autor: Anna Tomczyk / 23.02.2011
a |a |a

Przeciwnicy budowy Galerii Stalowa Wola spotkali się z inwestorem

Zacienienie mieszkań, hałas, spadek wartości lokali, zabranie podwórkowej zieleni i widok z okna na budynek, który jednym się podoba, a drudzy nazywają go „szopą” - to najczęściej powtarzane argumenty przez przeciwników budowy Galerii Stalowa Wola. Prezes spółki, która chce wybudować obiekt wysłuchał we wtorek głosów przeciwników inwestycji w planowanym miejscu. Podczas publicznej debaty w urzędzie miasta nie zabrakło również osób, które chcą, aby Galeria powstała.

Obrońcy przyblokowego zieleńca zarzucili prezesowi spółki Galeria Stalowa Wola manipulację zdjęciami, które według nich nie przedstawiają faktycznego stanu terenu. Obrońcy przyblokowego zieleńca zarzucili prezesowi spółki Galeria Stalowa Wola manipulację zdjęciami, które według nich nie przedstawiają faktycznego stanu terenu.
fot. Anna Tomczyk +

Na spotkanie z inwestorami przyszło kilkudziesięciu mieszkańców bloków, które mają sąsiadować z planowaną Galerią u zbiegu ulic Okulickiego i św. Floriana. Większość z nich nie ukrywała negatywnego podejścia do inwestycji, ponieważ, jak mówili, już teraz czują się jakby żyli w getcie - otoczeni dookoła obiektami handlowymi.

Mieszkańcom bloków nr 4 i 6 zależało na uzyskaniu informacji dotyczącej odległości Galerii oraz parkingu od ich lokali. Chcieli również wiedzieć czy ich mieszkaniom, szczególnie na niższych kondygnacjach nie grozi zacienienie. - Nie ma takiej możliwości, ponieważ wysokość budynku będzie mniejsza od odległości Galerii od bloków - przekonywał ich Witold Habuda, prezes spółki Galeria Stalowa Wola.

Naczelnik Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego UM Maria Darocha zapewniła, że zanim dojdzie do budowy, spółka będzie musiała wykonać projekt zacienienia i jeśli okaże się, że obiekt będzie powodował zacienienie mieszkań, kupcy nie dostaną pozwolenia na budowę, które musi wydać starosta stalowowolski.

MOŻE TO KOLEJNY BUNKIER?

Hałas i zacienienie mieszkań to nie jedyne obawy przeciwników Galerii. Martwią się, że nowy budynek zabierze im miejsce zabaw dla dzieci, spacerów i wypoczynku wśród zieleni. Mieszkańcy, którzy nie chcą, aby za ich oknami budowano galerię handlową boją się również o to, że ich mieszkania stracą na wartości z powodu uciążliwego sąsiedztwa. Obawiają się także tego, że budynek nie będzie wyglądał tak jak na wizualizacji.

- Skąd mamy mieć pewność, że ta Galeria będzie wyglądać tak jak na projekcie? U nas nikt nad tym nie czuwa i dzięki temu mamy pełno bunkrów np. wzdłuż al. Jana Pawła II - mówił jeden z uczestników dyskusji. - Brałem udział w niejednym takim spotkaniu, nie tylko w urzędzie miasta, ale i spółdzielni. Projekty zawsze są piękne, ale rzeczywistość okazuje się inna - dodał.

Habuda zaznaczył, że spółka zatrudniła do tego projektu najlepsze firmy w kraju. - Chcemy, aby ten budynek zdobił, a nie szpecił miasto. Wybraliśmy projekt, który pasuje do otaczającej Galerię architektury, a zarazem się wyróżnia. O to nam chodziło - tłumaczył inwestor i zapewnił, że rzeczywisty wygląd budynku nie będzie różnił się od ostatecznego, zaakceptowanego projektu.

Prezes spółki uspokoił również lokatorów mieszkań własnościowych, którzy boją się, że ich mieszkania przez sąsiedztwo z Galerią stracą na wartości. - Mam dowody na to, że w sytuacji, gdy w sąsiedztwie budynku mieszkalnego powstaje taki obiekt jak nasz, wartość mieszkań wzrasta o ok. 60 proc. - mówił Habuda.

ZDANIEM FACHOWCA

Do planów budowy Galerii sceptycznie podchodzi również Łukasz Piwnicki, stalowowolanin, który zajmuje się planowaniem przestrzennym w Biurze Rozwoju Wrocławia. - Projekt Galerii na wizualizacjach przedstawia się bardzo dobrze i nawet mi się podoba. Jednak są to tylko i wyłącznie wizualizacje. Nie można mieć pewności, że tak właśnie będzie wyglądała gotowa Galeria do czasu, aż powstanie - podkreślił w rozmowie z nami Piwnicki.

Jako specjalista od planowania przestrzennego bardzo dobrze ocenia samą lokalizację, ale uważa, że problematyczna jest przede wszystkim wielkość obiektu i jego usytuowanie. - Nie można powiedzieć, że ten budynek nie powinien tam stanąć. Powinien jak najbardziej, aby poprawić wizualny odbiór miejsca i przyćmić swoją bryłą i architekturą słynne już "Alcatraz" - uważa Piwnicki. - Budynek jednak powinien być przede wszystkim mniejszy, nie powinien wkraczać na teren zielony oraz powinien zapewniać swoimi rozwiązaniami architektonicznymi i funkcjonalnymi utrzymanie i nie pogarszanie warunków mieszkaniowych w okolicy - wyjaśnił.

Według Piwnickiego należy dogłębnie przeanalizować wszystkie możliwe konsekwencje budowy i wybrać jak najlepszy kompromis akceptowany zarówno przez mieszkańców jak i inwestora.

„TO PRZYSZŁOŚĆ I NOWOCZESNOŚĆ”

Wśród zwolenników budowy i lokalizacji Galerii pojawiały się głosy, że to, co jest piękne powinno być w centrum. - Ten budynek to przyszłość i nowoczesność. Każdy, kto bywał w świecie dobrze o tym wie - mówił mieszkaniec bloku przy ul. Okulickiego 1B. - Moi sąsiedzi i ja chcemy, aby ta Galeria budowana była właśnie tu - dodał.

Do zalet lokalizacji mężczyzna dodał fakt, że budynek będzie przyciągał mieszkańców z całego regionu do Stalowej Woli, a ponad to miasto i jego mieszkańcy zyskają nowe miejsce np. na spotkanie przy kawie w galeryjnej restauracji, a także możliwość zatrudnienia.

Stalowowolanin zauważył również korzyści z zabudowania części istniejącego dziś na terenie planowanej inwestycji zieleńca. - Nie widziałem, żeby tam ktoś siedział, leżał albo bawił się. Widzę natomiast pełno psich kup, których nikt nie sprząta. Może znikną, jeśli stanie tam Galeria - mówił mężczyzna.

DECYZJA NALEŻY DO RADNYCH

Maria Darocha podkreśliła, że o przekazaniu terenu zdecydują radni. Poinformowała również, że budowa Galerii to mniejsze zło dla lokatorów sąsiednich bloków, ponieważ w tym miejscu planowano wcześniej budowę trzypoziomowego ogólnodostępnego parkingu. Gdyby jednak do tego nie doszło miasto prawdopodobnie sprzedałoby działkę dużemu inwestorowi, który otworzyłby kolejny wielkopowierzchniowy market w tym miejscu.

Projekt Galerii Stalowa Wola zakłada, że budynek znajdzie się w odległości ok. 48 m od bloku przy ul. Okulickiego 6 i ok. 30 m od „czwórki”. Wjazd i wyjazd na parking oraz do podziemnych garaży ma być od strony ul. św. Floriana, podobnie jak zabudowana rampa wyładowcza dla samochodów dostawczych. Planowana długość obiektu to 102 m, szerokość 36 m, a wysokość 22 m. Powierzchnia zabudowy wyniesie 2890 m, a użytkowa 6400 m, w tym 1283 m zajmować będą podziemne garaże. Na parkingu zewnętrznym będzie ok. 130 miejsc, natomiast w podziemnych garażach ma być ich ok. 80. W Galerii zatrudnienie znajdzie ok. 250 osób.

Przeczytaj też: radni zachwyceni wizualizacją galerii handlowej


autor: Anna Tomczyk / 23.02.2011
 
Dodaj komentarz
Komentarze (5)

->
SUPER!!!!
|cdn
2011.02.23
09:54
CHCEMY TEJ GALERII !!!! CHCEMY JAK NAJSZYBCIEJ !!!!!!

->
Podpisuje się pod cdn-em. Uważam, że ta ...
|stalowak
2011.02.23
10:16
Podpisuje się pod cdn-em. Uważam, że ta Galeria to nie tylko szansa dla bezrobotnych, nie tylko szansa na polepszenie estetyki tego miejsca, ale także szansa dla miasta. Nie obraziłbym się gdyby usunięto takie szkaradne obiekty jak alcatraz, hala targowa czy te male budyki miedzy hala a spolem, nie mowiac o ruderze której ktoś od lat nie może dokończyć a w ich miejsce powinny stanac jakies imponujace budowle - niekonicznie tylko handlowe.

->
O czym ci ludzie w ogole mowia... Przeci...
|gosia
2011.02.23
12:26
O czym ci ludzie w ogole mowia... Przeciez zielenców mają pod dostatkiem, blisko trzy parki. Poza tym niech nie beda juz takimi egoistami. Ludzie chcą galerii i licza, że wreszcie bedzie sie gdzie ubirac w miescie, a jesli nie chcemy aby miasto powoli umierało powinnismy stwarzac warunki DLA MŁODYCH LUDZI, a nie patrzeć na wygodę starszych wyłącznie. galeria to nowe miejsca pracy i nowe miejsce pewnego rodzaju rozrywki i powtarzam - oby więcej takich. I zanim podniose glosy sprzeciwu niech pojada chocby do Krakowa i zobacza gdzie TAM STOJĄ I JAKIEJ WIELKOŚCI galerie! Przykład Galierie krakowska i kazimierz - w centrum osiedla mieszkalnego obie, w sasiedztwie blokow. Przy kazimierzu nawet nowe apartamenty buduja, ktore maja osiagnac niebywałą wartość! Chyba nie chcemy zatrzymac miasta w czasie i sprowadzic go do poziomu miastaczka czy wsi ale rozwijac by dorownac wiekszym?

->
JESZCZE RAZ CDN
|cdn
2011.02.23
12:37
jaga Najbardzie szpecace to sa wsze balkony zawieszone od rana do nocy gaciami,poduchmi,pierzynami i innym praniem !!!!! to jest dopiero szpecenie miasta,najechało sie wsioków do stalowej Woli i mimo ze mieszka tu juz 30 lat nadal wiesza pranie i pierzyny na barierkach balkonów jak na płocie na wsi ! Ale to sie ma we krwi i jadac głównymi ulicami czy bocznymi wszedzie tam gdzie balkony pranie,tam gdzie ich nie ma na suszarkach zewnatrz pranie i witaja te gacie przejezdzajacych przez miasto-ładna wizytówka !Sa suszarki pokojowe !!! sznury na balkonie mozna rozwiesic dołem a nie góra latem powiesic skrzynke z kwiatami a nie pirzeyne przez barierke !!! i w ten sposób dbac o wyglad miasta a nie czepiac sie tego ze ktos w ogóle chce tu inwestowac i dawac miejsca pracy,to miasto umiera,młodzi stad uciekaja a starzy dogorywaja! Niestety z zasrancem pieskiem nie bedzie gdzie wyjsc ale prawidłowo bo zasrane chodniki,trawniki,piaskownice to wstyd dla miasta no ale jak sie ma niereformowalne pańcie z piesiem zasrancem na smyczy to juz nikt i nic tu nie poradzi jedynie mandat za mandatem. ŚWIETA RACJA !!!!!!

->
cdn: zasrańce to jeżdzą w wózkach i wrze...
|hahaha
2011.02.26
10:23
cdn: zasrańce to jeżdzą w wózkach i wrzeszczą w niebogłosy. A jak już taki zasraniec potrafi chodzić to mamusia nie ma czasu lecieć z nim do domu tylko podlewa nim okoliczne drzewka.