a
a
Końcem października tego roku, placówka uzyskała standardy, dzięki którym może przyjąć jeszcze jedenastu podopiecznych.
Końcem października tego roku, placówka uzyskała standardy, dzięki którym może przyjąć jeszcze jedenastu podopiecznych. Jak zaznaczyła dyrektorka, nie ma rejonizacji, ani określonego dochodu, który uniemożliwiłby skorzystanie z opieki. – Nieważne, czy mieszkaniec otrzymuje zasiłek stały 500 zł, czy emeryturę 2500 zł. Nie ma żadnego progu. Obowiązuje zasada, że 70 pr. z jego dochodu kierujemy na potrzeby utrzymania domu, 30 pr. otrzymuje on sam, natomiast resztę kosztów pokrywa gmina.
Również przez wprowadzenie standardów, DPS na Kurasia nie musi obawiać się niepewnej sytuacji i dalszego funkcjonowania, gdyż spełnił wymogi o których mówi rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 2005 roku. Są to m. in. kryteria formalne, dotyczące kierownictwa, pracowników, trybu przyjmowania osób ubiegających się o miejsce w „domu”. Jest również w nim mowa o następujących wymogach: „Dom uznaje się za spełniający warunki, jeżeli dysponuje odpowiednią bazą lokalową, sanitarną, jest w stanie sprostać wymaganiom żywieniowym, pomaga w utrzymaniu higieny osobistej mieszkańców oraz zapewnia im dostęp do terapeutycznych zajęć”.
– Jeśli się tych wyznaczników nie spełni do końca 2010 roku, to domy nie będą mogły funkcjonować - poinformował TR24 pracownik biura prasowego w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Tarnobrzeski DPS przeszedł przez długi proces obserwacji i kontroli swojej działalności. - Najistotniejsze jest to, by stworzyć ludziom warunki prawdziwej rodzinnej atmosfery, wypełnić im czas. Dlatego też oferujemy liczne zajęcia terapii zajęciowej. Zatrudniamy pracownika kulturalno-oświatowego, który organizuje atrakcyjne występy i wyjazdy. Poza tym każdy mieszkaniec może liczyć na 24 godzinną opiekę, a dodatkowo ma wyznaczonego indywidualnego opiekuna, który go codziennie wspiera. Czasem są to zakupy, spacer, ale i potrzeba kontaktu z drugą osobą – podsumowała Maria Wrzos.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS