Wiadomość wydrukowana ze strony twojregion24.pl
autor: Anna Tomczyk / 22.01.2010

Europoseł walczy o Podkarpacie

Tomasz Poręba (PiS) chce, aby w Rzeszowie powstało drugie w naszym kraju Biuro Informacji Parlamentu Europejskiego. Stolica Podkarpacia nie znalazła się na liście miast kandydujących do otwarcia biura. - Odbieram to jako kontynuację podziału Polski na lepszą i gorszą - pisze Poręba w liście do Jerzego Buzka, przewodniczącego PE.

Europoseł domaga się anulowania całej procedury wyboru miast kandydujących. Jego zdaniem jest ona nieprzejrzysta. - Nie rozumiem, dlaczego w komisji oceniającej nie zasiadł żaden niezależny ekspert z Polski. Wyboru dokonano po cichu, bez  żadnej konsultacji z polskimi posłami do PE - podkreślił Poręba.

Poseł PiS do PE chce, aby podczas najbliższego spotkania Koła Polskiego w Brukseli odbyło się głosowanie nad wszystkimi zgłoszonymi miastami. - Demokratycznie dokonany wybór przez polskich posłów do PE pozwoli uniknąć podejrzeń o faworyzowanie jednych i dyskryminację innych miast oraz regionów - uważa Poręba.

IDEALNY KANDYDAT

Według europosła Rzeszów spełnia wszystkie kryteria. Miasto jest prężnym ośrodkiem akademickim. W jego pobliżu znajduje się międzynarodowe lotnisko, a budowa dróg i autostrad osiągnęła zaawansowany poziom. Dodatkowym atutem zdaniem Poręby jest położenie województwa przy granicy Białorusi, Ukrainy i Słowacji.

Za utworzeniem biura w Rzeszowie przemawiają także podkarpackie organizacje pozarządowe, które promują Unię Europejską i statystyki, według których mieszkańcy naszego regionu mają niedostateczną wiedzę na temat UE.


autor: Anna Tomczyk / 22.01.2010