a
a
Norbert Mastalerz zapewnia, że jego współpracownikami nie będą lokalni liderzy partyjni.
To odpowiedź na apel ubiegającego się o reelekcję prezydenta Jana Dziubińskiego, aby jego kontrkandydaci w wyborach przedstawili osoby, które będą pełnić funkcje m.in. zastępców prezydenta, sekretarza oraz skarbnika miasta.
– Choć są to stanowiska z reguły obsadzane według klucza partyjnego, ja zapewniam wyborców, że nie zajmą ich lokalni liderzy partyjni. Tylko fachowcy m.in. samorządowcy z Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie i Urzędu Miejskiego w Tarnobrzegu – zaznacza Mastalerz. – Zatem, ze zrozumiałych względów, nie mogę ujawnić ich nazwisk – dodaje.
O obsadzie pozostałych stanowisk kierowniczych, jak np. naczelników wydziałów urzędu i dyrektorów jednostek samorządowych, zdaniem kandydata Tarnobrzeskiej Lewicy, powinny zdecydować wyłącznie kompetencje i zaangażowanie w pracę.
Jak zaznacza Mastalerz, po wygranych przez niego wyborach absolutna większość pracowników urzędu miejskiego zachowa swoje stanowiska. – Nie będę ich dzielił na swoich i obcych, pewnych i niepewnych, pytał o legitymację partyjną, poglądy i sympatie polityczne. Liczyć się będą, co jeszcze raz podkreślam, kwalifikacje i chęć do pracy – zapewnia.
Jan Dziubiński w liście do Tadeusza Gospodarczyka, Janusza Kropornickiego i Norberta Mastalerza, podkreśla, że osoby z jego otoczenia są doświadczonymi fachowcami działającymi w różnych środowiskach. – Przez lata współpracowałem z wieloma doskonale wam znanymi osobami, dzięki którym miasto mogło się rozwijać (...). Myślę, że osób, z którymi wspólnie działam na rzecz Tarnobrzega nie muszę przedstawiać – dodaje prezydent.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS