a
a
Gdyby kontrakty nie zostały podpisane do 1 marca, wszystkie szpitale w województwie podkarpackim pracowałyby jedynie w trybie ostrym.
Kontrakt jest, ale w wielu lecznicach, w tym w mieleckiej, nie ma powodów do radości. – Ja głosowałem przeciw – mówi Leszek Kołacz, dyrektor szpitala. – Uważam, że kontrakt tak bardzo zaniżony w stosunku do ubiegłego roku, nie jest gwarancją spokoju mieszkańców. Tak jednak zdecydowano podczas głosowania, pozostaje mi jedynie uszanować, ale i podkreślić uczciwie, że nie jest to do końca porażka – dodaje.
Nasze województwo dostało dodatkowe 50 mln zł, ale zarówno w funduszu, jak i ministerstwie zauważono, że jest ono bardzo mocno dyskryminowane. – Ta sytuacja musi się zmienić – podkreślają członkowie Komitetu "Podkarpackiej Służbie Zdrowia". – Będziemy z determinacją kontynuować wszelkie działania mające na celu likwidację różnic poziomu finansowania krzywdzących Podkarpacie – stwierdzają.
Dyrektorzy i samorządowcy oczekują przeznaczania większości środków na lecznictwo szpitalne i psychiatrię przy każdej zmianie planu finansowego NFZ. Niedotrzymanie tego warunku spowoduje radykalne działania, z wypowiedzeniem umów włącznie. Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz Grażyna Hejda, dyrektor rzeszowskiego oddziału NFZ, zobowiązali się do spełnienia postulatów Komitetu "Podkarpackiej Służbie Zdrowia".
Ograniczenia dotyczące przyjęć planowych i diagnostyki planowej na kilku oddziałach szpitala w Mielcu zostały na razie utrzymane. – Kontrakt co prawda został podpisany, ale jest on bardzo niski, w związku z czym szpital nie będzie mógł działać tak, jak pozwalałyby jego możliwości kadrowe, sprzętowe i baza. Już teraz można powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie dłużej generować nadwykonań, których NFZ nie płaci – podaje Kołacz.
– Będziemy się więc ściśle trzymać limitów. Po analizie nowego kontraktu odpowiednia informacja zostanie przekazana na oddziały – informuje dyrektor. – Jest mi bardzo przykro, że mamy taką sytuację, wypada nam tylko przeprosić pacjentów za wszelkie utrudnienia i zapewnić, że w żadnym razie nie wynikają ze złej woli dyrekcji mieleckiego szpitala. Jesteśmy zdeterminowani walczyć dalej, prosimy mieszkańców o wsparcie – dodaje.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS