autor: Anna Tomczyk / 06.12.2010
a |a |a

Co stalowowolanie myślą o reelekcji Szlęzaka?

Opinie między mieszkańcami Stalowej Woli, którzy w niedzielę głosowali w drugiej turze wyborów na prezydenta miasta są podzielone. Trudno tu mówić o konkretnych grupach, które są przeciw lub za wyborem Andrzeja Szlęzaka. Wśród jednych i drugich są młodzi i starsi, bezrobotni oraz pracujący. Sam prezydent wielokrotnie podkreślał, że wie iż nie wszyscy stalowowolanie go lubią i zawsze znajdą się jacyś przeciwnicy.

Opinie stalowowolan na temat prezydenta Andrzeja Szlęzaka i jego trzeciej kadencji są podzielone. Opinie stalowowolan na temat prezydenta Andrzeja Szlęzaka i jego trzeciej kadencji są podzielone.
fot. Anna Tomczyk +

ADAM, 42 lata

Zwycięstwo wyborcze Andrzeja Szlęzaka rodzi konsekwencje głównie dla niego samego. Oto dziś zostaje prezydentem, który wreszcie ma za sobą radę miasta. Znika konflikt rada - prezydent, ale nie znikają spory. Mam nadzieję, że spory te - zwłaszcza w radzie miasta - będzie toczył ktoś inny niż Andrzej Szlęzak, i zmieni się trochę ich język. Prezydent będzie musiał realizować obietnice wyborcze z determinacją i żelazną konsekwencją. Musi bowiem przekonać swoich wyborców jak i swoich przeciwników do skuteczności. W przeciwnym wypadku będzie to jego ostatnia kadencja.

DAGMARA, 32 lata

W pierwszej turze z nadzieją na zmiany głosowałam na pana Zaborowskiego. Uważam, że spośród wszystkich kandydatów tylko on mógł być godnym następcą wybranego wczoraj prezydenta. W drugiej zagłosowałam na Szlęzaka, bo to człowiek kompetentny i mądry. Nie rozmawiałam z nim nigdy, ale z przekazów wnioskuję, że trudno się z nim dogadać jednak nie to jest najważniejsze. Stalowa Wola jest coraz ładniejsza, niech stanie się jeszcze silniejsza. Mam nadzieję, że prezydent spełni tą obietnicę i młodzi ludzie przestaną narzekać na brak pracy, mieszkań i rozrywki. I chciałabym, aby powtórzył się w tej kadencji duet Szlęzak - Zaborowski. Razem dawali radę, więc nie powinni tego zmieniać.

DOROTA, 25 lat

Martwi mnie to, że po raz kolejny prezydentem miasta Satalowa Wola został człowiek, którego nie obchodzą ludzie, a już tym bardziej dzieci. Dziwi mnie, że wyborcy glosują na takiego gbura i wulgarnego Pana. Wystarczyło obejrzeć debatę z jego udziałem, aby poczuć się jak "stonka ziemniaczana". Za nami lata kłótni, wulgaryzmu i obciachu... Ciekawe co przed nami? No, ale jak to mówią - jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.

GRZESIEK, 29 lat

Znowu wygrał? To znaczy, że czekają nas kolejne dobre dla rozwoju miasta cztery lata. Cieszę się, że większość ludzi w Stalowej myśli tak jak ja. Jeśli dodać do tego nowy układ w radzie miasta, który będzie współpracował z prezydentem to wychodzi na to, że mamy szanse na zmiany.

JERZY, 25 lat

Moim skromnym zdaniem wygrała jedyna osoba, która się z tej dwójki nadawała. Jeśli pan Siembida miałby być twarzą Stalowej to stalibyśmy się pośmiewiskiem na cala Polskę. Przecież on nie potrafi skonstruować poprawnie zdania, a debata pokazała, że nie ma też za wielkiej wiedzy i myli proste pojęcia. Pan Szlęzak jest trochę dyktatorem, ale nie można mu odmówić inteligencji. Według mnie lepiej, żeby Stalową rządziła osoba inteligentna.

KRYSTYNA, 51 lat

Ja głosowałam na pana Siembidę, więc nie będę się wypowiadać na ten temat. Tak wybrała większość, ale to nie znaczy, że to dobry wybór.

ŁUKASZ, 26 lat

Sceptycznie podchodzę do wyniku wyborów, ponieważ nie uważam Szlęzaka za człowieka, który oprócz "ciętego języka" wiele da Stalowej Woli. Dla mnie prezydent miasta powinien przede wszystkim działać na płaszczyźnie gospodarki mikroregionalnej - w szczególności podejmować działania mające na celu ułatwienia potencjalnym inwestorom zaistnienia w Stalowej Woli. Większość mieszkańców powinna wiedzieć, ze tą działką skutecznie zajmował się pan Zaborowski, jednak jego już nie ma i raczej nie będzie w urzędzie, więc czarno widzę przyszłość naszego miasta. Z drugiej strony, jego kontrkandytat - Wiesław Siembida - był raczej osobą, która dodawała Szlęzakowi poparcia społecznego, gdyż jego wizerunek, zupełnie nie pasował do pełnienia najważniejszej funkcji w mieście. Bardzo przypomina mi to konfrontacje na szczeblu polityki krajowej, gdzie lepiej zagłosować na PO - choć niekoniecznie trzeba ich popierać, niż dopuścić do władzy PiS. Tak więc, wygrał ten, który do indolencji Siembidy dołoży kunszt retoryki, ciętą ripostę i chyba nieprzewidywalność w działaniu.

MIREK, 37 lat

No i super, że wygrał Szlęzak. Ja na niego nie głosowałem. Jeśli zmieni swoje podejście do ludzi i sposób wypowiadania się, a przy tym będzie przynajmniej tak jak do tej pory rozwijał miasto, a nawet lepiej to za cztery lata, jeśli wystartuje oddam na niego głos. W tym roku chciałem dać prezydentowi pstryczka w nos żeby nieco zmienił swoje despotyczne rządy. Szkoda, że różnica jest taka duża. Gdyby była mniejsza wnioski przyszłyby szybciej.

TOMEK, 22 lata

Co tu dużo mówić? Stalowa Wola Szlęzakiem silna. I niech tak zostanie.


autor: Anna Tomczyk / 06.12.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz