a
a
Bankierki odpowiedzialne za przeliczanie zawartości skarbonek, w sztabie zagościły w południe
Wolontariusze w stanie gotowości byli już od piątej rano, natomiast bankierki odpowiedzialne za przeliczanie zawartości skarbonek, w sztabie zagościły w południe. Wszyscy działali do późnych godzin. - Mamy nie tylko polskie złotówki, ale też dolary, euro, dużo niewymiennego bilonu, i jak do tej pory jedną posrebrzaną bransoletkę. Najwyższa zawartość puszki, jaką zaksięgowałyśmy to 1300 zł, najniższa 10,16 zł – poinformowała TR24 jedna z bankierek.
Przez centrum dowodzenia przewijały się zaangażowane w zbiórkę osoby. – To takie miejsce, gdzie panuje ciepła atmosfera, można napić się herbaty, choć jej brakło, mamy wodę z cukrem – powiedział jeden z wolontariuszy. Na brak jedzenia, nikt chyba nie narzekał, bo prócz gorących dań serwowanych na placu Bartosza Głowackiego, można było posilić również w szkole.
Przy jednym z wejść do sali, przeznaczonej dla WOŚP, wypisano zasady, którymi powinien kierować się wolontariusz. Przede wszystkim nie wolno mu zapominać o właściwym nastawieniu, uśmiechu i odpowiedzialnośći. Po wypełnieniu „misji” nie można pominąć wspólnej imprezy.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS