autor: Anna Tomczyk / 17.06.2010
a |a |a

Bronisław Komorowski spotkał się z pracownikami HSW (fotoreportaż)

Kandydat Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta spotkał się w czwartek z zarządem Huty Stalowa Wola, związkami zawodowymi i pracownikami zakładu. Podczas spotkania z hutnikami Bronisław Komorowski podkreślał, że przyjechał do HSW jako marszałek z zaległą wizytą, którą musiał przełożyć poprzednio w związku z tragedią w Smoleńsku.

- Kiedyś ludzie bali się prywatyzacji, dziś się to zmieniło. Mamy świadomość tego, że to szansa na wejście kapitału, nowych technologii oraz wejścia na nowe rynki - mówił podczas spotkania z pracownikami HSW Bronisław Komorowski.  - Kiedyś ludzie bali się prywatyzacji, dziś się to zmieniło. Mamy świadomość tego, że to szansa na wejście kapitału, nowych technologii oraz wejścia na nowe rynki - mówił podczas spotkania z pracownikami HSW Bronisław Komorowski.
fot. Anna Tomczyk

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Marszałek sejmu zapewniał, że widzi ogromny wysiłek restrukturyzacyjny HSW i wyjaśniał, że jest to jedyny sposób na znalezienie nowych szans dla zakładów tej wielkości. Komorowski mówił, że przed hutą jest jeszcze wiele do zrobienia, aby mogła ponownie rozwijać się i zatrudniać ludzi. Według kandydata PO rozstrzygnięty w poniedziałek projekt „HOMAR" jest dużą szansą dla stalowowolskiego zakładu, który musi myśleć nie tylko o doraźnym działaniu, ale także zwiększać szanse rozwoju na przyszłość.

- Dzisiaj mamy nową sytuację, która jest impulsem dla sił zbrojnych i szansą dla przemysłu zbrojeniowego. Jeśli przechodzimy na armię profesjonalną, która ze swojej natury jest droższa i mniejsza, siłą rzeczy musi być nowocześniejsza i lepiej szkolona oraz uzbrojona - mówił w czasie spotkania pod M-16 Komorowski. - To umożliwi uruchomienie nowych procesów modernizacji technicznej sił zbrojnych, ale i zbudowania systemu finansowania głównych projektów zbrojeniowych - wyjaśniał.

Kandydat PO podkreślał, że pieniądze na modernizację sił zbrojnych powinny być wydawane racjonalnie, a nie przejadane i wydawane na misje zewnętrzne takie jak w Afganistanie. W celu zrealizowania tego planu chce skorzystać ze swoich doświadczeń z lat 90. kiedy to pełnił funkcję wiceministra, a później ministra obrony narodowej.

- Wtedy udawało nam się dobrze znajdować rozwiązania, które z jednej strony popychały do przodu proces modernizacji technicznej sił zbrojnych, a z drugiej stwarzały nowe szanse i nadzieje, nowe realne możliwości dla przemysłu zbrojeniowego. Z dumą wspominam to, że udało nam się wtedy zbudować niesłychanie korzystny system dla sił zbrojnych niespotykany nigdzie w Europie, a może nawet na świecie - mówił kandydat na prezydenta. - Było to dość śmiałe posunięcie oparte na optymistycznej wizji świata, że jednak Polska będzie się rozwijała i to się opłaciło - dodał.

Komorowski podczas swojego spotkania uspakajał także związkowców i pracowników zapewniając, że plotki o likwidacji związków i zmianach w kodeksie pracy nie są i nie będą brane pod uwagę. - Chcę, aby związki były pewne swej egzystencji. Wiele ważnych spraw musi być rozwiązywanych w dialogu społecznym, który trzeba ożywić - zaznaczał.


autor: Anna Tomczyk / 17.06.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
ale jaja
|komar
2010.06.18
12:50
super komentarz do wizyty marszałka w Stalowej, warto przeczytać :-) http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/06/18/komorowski-miedzy-krabem-a-homarem/