a
a
O godz. 13 główny Mikołaj odleciał balonem do nieba.
W szóstej paradzie, zorganizowanej przez stowarzyszenie Esteka, udział wzięło 70 Mikołajów. – Jak co roku przygotowaliśmy mnóstwo prezentów, w tym roku to 1200 paczek, ufundowanych dzięki hojności sponsorów, które dzieci dostały po wręczeniu nam świątecznego rysunku – powiedział TR24 Janusz Szwed, prezes stowarzyszenia. - Oprócz prezentów, przygotowaliśmy różne atrakcje, wspólną zabawę dzieci z Mikołajami, przejazd tramwajem konnym czy występy zespołów muzycznych – dodał.
Niedzielne widowisko to jedyna taka inicjatywa na całą Polskę. – My zawsze staramy się coś oryginalnego i ciekawego wprowadzić do kalendarza miejskich rozrywek. Chcieliśmy zrobić jakąś cykliczną imprezę z okazji tych najważniejszych świąt i któryś z kolegów wpadł na pomysł parady mikołajów. Z czasem zaczęło to przybierać kształt kawalkady, złożonej z różnych, czasami dziwnych środków lokomocji, przejeżdżającej przez całe miasto, z metą na rynku – wyjaśnił TR24 Szwed. - W paradzie może wziąć udział każdy, jesteśmy otwarci, bo im więcej nas będzie, tym barwniejsze stworzymy widowisko - podkreślił.
Św. Mikołaja znamy wszyscy, jako sympatycznego starszego jegomościa, z pewnością niekorzystającego z dobrodziejstw siłowni i najróżniejszych diet wyszczuplających. Prócz długiej siwej brody, charakterystyczny jest jego krzykliwy krasnali strój w kontrastowych, biało czerwonych barwach, i jeszcze okrzyk: ho, ho, ho, przy dźwiękach dzwoneczka, renifery ciągnące sanie i stado elfów pracujących cały rok, przy produkcji wymarzonych zabawek. Wizerunek taki zawdzięczamy firmie Coca- Cola, która w latach 30 ubiegłego wieku wprowadziła spoty reklamowe z udziałem dobrodusznego staruszka.
Ten obiegowy obraz zawładną wyobraźnią wszystkich, odsuwając na plan jego historycznego odpowiednika. Prawdziwy św. Mikołaj to Mikołaj z Miry piastujący urząd biskupa. Z jego życiem wiąże się przeróżne niesamowite legendy. Większość z nich odnosi się do jego dobroczynności i ofiarności. Biskup Mikołaj miał podobno znaczny majątek, którym obdzielał ubogich - niejednokrotnie w taki sposób, by obdarowany nie wiedział skąd pomoc przyszła. Szczególnie znane są historie: wydania za mąż trzech młodych kobiet, którym Mikołaj zapewnił posag oraz ocalenia trzech dziewcząt przed nędzą i poniżeniem w domu publicznym przez wrzucenie przez komin do ich butów cennych drobiazgów. Tej właśnie opowieści zawdzięczamy mikołajowy zwyczaj obuwniczy oraz zasadę, jakoby Mikołaj nachodził nasze domy za pomocą komina.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS