a
a
Pełną treść listów można przeczytać na stronach Norberta Mastalerza i Tadeusza Gospodarczyka
Dyskusję wywołała czwartkowa konferencja prasowa, podczas której Tadeusz Gospodarczyk apelował do wyborców o oddanie głosu na obecnie urzędującego prezydenta. Dziubiński z kolei zapowiedział, że jeżeli wygra wybory, jego niedawny konkurent zostanie wiceprezydentem.
Mastalerz, który liczył na poparcie swojej własnej kandydatury, zareagował natychmiast. – Zakpiłeś sobie z dwóch i pół tysiąca tarnobrzeżan, którzy oddali na Ciebie głos (…), uwierzyli gdy totalnie krytykowałeś poczynania obecnego prezydenta i zapewniałeś, że więcej nie dasz mu się nabrać – ocenił. – Tobie nie chodziło o to, aby zmienić Tarnobrzeg, bo „zasługuje na więcej”. Tobie chodziło wyłącznie o dobra posadę – dodał.
– Zdolność porozumienia się i współpracy to cnota, więc dlaczego twierdzisz, że to kpina i zdrada – pytał z kolei kandydat PSL. Zaznaczył, że to on jako pierwszy zaproponował Mastalerzowi współpracę, ten jednak, pewny sukcesu w drugiej turze, współpracować nie chciał. – Obnosiłeś się z tym, że wybory masz już wygrane. Twoje rozumienie polityki jest dziwne i niezrozumiałe. Według Ciebie wysoką kulturę polityczną ma się, gdy popiera się Mastalerza, gdy podejmuje się inne decyzje, jest się politycznym szaleńcem – podkreślił.
Kandydat lewicy zarzucił Gospodarczykowi, że jego kampania wyborcza była tylko „pustosłowiem, mistyfikacją”, a jego obietnice i deklaracje „nic nie znaczą”. – Jeszcze parę dni temu tak oceniałeś to, co się dzieje w mieście: obecna władza nie dba o tereny inwestycyjne. Nie inwestuje w infrastrukturę. (…) To jest to bardzo zła wróżba dla rozwoju miasta, gdyby obecny prezydent nadal miał rządzić (…) – zacytował fragment wywiadu, którego Gospodarczyk udzielił TR24 przed pierwszą turą wyborów. – Czy w ciągu tych paru dni wydarzyło się coś, co kazało Ci o 180 stopni zmienić ocenę dokonań obecnego prezydenta? – pytał Mastalerz.
– Moja krytyka rządów i rozbieżności w stylu sprawowaniu władzy w ostatnich latach w Tarnobrzegu nie straciły na swojej ważności. – odpowiedział Gospodarczyk. – Ja dalej twierdzę, że Tarnobrzeg zasługuje na więcej. W każdej sferze życia miasta i jego mieszkańców – podkreślił. Jego zdaniem porozumienie TPP i PSL jest środkiem do realizacji celów, a jego samego „ustawia w charakterze gwaranta” tych zmian. – Ta współpraca nie jest bezwarunkowa. To ja osobiście biorę pełną odpowiedzialność za te zmiany i liczę się konsekwencjami braku realizacji swoich planów wyborczych – zaznaczył.
W czwartek Platforma Obywatelska poparła kandydaturę Norberta Mastalerza, a radni PO i Tarnobrzeskiej Lewicy zapowiedzieli koalicję w radzie miasta. Tego samego dnia podpisano porozumienie pomiędzy Gospodarczykiem a Dziubińskim, które w zamian za poparcie zobowiązuje prezydenta do realizacji celów programowych kandydata PSL.
Norbert Mastalerz zwyciężył w niedzielę w pierwszej turze wyborów na prezydenta Tarnobrzega. Jego rywalem 5 grudnia będzie obecnie urzędujący prezydent Jan Dziubiński. Tadeusz Gospodarczyk uzyskał trzeci wynik zdobywając 13.15 proc. głosów.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS