a
a
Jesteśmy dumni, bo w Stalowej Woli jeszcze nigdy nie udało się kupić ośmiu autobusów na raz i to z górnej półki, czyli dobrze wyposażonych i bezpiecznych - mówi Antoni Sokołowski, dyrektor ZMKS.
Już 7 stycznia do Stalowej Woli przyjadą pierwsze nowe autobusy firmy MAN. Koszt jednego to niespełna 1 mln zł. Zanim wyjadą na ulicę zostaną oznaczone logiem miasta i numerami bocznymi. Przed pierwszą podróżą trzeba je także zarejestrować i ubezpieczyć, a kierowców przeszkolić. - Kierowca musi opanować skomplikowaną deskę rozdzielczą, umieć korzystać z automatycznej skrzyni biegów, monitoringu oraz kamery cofania - tłumaczy Sokołowski.
Zakup ośmiu autobusów był możliwy dzięki dofinansowaniu w wysokości ponad 7 mln zł, które gmina Stalowa Wola otrzymała z urzędu marszałkowskiego. Pieniądze zostały przeznaczone na realizację programu modernizacji, którego całkowita wartość to blisko 9,5 mln zł. - Jesteśmy z tego projektu dumni, bo w Stalowej Woli jeszcze nigdy nie udało się kupić ośmiu autobusów na raz i to z górnej półki, czyli dobrze wyposażonych i bezpiecznych - mówi dyrektor ZMKS.
PLASTIKOWY BILET
Za pozyskane środki udało się również zmodernizować 20 starych autobusów, które wyposażono w elektronikę i monitoring. Wśród udogodnień będą słowne zapowiedzi przystanków i wyświetlacz LCD, na którym wyświetlane będą m.in. informacje z miasta.
Dyrektor ZMKS z żalem przyznaje, że nie wystarczyło pieniędzy na zainstalowanie w autobusach tzw. „biletomatów”. Koszt jednego takiego urządzenia to 50 tys. zł. ZMKS brak automatów chce zrekompensować pasażerom „biletem elektronicznym”, który będzie przypominał dowód osobisty. Pierwszy plastikowy żeton wydawany będzie na koszt miasta, jednak po zgubieniu lub zniszczeniu go za wyrobienie kolejnego każdy będzie musiał zapłacić sam. Nie będzie to duży wydatek. Jego koszt to ok. 7 zł.
- Bilety będzie można doładować w różnych punktach, być może nawet kioskach - informuje Sokołowski. - Możliwe, że uda się je nam wprowadzić w połowie przyszłego roku. Marzy mi się, aby ten bilet umożliwiał również korzystanie z innych miejskich placówek - dodaje.
Plastikowy bilet to ukłon nie tylko w kierunku pasażerów, ale również sposób na rejestrację liczby pasażerów i zaoszczędzenie pieniędzy. ZMKS co roku wydaje ok. 150 tys. zł na marże dla kioskarzy sprzedających bilety.
DŁUŻSZE LINIE, NOWY ROZKŁAD
Kolejną nowością ma być coraz bardziej popularny w dużych miastach bilet na komórkę. Żeby go kupić wystarczy wysłać czterocyfrowy sygnał z telefonu. Z myślą o młodzieży uczącej się Sokołowski chce wprowadzić bilet wakacyjny. Kosztowałby on 35 zł. - Za tą cenę młodzi ludzie posiadający ważną legitymację będą mogli jeździć wszystkimi liniami przez dwa miesiące - informuje dyrektor ZMKS.
Zanim jednak zaczną się wakacje w rozkładzie jazdy nastąpią znaczące zmiany. 1 kwietnia linie zostaną wydłużone o kolejne miejscowości, do których będzie docierać stalowowolska komunikacja miejska. Będą to m.in. Przędzel, Kłyżów, Zarzecze, Wola Rzeczycka i Obojnia. Po wydłużeniu tras kursowania autobusy ZMKS będą przejeżdżać rocznie prawie 15 mln km.
Nowy rozkład jazdy będzie dostępny w wersji książkowej, ale nie wcześniej niż w czerwcu. - Zanim wydrukujemy rozkład chcemy poddać go konsultacjom społecznym, aby poznać opinie ludzi i mieć możliwość zmian - wyjaśnia Sokołowski. - Koszt tego rodzaju rozkładu to 4 tys zł - dodaje. Dykrektor ZMKS jednocześnie zachęca do korzystania z komórkowego rozkładu jazdy oraz zamieszczonego na stronie www zakładu, skąd można go wydrukować.
NOWE WIATY I WĘZEŁ
Na trasie kursowania ZMKS pojawią się również nowe wiaty. - Komunikacja miejska jest i powinna być wizytówką miasta, dlatego stawiamy nowe wiaty, które nie będą szpecić ulic - podkreśla dyrektor. - Postawimy przynajmniej 36 estetycznych wiat z miejscem na reklamy, rozkład i mapy sieci naszej komunikacji - zapewnia Sokołowski.
Wśród zadań, jakie ma przed sobą w najbliższym czasie ZMKS jest dostosowanie stacji kontroli pojazdów do nowych wymogów. Jeśli tego nie zrobi nie będzie można robić tam przeglądów technicznych. Koszt modernizacji stacji to 250 tys. zł. - Mamy już gotową dokumentację i pozwolenie. Prace rozpoczną się na wiosnę - informuje dyrektor zakładu.
W kolejnych latach Sokołowski chce również stworzyć węzeł przesiadkowy. - Dzisiaj nie ma w Stalowej Woli takiego miejsca, ale moglibyśmy je zorganizować na terenie dworca PKS - mówi dyrektor ZMKS. - Potrzebujemy tylko trzech stanowisk. PKS korzysta z naszych przystanków na całym mieście, więc w ramach dobrej współpracy moglibyśmy to rozliczać bezgotówkowo - dodaje.
Węzeł przesiadkowy miałby być wyposażony w tablicę, która informowałaby ludzi o tym, gdzie dany autobus się znajduje i za ile przyjedzie.
Przeczytaj też: kto może stracić w najbliższym czasie ulgi ZMKS.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS