a
a
– Dobra i bezpieczna koalicja dla obecnego prezydenta miasta, ale nie dla naszego miasta, bo nie docenia znaczenia gospodarki i niewiele robi w tym kierunku – ocenia Janusz Kropornicki.
TR24: Jakie są Pana zdaniem największe problemy Tarnobrzega?
Janusz Kropornicki: Największy problem Tarnobrzega to brak nowych miejsc pracy i emigracja ludności - to, że w ciągu ostatnich 5-6 lat liczba mieszkańców zmniejszyła się z 52 tys. do 49 tys. A także straty spowodowane powodzią i likwidacja jej skutków.
TR24: W jaki sposób chce Pan przyciągnąć do Tarnobrzega inwestorów i stworzyć nowe miejsca pracy?
Janusz Kropornicki: Poprzez bardzo ścisłą współpracę miasta z Agencją Rozwoju Przemysłu, stworzenie warunków do prowadzenia biznesu w tym do inwestowania - przygotowanie konkretnych ofert do zagospodarowania nieruchomości, których miasto posiada wiele, uzbrojenie terenu. Stworzenie systemu ulg i preferencji dla lokalnych i nowych przedsiębiorców oraz inwestorów zwiększających zatrudnienie. Obecnie znane są powszechnie przypadki inwestowania kapitału przez lokalny biznes w sąsiednich gminach, ponieważ mają one korzystniejsze warunki do prowadzenia dzialalności gospodarczej.
TR24: Co może Pan zaproponować młodym ludziom, aby zachęcić ich do pozostania w mieście?
Janusz Kropornicki: Stworzenie korzystnych warunków do osiedlania się - nowe tereny pod budownictwo, zmiana kierunków kształcenia, ulgi dla osób chcących założyć swoją firmę, tworzenie nowych miejsc pracy, realizacja nowych inwestycji np. Obwodnicy i tani internet...
TR24: O internecie mówi Pan w swoim programie wyborczym. Jak Pan chce to zapewnić?
Janusz Kropornicki: Poprzez budowę lokalnej infrastrukturty szerokopasmowego internetu np. przy wykorzystaniu Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego priorytet 2, i miejscowych firm internetowych.
TR24: Jak rozumieć „integrację centrum miasta z osiedlami wiejskimi”, co także Pan podkreśla w programie?
Janusz Kropornicki: Osiedla tzw "rolnicze" muszą mieć dobrą komunikację z centrum miasta, ponieważ coraz więcej ludzi buduje tam domy istnieje potrzeba budowy ścieżek rowerowych, tym bardziej, że ruch kołowy na ulicach jest coraz większy. Na tych osiedlach powinny być organizowane duże imprezy kulturalne i sportowe dla mieszkańców miasta, wykorzystując istniejąca bazę lokalową.
TR24: Jaki jest Pański pomysł na promocję Tarnobrzega, rozwijanie kultury i sportu w mieście?
Janusz Kropornicki: Szlaki w tej dziedzinie są dość dobrze przetarte przez okoliczne miasta. Wystarczy skorzystać z gotowych wzorów. Istnieje potrzeba zorganizowania dużej imprezy w regionie np. festiwal muzyki, festiwal teatrów ulicznych, utworzenie odkrytego lodowiska na tarnobrzeskim rynku, wsparcie lokalnych twórców i animatorów kultury, włączenie zamku dzikowskiego do turystycznego szlaku Ujazd, Sandomierz, Tarnobrzeg, Baranów Sandomierski, tak aby stał się trwałym elementem atrakcji turystycznej np szlak dawnych rezydencji. Duża baza obiektów sportowych powinna być wykorzystana. Każdy kto chce wynająć salę sportową, bądź mieć udostępnione boisko powinien mieć taką możliwość. Celem takich działań jest wypromowanie młodych zawodników różnych dyscyplin. Powinna powstać profesjonalna szkółka piłkarska. Dotychczasowe działania w tym kierunku prowadzone na Zwierzyńcu nie są wystarczające, a obiekty tam się znajdujce nie spełniają żadnych standardów.
TR24: Jak będzie wyglądał Tarnobrzeg za cztery lata, jeżeli zostanie Pan wybrany na prezydenta?
Janusz Kropornicki: Będzie miastem dynamicznie rozwijającym się, gdzie młodzi ludzie będą mieć większe możliwości zatrudnienia. Miasto będzie liczącym się ośrodkiem rozwoju regionalnego w tym kulturalnego, posiadającym pełną infrastrukturę - budowa obwodnicy wraz z drogami dojazdowymi do nowych osiedli.
TR24: Jak ocenia Pan kampanię wyborczą swoich kontrkandydatów?
Janusz Kropornicki: Kampania jest głównie wizerunkowa, a mało merytoryczna. Brakuje dyskusji programowych i odnoszenia się do programów kandydatów. Brak debaty telewizyjnej na którą nie zgodzili się wszyscy kandydaci. Jedna rozmowa w radiu Rzeszów w terminie narzuconym, przez radio nie może być uznana za dyskusję poważną. Uważam, że taka dyskusja powinna mieć miejsce w Tarnobrzegu w miejscowych mediach, a przede wszystkim w lokalnej telewizji.
TR24: Dlaczego nie mogliśmy Pana usłyszeć w debacie na antenie Radia Rzeszów?
Janusz Kropornicki: Częściowo odpowiedziałem już na to pytanie. Termin i godzina debaty zostały sztywno narzucone. Pomimo moich rozmów, aby przesunąć godzinę spotkania nie przychylono się do mojej prośby. Mam bardzo odpowiedzialną pracę i w tym terminie nie mogłem przyjechać do Rzeszowa. Przesłałem oświadczenie do radia Rzeszów, które zostało odczytane na antenie radia. W dniu dzisiejszym (wtorek, 16 listopada - red.) też ma mieć miejsce debata, ale jej godzina jest zmieniona na prośbę pana prezydenta Dzubińskiego, na co zresztą przystałem, chociaż zmiana godziny nie odpowiada mi. Chcę uczestniczyć w debatach, ale na warunkach jakie odpowiadają wszystkim kandydatom.
TR24: Na pewno śledzi Pan przedwyborcze sondaże w lokalnych mediach. Jak Pan skomentuje ich wyniki?
Janusz Kropornicki: Nie śledzę sondaży. Tym zajmuje się sztab wyborczy. Ja skupiam się na pracy kampanijnej. Nie mam pewności, że są miarodajne, bo obejmują małą grupę reprezentatywną.
TR24: Jak ocenia Pan rządy koalicji PiS i TPP w Tarnobrzegu?
Janusz Kropornicki: Dobra i bezpieczna koalicja dla obecnego prezydenta miasta, ale nie dla naszego miasta, bo nie docenia znaczenia gospodarki i niewiele robi w tym kierunku.
TR24: Jak Pan się odniesie do stwierdzenia prezydenta Dziubińskiego, o tym, że jego konkurenci w kampanii nie używają argumentów?
Janusz Kropornicki: Przedstawiłem program wyborczy, w którym zawarłem to co chciałbym zrealizować, również jako zadania najpilniejsze. Mój program oficjalnie na konferencjach poparli parlamentarzyści. Spotykam się z wyborcami na rynku, na spotkaniach i rozmawiam na temat programu używając właśnie argunentów. Mieszkańcom wysłałem list, w którym nakreśliłem wizję rozwoju miasta, następnie ulotkę z programem wyborczym. Jest on dostępny na mojej stronie internetowej. Być może pan prezydent widzi tylko moje bilboardy. Szkoda, że kandydaci nie zdecydowali się na telewizyjną debatę, bądź debatę w radiu lokalnym.
TR24: Jak przekona Pan mieszkańców do oddania głosu na Pana kandydaturę?
Janusz Kropornicki: Kompetencją, umiejętnością zarządzania i gospodarowania pieniądzem, spójnym programem i potwierdzoną wolą współpracy przez parlamentarzystów i wszystkie środowiska, którym na sercu leży dobro naszego miasta.
-------------------------------
ZANIM ZAGŁOSUJESZ PRZECZYTAJ CO MÓWIĄ KANDYDACI
wywiad z Janem Dziubińskim - kliknij i przeczytaj
wywiad z Norbertem Mastalerzem - kliknij i przeczytaj
wywiad z Tadeuszem Gospodarczykiem - kliknij i przeczytaj
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS