autor: Anna Tomczyk / 29.03.2010
a |a |a

Czy stalowowolskie autobusy miejskie będą jeździły do sąsiednich gmin?

Stalowowolscy radni wyrazili zgodę na dążenie do porozumienia ZMKS z gminą Rudnik nad Sanem, która chce wycofać się z projektu poszerzenia sieci komunikacji miejskiej. Jeśli burmistrz Waldemar Grochowski zgodzi się na warunki Antoniego Sokołowskiego, zakład otrzyma 7 mln dotacji z UE na modernizację taboru i wydłużenie kursów do pięciu gmin ościennych.

zdjecia/2010/03/29/ZMKS_fot._Anna_Tomczyk1.JPG
fot. AnnTeek +

Zanim zapadła decyzja część radnych wyraziła swoje niezadowolenie z propozycji. Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów Maciej Bielówka uważa, że wydłużenie kursów będzie wiązało się z większym wydatkiem miasta na rzecz ZMKSu. - W tym momencie z budżetu wychodzi 2,7 mln zł na dopłatę do wozokilometra i nie zmienia się to od lat - mówił radny.

- Obawiam się, że jeśli wydłużymy trasy to miasto będzie musiało wydać jeszcze więcej, bo inne gminy nie będą chciały się dokładać - podkreślał. Zdaniem Bielówki, autobusy powinny jeździć wyłącznie na terenie Stalowej Woli. W opozycji stanął radny Marian Kolasa. - Dlaczego mamy się zamykać w swoim mieście skoro np. w Warszawie czy Krakowie MKS wyjeżdża za miasto - pytał.

GMINY BEZ ULG

Przeciwko porozumieniom była także radna Joanna Grobel - Proszowska. - Stąpamy po kruchym lodzie, a nie mamy argumentów - mówiła, podkreślając, że burmistrzowie Rudnika i Niska nie chcą dopłacać do ulg swoich mieszkańców. - Jeśli gmina nie będzie dopłacać do ulg swoich mieszkańców to będą jeździć na całych biletach - zapewniał Sokołowski.

Proszowska miała też wątpliwości co do zasadności kupna dużych autobusów. - Wożenie powietrza w dużych, nowoczesnych autobusach jest bez sensu - zaznaczała. Innego zdania był radny Leszek Dąbkowski, który uważa, że w Stalowej Woli potrzebne są nie tylko małe, ale i większe pojazdy. - ZMKS nie stać na zakup nowych autobusów we własnym zakresie dlatego powinniśmy zrobić wszystko, aby je pozyskać dzięki pomocy UE - podkreślał.

W obronie zakładu Sokołowskiego stanął również radny Mariusz Kunysz, który zaznaczał, że w związku z sytuacją ZMKSu należy bezzwłocznie przyjąć uchwałę i w ten sposób wesprzeć miejską komunikację. - Na całym świecie dotuje się MKS. Dlaczego u nas miałoby być inaczej - pytał radnych, odbierając brawa uznania od obecnych na sali pracowników zakładu. - Tylko ktoś kto nie jechał nigdy miejskim autobusem może mieć wątpliwości co do zasadności dzisiejszych uchwał - mówił Kunysz.

KLUCZOWY PODPIS

Sokołowski zapewniał, że popisanie niezbędnych porozumień z gminami da efekt ekonomiczny, który odciąży finansowo budżet Stalowej Woli. - Gdyby tak nie było nie składalibyśmy w ogóle wniosku - mówił. Dyrektor przypominał, że wniosek nie zostanie przyjęty przez UE, jeśli do 23 kwietnia ZMKS nie dostarczy całej dokumentacji, w tym podpisanych z burmistrzami porozumień. - Ośmieszymy się, jeśli teraz się z tego wycofamy - podkreślał Sokołowski.

Jeżeli dojdzie do porozumienia z Rudnikiem, w styczniu 2011 roku zacznie działać nowa sieć komunikacji miejskiej, która będzie o 25 km dłuższa. ZMKS będzie miał wtedy 66 przystanków więcej niż do tej pory i 45 nowych wiat. Za pozyskane pieniądze zakupione będą także nowe 12-metrowe autobusy ekologiczne i wyremontowane stare. Możliwe, że uda się kupić także kilka mniejszych autobusów, które będą kursować wtedy, kiedy jest najmniejszy ruch. Dzięki dotacji utworzonych zostanie także osiem nowych etatów. Przed 19 stycznia z projektu wycofały się dwie gminy: Ulanów i Bojanów.  Do tej pory z dofinansowania skorzystały Mielec, Przemyśl, Krosno, Jarosław, Dębica, Sanok i Jasło.


autor: Anna Tomczyk / 29.03.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz