a
a
- To, co zostaje szkole to jest powierzchnia, na której stoi budynek i boiska asfaltowe. Reszta zostanie sprzedana - mówił podczas piątkowej konferencji prasowej Lucjusz Nadbereżny.
Według Nadbereżnego przed podjęciem decyzji radni nie otrzymali pełnej informacji. W uchwale napisano, że część boiska o powierzchni jednego hektara zostanie sprzedana, a do dyspozycji szkoły zostanie 2,4 ha.
- To, co zostaje szkole to jest powierzchnia, na której stoi budynek i boiska asfaltowe. Reszta zostanie sprzedana - podkreślił radny. - Cieszymy się, że na pozostałej części powstaną Orliki i rozbudowana zostanie hala sportowa, ale ta szkoła powinna mieć główny cel sportowy i nie powinna pozbywać się boiska, bo za rok lub dwa może pojawić się pomysł na wykorzystanie tego placu - dodał.
Tego samego zdania jest Rafał Weber, który przedstawił w piątek pomysł Klubu Radnych PiS na wykorzystanie boiska. - Uważamy, że to idealne miejsce na skatepark z prawdziwego zdarzenia, o który stalowowolska młodzież walczy od kilku lat - mówił radny. - To centrum miasta, gdzie mieszkają młodzi ludzie, obok skateparku mógłby powstać plac zabaw, na którym rodzice z dziećmi mogliby spokojnie wypoczywać - dodał.
„NIE LIKWIDUJEMY BOISKA, BĘDĄ ORLIKI”
Radni zgodnie podkreślali, że miasto chce sprzedać działkę pod budowę bloków komercyjnych, a nie komunalnych czy socjalnych, które ich zdaniem w Stalowej Woli są najbardziej potrzebne. - Większości młodych ludzi nie będzie stać na kupno takich mieszkań - tłumaczył Nadbereżny. Radny poinformował, że jego klub analizuje pod kątem prawnym podjętą tydzień temu uchwałę, aby następnie wywołać dyskusję na ten temat.
Na konferencji pojawił się również dyrektor ZSO nr 2. - Przyszedłem zobaczyć, co tutaj się dzieje, bo nikt mnie nie pytał o pozwolenie na wejście na teren boiska - mówił Czopor. - Chciałem się odnieść również do słów pana Nadbereżnego, który obrażał mnie podczas sesji w sposób zdecydowany mówiąc o mnie „dyrektor wuefista” i że zaniedbałem boisko - dodał.
Dyrektor podkreślał, że trzy lata temu, kiedy szkołą zarządzał jeszcze Janusz Zarzeczny boisko było w gorszym stanie. - Ta szkoła ani raz nie dostała dofinansowania, które umożliwiłoby zakup mączki, wywalcowanie bieżni czy poprawienie murawy. Boiska asfaltowe są archaiczne w XXI wieku - zaznaczył Czopor. - Jeśli ktoś mówi, że likwidujemy boisko jest w błędzie, boiska będą tylko inne, Orliki, bo to wyzwanie XXI wieku i myślę, że każdy chłopak w podstawówce czy gimnazjum chciałby na takim boisku pograć - dodał dyrektor.
„OBRAŻA W BEZCZELNY SPOSÓB”
Zdaniem Czopora obok Orlików, czyli boiska trawiastego i wielofunkcyjnego znajdzie się również miejsce na takie wyposażenie jak skocznia, bieżnia czy górka, z której zimą można byłoby zjeżdżać na sankach. - Dostałem przyrzeczenie od prezydenta, że miasto zabierze nam tylko taką część boiska, jaka będzie wymagana do budowy bloku, bo nie wiadomo jeszcze ile miejsca będzie on zajmować - poinformował dyrektor. - Na pewno nie stracimy całego boiska, bo Orliki mają sięgać jakieś pięć metrów za bieżnie, a od Orlika będzie musiał być jeszcze odstęp. Same Orliki zajmą ok. 35 - 40 arów - dodał.
Czopor przypomniał, że oprócz Orlików planuje rozbudować halę sportową przy szkole na potrzeby koszykówki i siatkówki. - Nie jesteśmy w stanie wygospodarować na to choćby 1 mln zł. Dobudowanie sześciu metalowych przęseł sali wyceniono na 1,6 mln zł, a Orliki na 1,5 mln zł, a już wiemy, że nie mamy szans na dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego - tłumaczył. - Program na Orliki kończy się w 2012 roku, więc dla nas to ostatnia szansa - dodał.
Na koniec dyrektor odniósł się do wypowiedzi Nadbereżnego podczas sesji pod jego adresem. - To boisko szkolne, a nikt mnie przed sesją nie pytał o moje plany w związku z nim, tylko w bezczelny sposób obraża się mnie jako nauczyciela wychowania fizycznego, ale też kiedyś byłem młody, więc tym razem mu wybaczam - mówił dyrektor ZSO nr 2. - Cieszę się, że Nadbereżny jest za sportem, ale sport trzeba ratować na Hutniczej, w klubach sportowych, a nie w szkole, bo szkoła jest przede wszystkim od nauki i kształcenia, a przy okazji rozwoju kultury fizycznej - dodał.
CZOPOR: JESTEŚ ŚMIESZNY
Radny wyjaśnił, że nie pytał dyrektora o pozwolenie na organizację konferencji na terenie boiska, ponieważ nie jest ono już pod zarządem szkoły.
- Dyrektor wystąpił w lutym do prezydenta o wyjęcie tego terenu ze stałego zarządu dyrekcji szkoły także formalnie ten plac nie należy już do Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2, bo wniosek został przyjęty - tłumaczył Nadbereżny i na koniec przytoczył statystyki sprzed pięciu lat, w których szkoła była na drugim miejscu w województwie podkarpackim. Poinformował również, że obecnie jest na 27. Miał to być dowód na zaniedbanie sportu w szkole.
- Jesteś śmieszny. Śmieszysz mnie swoją wypowiedzią. Pan Zarzeczny wysyłał swoich uczniów nawet na unihokeja, żeby tylko zdobyć parę punktów. Miejsce w rankingu podkarpackim nie jest żadną wykładnią stanu boiska - mówił dyrektor. - W tamtym roku byliśmy na dziewiątym miejscu - podkreślił.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS