Wiadomość wydrukowana ze strony twojregion24.pl
autor: MW / 02.10.2009

Mastalerz stracił mandat radnego

Norbert Mastalerz nie jest już radnym Tarnobrzega. Podczas czwartkowej burzliwej sesji rada miasta podjęła uchwałę o wygaśnięciu jego mandatu. Według opozycji, punkt dotyczący Mastalerza został wprowadzony do porządku obrad bezprawnie.

Za odwołaniem Mastalerza zagłosowało 13 radnych, nikt nie był przeciw, 4 wstrzymało się od głosu.

- Ja się wstydzę za siebie i za moich kolegów radnych – mówił Stanisław Uziel. - Nie kwestionuję merytoryki sprawy, ale sposób powiadomienia nas o tym punkcie obrad. Statut miasta Tarnobrzega stanowi w punkcie dziewiętnastym, że przewodniczący powinien powiadomić radnych o terminie, miejscu sesji i przedstawić propozycje uchwał wraz z uzasadnieniem minimum trzy dni przed wyznaczonym terminem posiedzenia rady. Wymóg ten nie został spełniony, ponieważ ja projekt ustawy z uzasadnieniem otrzymałem dwa dni wcześniej – dodał radny.

OPUŚCILI SALĘ

Grupa radnych złożyła wniosek o wycofanie spornego punktu z porządku obrad, został on jednak odrzucony w głosowaniu. Uziel w ramach protestu opuścił salę posiedzeń, przyłączyli się do niego również radni Dariusz Kołek i Stanisław Banaszak. Przewodniczący rady Jurand Lubas, powoływał się na ustawę o ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw. - Prawa się nie komentuje, prawo się czyta – oświadczył.

Dyskusja w sprawie Mastalerza trwała około dwóch godzin. Lubas przedstawiał szczegóły korespondencji wojewody podkarpackiego z prezydentem miasta na ten temat. Sprawa zaczęła się dziewięć miesięcy temu, bo wtedy to Mastalerz został Prezesem Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Szkoda tylko, że sam zainteresowany nie mógł się wypowiedzieć. Z dokumentów przedstawionych na sesji wynika, że stan zdrowia nie pozwalał mu uczestniczyć w obradach.

 


autor: MW / 02.10.2009