autor: Marta Pawłowska / 04.11.2009
a |a |a

Epidemia - już jest czy dopiero nadchodzi?

U czterech osób na Podkarpaciu potwierdzono zakażenie wirusem grypy A/H1N1. Sześć innych leży na oddziałach zakaźnych z objawami grypopodobnymi. W regionie odnotowano też ogólny wzrost zachorowań na grypę. W całym kraju jest on prawie 2,5-krotnie większy niż w roku ubiegłym. Maseczki i leki masowo znikają z aptek i hurtowni. Mimo to ani Ministerstwo Zdrowia ani Główny Inspektorat Sanitarny nie chcą mówić o epidemii.

W podkarpackich szpitalach przbywają chorzy z podejrzeniem zakażenia A/H1N1 W podkarpackich szpitalach przbywają chorzy z podejrzeniem zakażenia A/H1N1
fot. Anna Tomczyk +

Jeszcze wczoraj w rozmowie z TR24 dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie, lek. med. Szczepan Jędral uspokajał informując, że dopóki nie będzie potwierdzonych przypadków, stopień zagrożenia epidemią grypy w regionie jest niewielki. Dzisiaj sytuacja się zmieniła, bo potwierdzono zakażenie u czterech  osób. – Jest to 11-letni chłopiec i 2 dorosłych mężczyzn. Ich stan jest dobry – zaznacza Szczepan Jędral.

Chory na grypę A/H1N1 jest także student z Ukrainy przebywający w Łańcucie. Na oddziałach zakaźnych trzech szpitali podkarpackich hospitalizowanych jest sześć osób z objawami grypopodobnymi.

LICZBY ROSNĄ

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w porównaniu z rokiem ubiegłym odnotowano w kraju prawie 2,5-krotny wzrost liczby podejrzeń i zachorowań na grypę. W ostatnim tygodniu października 2008 roku takich przypadków było ponad 4,3 tys. W tym samym czasie br. jest ich już 10,6 tys. Do tej pory, według danych GIS, na terenie Polski potwierdzonych zostało 185 przypadków zakażenia wirusem A/H1N1. MZ i GIS uspokajają jednak, podkreślając, że na wzrost wskaźnika zachorowań ma wpływ gwałtowna zmiana pogody.

NIEBEZPIECZNA GRANICA

Według danych GIS liczba zachorowań na grypę wzrosła również na Podkarpaciu. Mieszkańców Podkarpacia niepokoi świadomość granicy z Ukrainą i jej najbardziej zakażonym obwodem. Tym bardziej, że dwóch zakażonych wirusem na pewno miało kontakt z Ukraińcami. – Dwóch chorych było na Ukrainie, a jeden jest pracownikiem przejścia granicznego w Korczewie – mówi dyrektor WSSE w Rzeszowie. – Wszyscy, którzy mieli styczność z zakażonymi są obserwowani i jeśli wystąpią u nich objawy grypopodobne natychmiast zostanie podjęte działanie – dodaje.

To uspokaja niewielu, bo rośnie wskaźnik zachorowalności w kraju i bezradność apelujących o pomoc Ukraińców. Według ostatnich danych na Ukrainie zarejestrowano 225 tys. chorych na grypę lub ostre infekcje dróg oddechowych. Aż 15 tys. z nich było hospitalizowanych. Oficjalnie zarejestrowane zostały jedynie 22 przypadki grypy A/H1N1. Jednak z powodu ostrych infekcji dróg oddechowych lub grypy zmarło już 71 osób.

– Boję się grypy. Nawet bardzo... Unikam miejsc dużego zagęszczenia ludzi. Jak nie muszę to nigdzie nie wychodzę z domu i łykam tabletki na wzmocnienie organizmu – przyznaje 29-letni Andrzej Krosny ze Stalowej Woli.

Dyrektor rzeszowskiej WSSE zapewnia, że sytuacja w regionie i na granicy jest pod kontrolą. -  Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną ukraińską i ściśle współpracuję ze swoim odpowiednikiem w obwodzie lwowskim. Prowadzony jest także wzmożony nadzór i kampania informacyjna na granicach. Dzięki temu kontrolujemy sytuację i na pewno będę natychmiast poinformowany o każdym niepokojącym zachorowaniu, wskazującym na możliwość zakażenia wirusem grypy świń typu A/H1N1 – zaznacza Szczepan Jędral.

JESTEŚ W GRUPIE RYZYKA

Bardzo ważna jest profilaktyka i świadomość, bo jak się okazuje, wszyscy znajdujemy się w grupie ryzyka. – Narażeni jesteśmy wszyscy, ale przede wszystkim osoby nieprzestrzegające podstawowych zasad higieny – podkreśla w rozmowie z TR24 Tomasz Misztal z GIS. Grypa A/H1N1 jest chorobą układu oddechowego, która przenosi się drogą kropelkową nie tylko przez kontakt bezpośredni z zakażoną osobą, ale również ze skażonymi powierzchniami. Objawy nie są trudne do zdiagnozowania. – Objawy zakażenia wirusem grypy typu A /H1N1 są praktycznie takie same, jak w przypadku grypy sezonowej: wysoka gorączka, bóle kostno-mięśniowe, bóle głowy i gardła, kaszel, katar, ogólne osłabienie – wymienia Misztal. –  Jeśli ktoś zauważy u siebie objawy grypopodobne, nie musi odrazu kierować się na oddział zakaźny. Wystarczy, że uda się do lekarza pierwszego kontaktu – podkreśla.

- Diagnoza lekarza pierwszego kontaktu jest zupełnie wystarczająca. To on podejmuje decyzję czy potrzebna jest hospitalizacja, czy wystarczy leczenie w domu – potwierdza Szczepan Jędral.

MIT MASECZKI

Zdaniem specjalistów to nie maseczki uchronią nas przed epidemią, ale szczepienia i higieniczny tryb życia. – Przestańmy wierzyć, że maseczka to panaceum. To tylko półśrodki – podkreśla prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy z Państwowego Zakładu Higieny. – Chcemy uniknąć epidemii, to zacznijmy się szczepić. Najważniejsze jest, żeby jak najwięcej osób zaszczepiło się na grypę sezonową – dodaje Brydak.

Mimo to maseczki masowo znikają z aptek i hurtowni. We Włoszech, w których chorych jest już 250 tys. osób, a zmarło 17, trwają masowe szczepienia przeciwko grypie. Po pracownikach służby zdrowia, zaszczepione zostaną kobiety w ciąży. W Polsce szczepienie przeciwko grypie jest dobrowolne i odpłatne. Szczepionka zaczyna działać już po siedmiu dniach. Koszt to ok. 30 zł, dlatego mimo apeli nadal niewiele osób się zdecydowało.

Tak jak szczepienie jest nieobowiązkowe, tak bezwzględnie wymagane jest przestrzeganie zasad higieny. – Bardzo ważne jest unikanie bliskiego kontaktu z osobami wykazującymi objawy grypopodobne – podkreśla Tomasz Misztal z GIS. – Ponadto podczas kaszlu i kichania należy zakrywać usta i nos chusteczką, często myć ręce wodą z mydłem (co najmniej 20 sekund) i unikać dotykania rękami oczu, nosa i ust – dodaje Misztal. Istotny jest również higieniczny tryb życia: sen, aktywność fizyczna, unikanie stresu, picie dużej ilości płynów i zdrowe odżywianie.


Ważne telefony:

PODKARPACKI TELEFON ALARMOWY WSSE W RZESZOWIE
0 606 339 989 lub (0 17) 852 22 42
INFOLINIA PZH W SPRAWIE ŚWIŃSKIEJ GRYPY
0 696 498 559 lub (0 12) 542 14 12


autor: Marta Pawłowska / 04.11.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz