a
a
- Stanowczo dementuję znów pojawiające się plotki, że jako prezydent miasta, zagrożę waszym miejscom pracy, zastępując was armią swoich ludzi – pisze Mastalerz. - Jest to kłamstwo! A jego rozpowszechnianie ma na celu wprowadzenie was w bezpodstawne przekonanie, że tylko utrzymanie władzy przez obecnego prezydenta i jego współpracowników jest dla was gwarancją zachowania stanowisk pracy – dodaje.
Kandydat zapowiada, że jako prezydent nie będzie dzielił urzędników na „swoich” i „obcych”, ale zamierza kierować się przesłankami merytorycznymi.
Przed dwoma budynkami urzędu przy ulicy Kościuszki oraz Mickiewicza, Mastalerz w asyście swoich sztabowców przekonywał, że "czystek" nie będzie, każdemu urzędnikowi przekazywał długopis oraz list mający studzić obawy.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS