Wiadomość wydrukowana ze strony twojregion24.pl
autor: AN / 06.12.2009

Najazd Mikołajów na tarnobrzeski plac Bartosza Głowackiego (fotoreportaż)

Motorem, łódką na kółkach, dźwigiem lub konno – każdy sposób okazał się być dobry dla Mikołajów chcących w niedzielne przedpołudnie dotrzeć do najmłodszych mieszkańców Tarnobrzega.

W  szóstej paradzie, zorganizowanej przez stowarzyszenie Esteka, udział wzięło 70 Mikołajów.  – Jak co roku przygotowaliśmy mnóstwo prezentów, w tym roku to 1200 paczek, ufundowanych dzięki hojności sponsorów, które dzieci dostały po wręczeniu nam świątecznego rysunku – powiedział TR24 Janusz Szwed, prezes stowarzyszenia. - Oprócz prezentów, przygotowaliśmy różne atrakcje, wspólną zabawę dzieci z Mikołajami, przejazd tramwajem konnym czy występy zespołów muzycznych – dodał.

Niedzielne widowisko to jedyna taka inicjatywa na całą Polskę. – My zawsze staramy się coś oryginalnego i ciekawego wprowadzić do kalendarza miejskich rozrywek. Chcieliśmy zrobić jakąś cykliczną imprezę z okazji tych najważniejszych świąt i któryś z kolegów wpadł na pomysł parady mikołajów. Z czasem zaczęło to przybierać kształt kawalkady, złożonej z różnych, czasami dziwnych środków lokomocji, przejeżdżającej przez całe miasto, z metą na rynku – wyjaśnił TR24 Szwed. - W paradzie może wziąć udział każdy, jesteśmy otwarci, bo im więcej nas będzie, tym barwniejsze stworzymy widowisko - podkreślił.

CO Z TYM MIKOŁAJEM?

Św. Mikołaja znamy wszyscy, jako sympatycznego starszego jegomościa, z pewnością niekorzystającego z dobrodziejstw siłowni i najróżniejszych diet wyszczuplających. Prócz długiej siwej brody, charakterystyczny jest jego krzykliwy krasnali strój w kontrastowych, biało czerwonych barwach, i jeszcze okrzyk: ho, ho, ho, przy dźwiękach dzwoneczka, renifery ciągnące sanie i stado elfów pracujących cały rok, przy produkcji wymarzonych zabawek. Wizerunek taki zawdzięczamy firmie Coca- Cola, która w latach 30 ubiegłego wieku wprowadziła spoty reklamowe z udziałem dobrodusznego staruszka.

Ten obiegowy obraz zawładną wyobraźnią wszystkich, odsuwając na plan jego historycznego odpowiednika. Prawdziwy św. Mikołaj to Mikołaj z Miry piastujący urząd biskupa. Z jego życiem wiąże się przeróżne niesamowite legendy. Większość z nich odnosi się do jego dobroczynności i ofiarności. Biskup Mikołaj miał podobno znaczny majątek, którym obdzielał ubogich - niejednokrotnie w taki sposób, by obdarowany nie wiedział skąd pomoc przyszła. Szczególnie znane są historie: wydania za mąż trzech młodych kobiet, którym Mikołaj zapewnił posag oraz ocalenia trzech dziewcząt przed nędzą i poniżeniem w domu publicznym przez wrzucenie przez komin do ich butów cennych drobiazgów. Tej właśnie opowieści zawdzięczamy mikołajowy zwyczaj obuwniczy oraz zasadę, jakoby Mikołaj nachodził nasze domy za pomocą komina.


autor: AN / 06.12.2009