a
a
Obecnie w Stalowej Woli jest sześć gimnazjów publicznych, jedno katolickie i społeczne. W publicznych placówkach uczy się 1769 uczniów, w społecznym 53, a katolickim 230.
- Według mnie tworzenie gimnazjum integracyjnego jest wbrew nowej ustawie antydyskryminacyjnej. Dzieci z wadami nie powinny być znakowane, ale uczyć się w szkole ogólnodostępnej - mówiła radna Joanna Grobel - Proszowska. - To zaprzeczenie osiągnięcia Stalowej Woli, którym stało się Gimnazjum nr 3, gdzie w szkole ogólnodostępnej utworzono oddziały integracyjne. Tworzenie naznaczonego gimnazjum jest ewidentnym błędem - oceniła radna.
Wśród zaproszonych na komisję gości również było słychać głosy, że tworzenie w pełni integracyjnej placówki to dyskryminacja i zaprzeczenie integracji. Rodzice dzieci niepełnosprawnych oraz pracownicy szkoły uważają, że taka placówka nie ma racji bytu, ponieważ rodzice nie będą chcieli posyłać swoich dzieci do klas z niepełnosprawnymi i w ten sposób powstanie druga szkoła specjalna. W obronie swojej szkoły napisali pismo do prezydenta i rady miasta, w którym przekonują, że takie gimnazjum powinno być w każdym mieście.
... JAK SŁOŃ W SKŁADZIE PORCELANY
Według projektu uchwały uczniowie Gimnazjum nr 3 bez orzeczeń o nauczaniu specjalnym będą przenoszeni do gimnazjów numer dwa i pięć. Część nauczycieli, którzy stracą pracę będzie mogła ją znaleźć również w tych placówkach oraz innych szkołach na terenie miasta. - Dyrektorzy szkół będą zobowiązani do zatrudniania w pierwszej kolejności nauczycieli zlikwidowanego gimnazjum w każdym przypadku zwolnienia się miejsca pracy - zapewniła Halina Wołos, naczelnik Wydziału Edukacji i Zdrowia. - Nie ma możliwości zapewnienia pracy wszystkim - dodała.
Radni jednogłośnie skrytykowali przygotowaną uchwałę. Radna Grobel - Proszowska przypomniała uchwały dotyczące prywatyzacji przedszkoli i planowanej likwidacji SP nr 1. - Ta uchwała przypomina mi zachowanie słonia w składzie porcelany. Dostałam ją dopiero wczoraj. Jestem oburzona trybem, w jakim ma być podejmowana decyzja. To skandal - mówiła radna. - Ja nie jestem maszynką pana prezydenta do głosowania. W takim stopniu nieprzygotowania nie jestem w stanie podjąć tej uchwały, bo nie mamy żadnego rozwiązania - dodała.
Grobel - Proszowska zauważyła, że w mieście brakuje polityki edukacyjnej. Według radnej świadczą o tym plany likwidacji szkół w przeszłości oraz brak sieci gimnazjów. - Mamy dwa silne lobby, czyli gimnazja numer dwa i pięć, gdzie wciąż dopycha się nowych uczniów - mówiła Grobel - Proszowska. Radna nie chce się zgodzić również na to, aby w przypadku likwidacji szkoły przenieść oddziały integracyjne do SP nr 7. - Mamy jeszcze zapomniane dwie szkoły na Zatorzu i może warto w tej sprawie pomyśleć właśnie o nich - podpowiedziała.
LIKWIDACJA „TYLNYMI DRZWIAMI”
Głos w sprawie uchwały zabrał również wiceprzewodniczący rady Dariusz Przytuła. - Leży mi na sercu los nauczycieli, którzy stracą pracę i ich rodzin. To dla nich tragedia - mówił wiceprzewodniczący. - Nie mogę zgodzić się na likwidację szkoły w tak szybkim tempie - dodał. Przytuła skrytykował również sposób, w jaki rada i zainteresowani tematem dowiedzieli się o przygotowanej uchwale. - Nawet ja jako wiceprzewodniczący dowiaduję się o zamiarze likwidacji gimnazjum z internetu. To nieprawdopodobne, aby prezydent tak traktował władze rady miejskiej - ocenił radny.
Radny Lucjusz Nadbereżny zapowiedział natomiast, że jeśli uchwała w poniedziałek zostanie przyjęta, osobiście złoży wniosek do wojewody o jej unieważnienie ze względu na złamanie procedur głosowania. Radni za późno otrzymali materiały dotyczące tej sprawy. - Powinniśmy je dostać do domów najpóźniej w poniedziałek, oficjalnie dostępne były dopiero we wtorek - mówił Nadbereżny.
Przeciwko uchwale wystąpili również radni Ewa Kosak - matka placówek integracyjnych w mieście, która jak podkreśliła sama jako nauczycielka trzykrotnie traciła pracę z powodu restrukturyzacji, Elżebieta Komsa, Jerzy Augustyn i Stanisław Ordon. - Pracuję w szkole od 40 lat i przez ten czas byłem świadkiem wprowadzania wielu zmian tylnymi drzwiami w czasie wakacji czy ferii - mówił Ordon. - Termin jest bardzo zły i jest nie do przyjęcia - dodał radny. Radna Komsa podkreślała, że rada nie chce być katami jednostek oświatowych i jest rozczarowana uchwałą.
TO NIE ZAMIAR LECZ POSTANOWIENIE
Radna Maria Rehorowska zaapelowała do rodziców i pracowników szkoły o walkę. - Dzięki takiej solidarności udało się uratować szkołę nr 9 - przypomniała radna. Rehorowska skrytykowała moment, w którym uchwała została przekazana radnym. - Mamy ferie. To dla szkół czas odpoczynku i wyjazdów, nie ma możliwości konsolidacji rodziców i nauczycieli. Ta uchwała dla mnie to nie zamiar, ale postanowienie - mówiła radna. - Przypuszczam, że gdyby była o tym mowa rok temu to prezydent nie wygrałby tych wyborów - dodała.
Jeśli gimnazjum zostanie zlikwidowane 42 nauczycieli straci pracę. Siedmioro z nich ma prawo do emerytury. Obecnie w Stalowej Woli jest sześć gimnazjów publicznych, jedno katolickie i społeczne. W publicznych placówkach uczy się 1769 uczniów, w społecznym 53, a katolickim 230. Według prognoz za rok do stalowowolskich gimnazjów będzie uczęszczać 1802 uczniów, a do 2016 roku liczba ta zmniejszy się do 1579. W 2010 roku na utrzymanie gimnazjów gmina wydała 2, 505 546, 78 zł.
Aspekt ekonomiczny jest jednym z trzech powodów podjęcia planów likwidacji Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 3. Prezydent Andrzej Szlęzak zapewnił, że dzięki temu zaoszczędzi rocznie 1 mln zł. Według prezydenta szkoła jest za duża dla niespełna 300 uczniów, których z roku na rok będzie coraz mniej. Szlęzak chce przekazać budynek powiatowi, aby przenieść tam Zespół Szkół Specjalnych. W zamian miasto otrzymałoby działkę pod inwestycje.
Więcej na ten temat: Gimnazjum nr 3 do likwidacji.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS