a
a
- Ta plaga przypomina inwazję mutantów z filmu science-fiction - mówi TR24 Monika Bednarczyk z tarnobrzeskiego Serbinowa. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej - dodaje z nadzieją w głosie. Po licznych skargach Urząd Miasta wynajął specjalistyczną firmę zajmującą się dezynsekcją, czyli likwidacją uciążliwych owadów. Walka polega na rozpylaniu owadobójczego środka na terenach opanowanych przez dorosłe komary. Niszczone są także ich larwy w zbiornikach wodnych. Specyfik, jak zapewniają pracownicy ekipy z Bielska-Białej, jest zabójczy tylko dla krwiopijców.
Jeszcze kilka dni temu problem prawie nie istniał, teraz, po długotrwałych opadach, jest nie do zniesienia. Najbardziej w pobliżu Wisły i lasu Zwierzyniec. Jak podaje przedstawiciel firmy Dertex, specjalisty od "czyszczenia", we wtorek pryskano tereny przy działkach na Nadolu, Przywiślu, Dzikowie i Wymysłowie. Wczoraj miało to miejsce na działkach na "Kamionce", w Zwierzyńcu oraz w Zakrzowie, Sielcu i Wielowsi - rolniczych osiedlach Tarnobrzega. Dziś ewentualne poprawki - mieszkańcy zgłaszali w Urzędzie Miasta także m. in. plac przy fontannie w centrum miasta i, położony tuż przy Zalewie Machowskim, Nagnajów. Jak podaje Urząd Miasta akcja będzie kosztować ok. 13 tysięcy zł i powinna zlikwidować uciążliwy problem na dłuższy czas.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS