autor: Monika Stojowska / 03.01.2010
a |a |a

Jurand Lubas: ja się nie poddam

Naruszenie prawa, niedemokratyczne formy prowadzenia obrad i autokratyzm zarzucali przewodniczącemu rady miasta przedstawiciele opozycji. Radni wystąpili w listopadzie z wnioskiem o odwołanie Juranda Lubasa z tego stanowiska. Podczas grudniowej sesji, uchwała o jego usunięciu nie została jednak przyjęta.      

Jurand Lubas jest Przewodniczącym Rady miasta od 2006 roku. Zapowiada, że w najbliższych wyborach, również będzie kandydował. Jurand Lubas jest Przewodniczącym Rady miasta od 2006 roku. Zapowiada, że w najbliższych wyborach, również będzie kandydował.
fot. Monika Stojowska

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Norbert Mastalerz, Stanisław Uziel, Stanisław Banaszak, Ryszard Kiper, Dariusz i Iwona Kołkowie, Marek Gosztyła oraz Tomasz Pawlik, posądzili przewodniczącego o dopuszczenie się szeregu uchybień.  „Ostatnim rażącym przykładem nieudolności Pana Juranda Lubasa jest naruszenie prawa w sprawie wszczęcia procedury wygaśnięcia mandatu Norberta Mastalerza (brak opinii prawnej w momencie umieszczenia punktu w porządku obrad)” - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

LUBAS W ROLI GŁÓWNEJ

Grudniowa sesja, skoncentrowała się przede wszystkim wokół osoby przewodniczącego. – To nie jest facet, który powinien być na tym miejscu. Potrzeba godnej reprezentacji miasta i człowieka, który byłby bezinteresowny, praworządny, opanowany –  tego przewodniczącemu zapewne brakuje, w momencie gdy udziela radnym możliwości wypowiedzi – powiedział Marek Gosztyła.

Z kolei Dariusz Kołek wytknął Lubasowi brak obiektywizmu i nieuzasadnione oceny. Podkreślił również, że podpis pod wnioskiem o odwołanie, nie ma nic wspólnego z osobą Norberta Mastalerza. - Przewodniczący nie jest rzetelny. Powinien reprezentować radę, a nie tylko prawą stronę tej sali. Nie rozumiem zarzutu moich powiązań z Mastalerzem – mnie jest tak samo daleko do PiS-u, jak do radnego Mastalerza. Jestem rzecznikiem własnych interesów – powiedział radny Kołek (PO).

GŁOS PRAWICY

Prezydent Tarnobrzega Jan Dziubiński dosadnie ocenił  sytuację panującą na sali. – Myślę, że dzisiejszy dzień jest dowodem na to, że gdy się ma miękkie serce to ma się twardą d.... Wiele razy pan Lubas zezwalał nawet na trzykrotne wystąpienia radnych opozycji, z której to prawa strona sali niejednokrotnie nazywana była "dziadkami i staruchami". A to że przewodniczący pozwala czasami prezydentowi zabrać głos i liczy się z jego zdaniem, to jego statutowy obowiązek – podkreślił Dziubiński.

– Walczyłem o pozycję opozycji. Prezydent mnie ostrzegał, że przewiozę się na tych ludziach. Możecie klękać i drzeć szaty, a ja się nie poddam – zaakcentował Lubas.

Przewodniczący przygotował opinie na swój temat,  zamieszczane na łamach prasy i  w internecie. – W rankingu radnych znalazłem się na drugim miejscu. Nie boję się kolejnych wyborów. Na kolana proszę państwa, bo są trzy warunki dobrej spowiedzi, a ja przed społeczeństwem niczego się nie obawiam – podsumował.

Uchwała o odwołanie Juranda Lubasa nie została przyjęta, bo 12 radnych było przeciw, 6 za a 1 wstrzymał się od głosu. „Najlepszy szef pod słońcem”, jak określili Lubasa współpracownicy, będzie ich nadal prowadził. W głosowaniu nie brał udziału Norbert Mastalerz.


autor: Monika Stojowska / 03.01.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (18)

->
Mieszkańcy Tarnobrzega!
|Igor
2010.01.03
12:12
Nieraz zastanawiam się nad tym, czym społeczeństwo tego sympatycznego miasta zasłużyło sobie na takich niedojdów, jakimi są radni tego miasta. Drodzy Państwo! Już niedługo będziecie mieli okazję wybrać nową radę miasta. Pamiętajcie o tym, że ludzie, którzy nie mają marzeń, którzy nie mają wizji, którzy nie umieją się wysłowić nie mogą być dobrymi radnymi. Tarnobrzeg ma fatalną radę i to już od kilku kadencji. To miasto umiera, a rada i prezydent tego nie widzą. Kto wybiera na radnego takiego faceta jak J. Lubas, to jakaś paranoja, ten gość nie nadaje się na reprezentowanie obywateli miasta. Tak naprawdę ja nie widzę praktycznie ani jednej osoby w tej radzie, która zasługuje na miano radnego. Oni są śmieszni i bezradni.

->
Racja, wszyscy są do bani, nawet gdy sie...
|kiko
2010.01.03
17:16
Racja, wszyscy są do bani, nawet gdy sie kłoca to farsa. Lubie czytac artykuly tej pani

->
zwyrodnialce i mutanty
|jezdny kraska
2010.01.04
00:23
j.w.

->
Jakieś 12 lat temu popełniłem błąd i maj...
|HeadShrinker
2010.01.04
10:56
Jakieś 12 lat temu popełniłem błąd i mając dużo wolnego czasu - obejrzałem byłem obrady Tarnobrzeskiej rady miasta. Przyznaje, że poczułem się tak jakby mi ktoś w pysk dał - widząc jak kilku nierobów za moje pieniądze wyzywa się publicznie. Wtedy akurat jeden radny oskarżał drugiego o to, że ów ukradł z budowy płyty betonowe (dojazd się nimi "brukuje" przeważnie) - inny z kolei grzmiał, iż jeszcze inny radny go pomawiał na rynku - i że ma na to świadków. Nigdy więcej nie wróciłem oglądania obrad. Ale prawda jest taka, że owa rada choć przaśna i przeważnie głupia - jest w stanie poradzić sobie z tym do czego została wybrana. Innymi słowy - nawet jeśli to banda degeneratów i mutantów - to przynajmniej nie budują mostów wzdłuż Wisły, etc. Jeszcze inaczej rzecz ujmując. Jak oddaje auto do mechanika - nie obchodzi mnie poziom erudycji tegoż mechanika, nie obchodzi mnie to czy będę w stanie prowadzić z nim dyskurs na tematy bytów transcendentnych, nie obchodzi mnie to jakim językiem się posługuje i co robi w wolnym czasie. Mało tego nawet jeśli naprawi mi auto odprawiając taniec świętego Wita - i AUTO BĘDZIE W PORZĄDKU ( tzn sprawne) po odbiorze z warsztatu - to mnie wsio rawno jest to kim ów mechanik jest i jaki ma charakter. Radni nie są nikim więcej jak takimi mechanikami. Będąc przy okazji ludzi z marzeniami. Kiedyś taki jeden agitował mnie via gg. Tłumacząc, że jeśli zagłosuje na jego kandydata - to w Tarnobrzegu zlikwidowane, zostanie stanowisko wiceprezydenta - i z oszczędności powstałych tym sposobem - będzie można wybudować nowe drogi. Co do samego umierania miasta - przypomina, że nasze miasto powinno umrzeć już dawno. Naszym jedynym źródłem dochodu był Siarkopol - którego już nie ma a mimo to nie jesteśmy taką mniejszą wersją Radomia (tam padł literalnie niemalże cały biznes). Drugim ciosem dla Tarnobrzega była reorganizacja województw. Zmiana rady i prezydenta - nie wzbogaci naszego regionu ani też nie sprawi, iż miasto nam się rozrośnie na kształt warszawy.

->
Jacy ludzie taka rada miasta!!!!
|dj dziubbbo
2010.01.04
11:03
A kto wybrał tę radę miasta? Tarnobrzeżanie!!!! Sami głosujecie na ludzi tego pokroju, to teraz nie narzekajcie tylko przyklaskujcie im....szczególnie dj dziobbbo - wszak to mąż stanu!!!!

->
Radny to nie mechanik!
|Igor
2010.01.04
15:36
Aż się chce kolego wykrzyczeć, gdzie Krym a gdzie Rzym. Radny to nie mechanik samochodowy. Co do mechanika to racja, ma się znać na naprawie pojazdu, ale radny to co innego. Jeżeli nie umie się wysłowić, jeżeli nie umie przekonać pozostałych do swojej racji, jeżeli nie ma wizji rozwoju i istnienia miasta wtedy staje się bezradnym radnym. Przychodzi na sesję tylko po to aby podpisać obecność i mieć prawo do pobrania "kasy". Oczywiście problem jest znacznie poważniejszy i akurat nie jest to miejsce na prowadzenie dywagacji, choć przydałoby się utworzenie forum na tym portalu. Pozdrawiam wszystkich tarnobrzeskich internautów, a radnym w Nowym Roku życzę aby oprzytomnieli, choć może nie bo za 10 miesięcy wybory i a nóż ktoś uwierzy w ich niecne zamiary poprawności i ponownie wybierze tych oszołomów do nowej rady. Proszę popatrzeć na sesję RM, którą pokazuje lokalna telewizja, coś strasznego, toż to żenada i obciach aż wstyd. Panu Lubasowi gratuluję dobrego samopoczucia. Aż się prosi powiedzieć "Kończ waćpan, wstydu oszczędź".

->
Igor ma racje
|Gaspar
2010.01.04
16:57
Popieram wypowiedz Igora. Żeby być radnym trzeba coś prezentować, mieć pewna wiedzę, wizje działania, strategie rozwoju - niestety nie w Tarnobrzegu - tu wystarcza uklady i znajomosci. Efekty każdy widzi!

->
Igor-> Nie chciałbym być złośliwy tym ni...
|HeadShrinker
2010.01.04
17:16
Igor-> Nie chciałbym być złośliwy tym niemniej nie pozostawiasz mi inszej możliwości - ów mechanik to była taka metafora. Którą jednakże rozwinąć muszę aby uniknąć niedomówień. Jeśli ów mechanik ma współpracownika - i będzie się z onym współpracownikiem podczas reperacji auta - bił i kopał, a moje auto zostanie naprawione - to wiedz, iż nie będzie mnie to obchodziło. Takoż i z radnymi - a niech się za łby biorą - co mnie to obchodzi? Ponadto - owszem byłoby wspaniale mieć radnych, którzy umieją się pięknie wysławiać, którzy umieją przekonać innych do swoich racji, etc. Tylko powiedz mi proszę czy to są takie nieodzowne cechy radnego? Radny w mojej opinii ma być skuteczny - patrząc przez pryzmat tego czy jest w stanie wprowadzić w życie założenia partii/etc. I wcale nie potrzebuje do tego talentu krasomówczego, erudycji, etc - wystarczy "większość". Gaspar-> Jeśli nie chcesz zostać uznany za Trolla - napisz mi proszę co masz na myśli poprzez "efekty", które to każdy widzi? Czyżbyś widział w naszym mieście mniejszą kopie Radomia? Czyżby aż tak źle to nasze miasto wyglądało? Ciekawym też tego jak powinna wyglądać taka strategia rozwoju? Choćby jej założenia - musisz je znać bowiem gdybyś nie znał - nie wiedziałbyś tego czy ktoś takąż strategią dysponuje (w sensie zamysłu politycznego) czy też nie.

->
Efekty?
|Gaspar
2010.01.05
00:05
Inwestorzy, zachamowanie emigracji młodych, promocja miasta, spadek bezrobocia - o takie efekty chodzi.

->
Są jeszcze i inne problemy!
|Igor
2010.01.05
10:36
Moi Drodzy! Tarnobrzeg się zadłuża, dochodzi do niebezpiecznej granicy zadłużenia, dlatego trudno będzie o nowe inwestycje, które mogłyby rozwiązać problemy tego miasta. Piszę tego miasta, ponieważ ja tu bywam tylko gościnnie przez kilkanaście godzin tygodniowo. Będąc z zewnątrz łatwiej mi dostrzegać wszelkie minusy, choć będąc sprawiedliwym muszę napisać, że jest tu dość dużo plusów. Minusem tego miasta jest komunikacja w centrum. Czy ktoś z radnych lub od pana prezydenta zastanawiał się poważnie nad rozwiązaniem tego problemu. Albo inny problem. Proszę powiedzcie mi, jak długo będzie trwało zagospodarowanie jeziora machowskiego. Czy są plany jego zagospodarowania, a jeżeli tak to czy przewidziano w nich rozwój infrastruktury turystycznej, która da nowe miejsca pracy po zlikwidowanym przemyśle siarkowym. Nowe miejsca pracy nie tylko sezonowe, ale całoroczne. Czy Prezydent ma wizję utworzenia czegoś unikalnego, czy tylko zwykłego ośrodka jakich w Polsce jest wiele. Nie proście mnie o receptę, rozwiązanie leży w gestii władz miasta i rady miasta. Ja tylko pytam. Przypuszczam, że zmarnujecie szansę, jak jeszcze dziś istnieje, ale do tego należy mieć wizję i szerokie horyzonty, czego niestety mechanik samochodowy mieć nie musi, bo on musi umieć naprawić samochód. A więc niechże ten mechanik - prezydent naprawi sytuację finansową miast i odda warsztat w godne ręce. Nowoczesnego samochodu nie da się naprawiać starymi metodami. To już nie ta generacja. Pozdrawiam internautów z Tarnobrzega.

->
Gaspar---> No to żeś mnie wprost zarzuci...
|HeadShrinker
2010.01.05
16:41
Gaspar---> No to żeś mnie wprost zarzucił "konkretami". Primo "emigracja młodych" - to taki ogólnik godny trolla. Bowiem nie mam pojęcia czy masz na myśli emigracje - z miasta do innych miast, czy tez z miast do innych krajów. Jeśli masz na myśli tę międzynarodową - to jest to problem ogólnopolski - zmiana rady miasta nic tu nie pomoże. Za granicą można lepiej zarobić ot i cała logika. Jeśli masz na myśli te międzymiastową migrację - to wiedz, że każde małe miasto się z takimi problemami boryka, taka dola prowincji. Przykładowo - mało kto bo kilku latach spędzonych w Krakowie -zdecyduje się na powrót do Tbg. Większe miasto = więcej miejsc pracy, większe spektrum zarobków. W tym miejscu rada tyż ma za przeproszeniem G do gadania. 2) Promocja miasta - Po pierwsze kosztuje (i jest to koszt astronomiczny jak dla nas), po drugie co mamy promować? Żadnych atrakcji turystycznych nie mamy, nie ma czym przyciągać turystów. Inwestorów też nie ma czym bo i na uboczu nasze miasto leży. Całkiem niedaleko Rzeszów jest, który z racji położenia ściąga inwestorów do siebie. 3) Spadek bezrobocia - jak sobie wyobrażasz walkę radnych z bezrobociem? Mają może wprowadzić sztuczne zatrudnienie jak za dawnych czasów? Igor---> Zadłużenie Imgo to pokłosie dawnych słusznie minionych czasów - oraz tego, że Tbg utrzymywało się głównie z Siarkopolu - W czasach prosperity zatrudniano tam wszak kilkanaście tysięcy ludzi, głównie tarnobrzeżan. Potem Siarkopol upadł - a miasto zostało z kupą robotników, z którymi nie wiadomo co robić. Region się jakoś podźwignął - zapewne w sporej części dzięki akcesowi do UE - sporo ludzi wyjechało tam (tzn do krajów UE) do pracy. Tym niemniej mogło być znacznie gorzej - vide ów Radom. Co do zalewu --> chwilowo jest chyba jeszcze nie dokończony ergo - nie ma czego promować. Gwoli wyjaśnienia należy dodać, że w pierwszej kolejności ów zalew miał zabezpieczyć miasto przed skutkami ewentualnych powodzi. Choć przyznaje, że według napisu na kamieniu obok tarasu widokowego (wybacz szumną nazwę) powinien już zostać dawno ukończony. Przypominam jednakże, że koszt tego przedsięwzięcia jest cokolwiek ogromny i tu bym upatrywał przyczyn jego nie-dokończenia. Codo Komunikacji - to domyślam się, że chodzi o korki - i jeśli mam być szczery nie widzę tutaj niczego co można by zrobić aby owe korki rozładować. Dróg się nie poszerzy - bo i nie ma jak. Jedyne co mi przychodzi do głowy to kursy doszkalające dla kierowców - szczególnie nauczenie ich tego jak należy jeździć po rondach ;) Na zakończenie - kontynuacja metafory o mechaniku. Dobry mechanik taki, który zna sie na rzeczy - i nowe auto naprawi. Nie ma dla niego znaczenia czy ktoś do niego przyjedzie Havranką 20 letnią - 12 letnim Mitsubishi Eclipse na podwójnym wałku - czy też kilku letnim Audi. Natomiast świeżo upieczony mechanik - może mieć właśnie z tymi starymi autami problem i może nie wiedzieć jak mu sprostać. Rozwiązaniem byłoby dwóch mechaników - jeden "stary" wyga a drugi nowy ;) Sam nowy niczego dobrego nie zrobi - mimo szczerych chęci.

->
To po co rada?
|Czacza
2010.01.05
21:47
Z powyższego postu wynika, ze rada Tarnobrzega nie ma na nic wpływu! Nie ma możliwości pozyskiwania przedsiebiorcow którzy beda inwestować i tworzyć miejsca pracy, nie ma możliwości promowania miasta...bzdura! Nieudacznicy i politykierzy nie maja takich mozliwosci a raczej umiejętności. Mielec to miasto porownywalne do Tarnobrzega, tam jakoś można, podobnie w Stalowej. W Tatnobrzegu nie! Dlaczego? Bo miastem rzadzi sitwa drobnomieszczanskich politykierow, bez umiejetnisci zarzadczych i menadzerskich. Taki tarnobrzeski ukladzik śmieszny.

->
Napisane zostało w 2002r.własnie to....artykuł.
|korkociąg
2010.01.06
08:45
Człowiek z betonu Gdy kocha się dzieci a szydzi z dorosłych zawieszą na człowieku Order Uśmiechu. Stanisław Uziel Order Uśmiechu dostał na wniosek dyrekcji Domu Dziecka w Skopaniu k. Baranowa Sandomierskiego. Pomagał dzieciom, to dostał. A to im autobus z lekka tylko uszkodzony z Niemiec sprowadził, a to jakieś frukty głodującym dzieciom w Bieszczadach zawiózł. To kasę od biznesmenów na biedne dzieci zebrał. Sprawiło to wszystko, że jedna z gazet o zasięgu regionalnym zrobiła go Człowiekiem Roku. Najpewniej dalsza chęć niesienia pomocy dzieciom kierowała Stanisławem Uzielem, gdy wstąpił do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, gdzie piastuje stanowisko wiceprzewodniczącego województwa podkarpackiego. Zresztą pewnie miał i powody osobiste. Niedawno został przedstawicielem podkarpackiego w UNICEF. W Tarnobrzegu otoczony jest z tej okazji mirem, choć są i tacy, co umniejszają troszkę jego prestiż nazywając go złodziejem i oszustem. Samoprzylepne płyty drogowe Zanim radny Uziel został radnym, sprowadzał samochody z Niemiec za zaliczeniem. Niektórym przywoził, inni ponoć do dziś nie mają ani kasy, ani samochodów. Ludzkie gadanie nie przeszkodziło Stanisławowi Uzielowi w zrobieniu kariery samorządowej. I to nie byle jakiej. Jest języczkiem u wagi w Radzie Miejskiej Tarnobrzega. Przez to jest ważny i dostał kierowniczy stołek w jednym z miejskich zakładów. 27 kwietnia 2002 r. mieszkańcy osiedla Zakrzów poinformowali radnego Jana Korczaka z SLD, że ktoś podp... betonowe płyty drogowe z terenu dawnej betoniarni. Radny dowiedział się swoimi kanałami, że płyty ułożono na osiedlu Wielowieś. Leżą w formie drogi do prywatnego zakładu mechaniki samocho- dowej. Wywieźli je panowie Kazimierz Kosior, bezrobotny, i Stanisław Uziel – radny. Panowie wywieźli również sporo złomu z rozbiórki blaszanego budynku. Radny Korczak złożył interpelację do prezydenta miasta. Poprosił o ustalenie, ile warte były płyty, ile straciło miasto i kto jest właścicielem obiektu. Prezydent miasta Jan Dziubiński, człowiek prawicy, odpowiedział radnemu, m.in. że: Komitet Budowy Remizy OSP w Zakrzowie zwrócił się do urzędu z wnioskiem o bezpłatne przekazanie elementów budynku socjalnego po byłej bazie TPBP oraz płyt drogowych, w celu wykorzystania tych materiałów do budowy remizy. Zgodę taką otrzymał. Pozos-tałe pytania prezydent olał. Radnego Korczaka wku... to, zapytał więc po raz drugi: czy komitet budowy jest zarejestrowany, dlaczego płyty drogowe stały się prywatną drogą, a nie leżą na miejscu budowy remizy i kto jest właścicielem obiektu. Prezydent Dziubiński myślał miesiąc, zanim dał głos: właścicielem terenu i obiektu jest gmina Tarnobrzeg. Powtórzył gadkę z prośbą Komitetu Budowy Remizy o demontaż i prezydenckiej zgodzie. Po czym w tym samym piśmie, ten sam prezydent stwierdził, że Komitet Budowy Remizy OSP w Zakrzowie nie jest zarejestrowany, czyli działa nielegalnie. Nie trzeba chyba dodawać, że prezesem OSP Tarnobrzeg osiedle Zakrzów, był Stanisław Uziel, a przewodniczącym budowy remizy – Kazimierz Kosior. Remiza widmo Po tym, jak radny Korczak zaczął robić szum wokół płyt, sprawę załatwiono tak: 14 maja nieistniejący komitet od remizy zwrócił się do Wydziału Urbanistyki, Architektury i Budownictwa UM w Tarnobrzegu z wnioskiem o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na remizę. 16 maja prezes Uziel i przewodniczący Kosior poinformowali pisemnie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, że przekazano im do rozbiórki budynek i płyty. Oni zobowiązują się teren betoniarni uporządkować na własny koszt. 17 maja powstał protokół z wizji lokalnej budynku. Pięcioosobowa komisja, w skład której wchodzili również Uziel i Kosior, stwierdziła, że budynek jest w trakcie rozbiórki, a materiały z rozbiórki przechowywane są na terenie Zakrzowa. Czyli płyty też. To znaczy, że dwóch pracowników z UM, jeden z PGK, radny Uziel i jeden bezrobotny poświadczyli nieprawdę. Kwit trafił do PGK. Miejska firma przesłała go do prezydenta miasta. Gdy sprawa kradzieży płyt nieco ucichła, Uziel zrezygnował z funkcji prezesa OSP Tarnobrzeg, osiedle Zakrzów, a Komitet Budowy Remizy rozwiązano. Podp... płyty leżą spokojnie na swoim miejscu. O sprawie kradzieży poinformowano zastępcę komendanta wojewódzkiego policji w Rzeszowie. I nic. Redaktor ze śmietnika Z początkiem sierpnia mieszkańcy powiadomili radnego Korczaka z SLD, że w resztkach budynku, którego nie zdołał rozebrać komitet od remizy, walają się jakieś dokumenty. Radny poinformował o nich dziennikarza z "Super Nowości". Redaktor jadąc na miejsce, wstąpił do radnego. Tu dostał kopie interpelacji radnego i odpowiedzi prezydenta w sprawie kradzieży płyt drogowych. Dziennikarz miał zrobić kserokopie tych dokumentów i zwrócić. Po tym spotkaniu cały region przeczytał w gazecie, jak to redaktor znalazł w śmieciach dokumenty radnego Korczaka. O kradzieży płyt przez radnego Uziela i dziwnych zagraniach ratuszowych w tej sprawie redaktor nawet nie wspomniał. Ostatnio radny Uziel założył stowarzyszenie "Nasz Tarnobrzeg" i kandyduje na nowego radnego. Coraz bardziej mu do śmiechu.

->
A tak na marginesie?
|Igor
2010.01.06
08:52
Czy osoba o nicku HeadShrinker nie jest przypadkiem dziewczyną? Masz fajny styl pisania, ale czuję, że to damski styl pomimo używania męskiej osobowości. I popatrzcie moi drodzy ile ten artykuł o Lubasie spowodował wpisów, przydałoby się jednak forum na tym portalu!

->
Igor---> Nie, nie jestem dziewczyną ...
|HeadShrinker
2010.01.06
11:46
Igor---> Nie, nie jestem dziewczyną :D Tylko nie wiem czy w kontekście powyższego - ów komplement dotyczący fajnego stylu pisania - nadal jest komplementem. Bo co to za chłop co pisze jak baba :D Btw miło było podyskutować z kimś kto nie jest trollem ;]

->
HeadShrinker
|Igor
2010.01.06
15:50
To nie tylko komplement, ale stwierdzenie faktu, tak fajnie piszesz - pozdrawiam

->
Thx ;) W takim razie do pogadania w inny...
|HeadShrinker
2010.01.06
17:04
Thx ;) W takim razie do pogadania w innym wątku ;)

->
Prawdomówny.
|jack
2010.02.07
09:55
Choć jeden prawdomówny "Jestem rzecznikiem swych interesów" Dariusz Kołek mówiąc te słowa pokazał swoje prawdziwe oblicze?