W mieszkaniu mężczyzny znaleziono plastikowe torebki, tzw. dilerki. Siedem z nich zawierało 285 g amfetaminy, w 19 torebkach znajdowało się 75 g marihuany. Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli 20 litrów spirytusu bez polskich znaków akcyzy skarbowej.
Mężczyznę zatrzymali policjanci z Sandomierza we współpracy z Wydziałem Kryminalnym oraz Wydziałem Techniki Operacyjnej Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Policjanci obserwowali 30-latka od pewnego czasu. Przypuszczali, że może rozprowadzać narkotyki.
Towar najprawdopodobniej miał trafić na rynek do indywidualnych odbiorców. Za posiadanie takiej ilości środków odurzających, mężczyźnie może grozić nawet do 8 lat pozbawienia wolności, za usiłowanie ich rozprowadzania - nawet do 10 lat.