a
a
Zakaz odwiedzin w stalowowolskim szpitalu nie obowiązywał ekipy św. Mikołaja.
Chwilę po 11.00 na oddziałowym korytarzu pojawił się św. Mikołaj ze swoją bajkową ekipą. Pacjenci, którzy mogli opuścić swoje łóżka zebrali się w kolorowej i wesołej świetlicy. Niektórym dzieciom towarzyszyli rodzice. Zarówno ci najmłodsi, którzy nie skończyli jeszcze pierwszego roku życia, jak i ci starsi do 17 roku życia, dostali prezenty. Tych, którzy nie mogli przyjść na świetlicę, Mikołaj odwiedził osobiście.
- Cieszę się, że przyszedł dziś do nas Mikołaj. Przyniósł mi puzzle z takim ładnym domkiem i ogrodzeniem, notes, blok i różne fajne przybory szkolne - powiedziała TR24 Sylwia, pacjentka stalowowolskiego szpitala.
CHCIELI POMÓC
Wizyta Mikołaja wniosła dużo radości na szpitalny oddział. Dzieci uśmiechały się, śpiewały piosenki i mówiły wierszyki. Z inicjatywą zorganizowania mikołajek w naszym szpitalu wystąpiła stalowowolska młodzieżowa rada miejska.
- Chcieliśmy, aby najmłodsi w ten dzień nie byli sami. Wiadomo, że zdrowe dzieci, które są w domu, inaczej obchodzą ten dzień. Chcemy, aby mali pacjenci naszego szpitala mogli przeżywać mikołajki podobnie - zaznaczył w rozmowie z nami Łukasz Pawnik, wiceprzewodniczący MRM.
PIĘKNI, MŁODZI I BEZINTERESOWNI
Pomysł młodych radnych doceniły nie tylko dzieci, ale także pracownicy szpitala. - Mamy wspaniałą młodzież. Oni przyszli dziś do nas, poświęcili swój wolny czas w niedzielę żeby uprzyjemnić czas chorym dzieciom i to jest wspaniałe. Jestem wzruszona tym co zrobili - podsumowała inicjatywę Beata Krysa, pracownik oddziału dziecięcego w Stalowej Woli.
- Oby tak dalej, bo może to pomoże młodym ludziom zrozumieć, że życie toczy się nie tylko dla nich i, że są obok chorzy ludzie, którym trzeba pomóc i ich wesprzeć - dodała Krysa.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS