a
a
Huta czeka teraz na inwestora strategicznego i szykuje się do prywatyzacji biznesu maszyn budowlanych HSW. - Nie mamy nic do powiedzenia, jeżeli właściciel nie chce prowadzić dalej działalności gospodarczej na swoim majątku. Zwracamy tylko uwagę na to, czy spełnione są pewne wymogi: zabezpieczenie pracowników i inwestycji, które będą się rozwijać - podkreślił Szostak.
- Jesteśmy za dobrze ukierunkowaną prywatyzacją. Po rozmowach w Warszawie udało nam się ją na takie tory wprowadzić. Gdy będzie to inwestor polski, my na tym skorzystamy, jeśli nie - zyski "pójdą" też zagranicę - dodał przewodniczący.
Zakład prowadzi również negocjacje z austriacką firmą Hartl, w sprawie ustalenia warunków współpracy na 2010 r. Ze starostwem powiatu stalowowolskiego realizuje program "Podnoszenie kultury technicznej pracowników HSW". Odbywają się szkolenia i kursy, w których hutnicy mogą uczestniczyć podczas godzin pracy. - Projekt jest dobry dla rozwoju pracowników. Są w nim zajęcia z języków obcych. Należy także robić wszystko w kierunku aktywizacji tych bezrobotnych - podkreślił Szostak.
Jak powiedział TR24 przewodniczący związków zawodowych HSW, będą starać się pozyskać środki z Europejskiego Funduszu Globalizacji. Szostak zapewnił, że można dzięki niemu otrzymać pieniądze od razu dla konkretnego pracownika. - Skierowany jest on do zakładów, które dotkliwie odczuły kryzys gospodarczy. Realizowany jest w latach 2007-2012. Wymaga to jednak zainwestowania przez rząd 35 proc. środków własnych - dodał.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS