno na interes miast jak i gmin oraz wyważać te interesy - dodał.

Siemoniak poinformował o rządowych planach zintegrowania niektórych jednostek samorządu terytorialnego i stworzenia mechanizmów, które sprawią, że gminy i powiaty będą łączyć się chętniej niż do tej pory. Minister przypomniał o „Orlikach" i tzw. „Schetynówkach".

- One opierają się na tym, że samorządy i rząd współpracują ze sobą i to jest ten kierunek, którego oczekuje Unia Europejska w nowej perspektywie finansowej - przekonywał. - Chcemy iść w stronę wielopoziomowej współpracy, a nie przesuwania kompetencji z jednego samorządu na drugi - dodał.

SZUKAJĄ ROZWIĄZAŃ

Siemoniak uważa, że należy przyjrzeć się dokładniej takim miastom jak Stalowa Wola, które łączą w sobie gminę i powiat oraz tzw. gminom obwarzankowym, gdzie siedziba mieści się w mieście, a gmina jest dookoła. - To rodzi wiele konfliktów i problemów. Chcemy się z tym zmierzyć - zapewniał minister.

Zdaniem Siemoniaka liczba powiatów mogłaby być zredukowana, dzięki ogólnemu dostępowi do internetu i innych środków komunikowania. Miasto powiatowe nie musi już spełniać kryterium maksymalnej odległości 30 km od każdej podległej gminy.


autor: Anna Tomczyk / 13.10.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz