autor: Magdalena Sołtys / 05.01.2010
a |a |a

Dyrektor stalowowolskiego szpitala: nie mogę zapewnić, że nie będzie zwolnień

- Podkarpackie szpitale są najgorzej traktowane. Środki, jakie proponuje  Narodowy Fundusz Zdrowia są niewielkie. Jest to krzywda wyrządzona naszym placówkom - powiedział starosta stalowowolski Wiesław Siembida podczas wtorkowej konferencji prasowej. Kontrakty z NFZ na 2010 r. nie są nadal podpisane. - Nie mogę teraz zapewnić, że nie będzie żadnych zwolnień - podkreślił dyrektor szpiala w Stalowej Woli Edward Surmacz.

- To jest walka o naszego pacjenta - zapewniał Wiesław Siembida. Na konferencji prasowej obecny był również dyrektor stalowowolskiego szpitala Edward Sumracz. - To jest walka o naszego pacjenta - zapewniał Wiesław Siembida. Na konferencji prasowej obecny był również dyrektor stalowowolskiego szpitala Edward Sumracz.
fot. Magdalena Sołtys +

Zdaniem dyrektorów lecznic oraz przedstawicieli samorządów, skutkami przyjęcia propozycji NFZ mogą być wydłużone kolejki do usług medycznych oraz redukcja etatów personelu. Środki, jakie chce przekazać Fundusze są o ok. 8 proc. niższe niż w ubiegłym roku.

Siemida zaznaczył, że w budżecie NFZ mogłyby się one jednak znaleźć. - Pięć województw ma niewykorzystane pieniądze, które wracają do kasy Funduszu. 14 stycznia ma odbyć się pikieta przed podkarpackim oddziałem NFZ w Rzeszowie. - Jeśli nie będzie odzewu i propozycji ze strony NFZ, trzeba będzie jechać do Warszawy i tam walczyć - zaznaczył Siembida. Dodał, że być może zostanie skierowane pismo do premiera w tej sprawie.

STALOWA WOLA

Według Surmacza, sytuacja ta to wynik braku dobrej woli NFZ. - Największe pieniądze trafiły do najbogatszych województw. Na tym etapie placówka narazie funkcjonuje prawidłowo. Może nadejść sytuacja, gdy będziemy musieli ograniczyć się tylko do przyjmowania osób, wymagających ratowania życia - podkreślił Surmacz. Szpital miałby otrzymać ok. 4,3 mln zł mniej niż w ubiegłym roku.

Ograniczona zostanie liczba łóżek - będzie ich mniej o sto. Zagrożone zamknięciem są również oddziały: nefrologii i neurologii. Dyrekcja porozumiała się ze związkami zawodowymi w sprawie tzw. trzynastek, które nie zostaną wypłacone. - Nie mogę teraz zapewnić, że nie będzie żadnych zwolnień - podkreślił Surmacz.

SPRAWA W SĄDZIE

Stalowowolska placówka walczy w sądzie z NFZ o zapłacenie tzw. nadwykonań. - Nadwykonaniami trudno to jednak nazwać. Są to po prostu świadczenia medyczne zrealizowane przez szpital, za które nie zapłacił Fundusz - poinformował Surmacz. Pod koniec stycznia ma być druga rozprawa. Wyrok zapadnie najprawdopodobniej w marcu. NFZ za nadwykonania jest winny ok. 8 mln zł.


autor: Magdalena Sołtys / 05.01.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
prywatyzacja
|pacjent
2010.01.06
07:45
Tak się boją odłużenia szpitali dlaczego ? bo mają czego się czepiać rządu. a lepiej zwalniać ludzi niż oddłużyć !! co za wredne PiS !

->
A rząd to świętoszki jakieś? Odkąd banda...
|ale cyrk
2010.01.06
10:08
A rząd to świętoszki jakieś? Odkąd banda rudego przejęła stery wszystko się sypie. Wszystko oprócz kont kolesi. I ty ich teraz bronisz? Przecież pani minister niezdrowia sama zapowiedziała, że środki przekazane NFZtom bedą niższe. To jest normalna sytuacja?