a
a
Kierowca miał blisko 3 promile alkoholu. Okazało się, że od ubiegłego roku ma zakaz kierowania samochodami za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Policjanci z posterunku w Baranowie Sandomierskim interweniowali wieczorem na drodze między Baranowem a Dymitrowem Dużym. Ktoś wezwał patrol widząc w rowie samochód. Patrolując drogę policjanci zauważyli volkswagena passata, którego tył parkował w przydrożnym rowie, a przód na jezdni. Obok auta stał mężczyzna, wyraźnie nietrzeźwy - chwiał się na nogach, mówiąc bełkotał.
Na tylnym siedzeniu passata siedziało troje dzieci - chłopcy w wieku 4 i 11 lat oraz 7-letnia dziewczynka, dzieci były przestraszone. Policjanci ustalili, że mężczyzna kierował autem, jadąc drogą postanowił zawrócić, bo pomyliły mu się kierunki jazdy. Cofając wjechał tyłem do rowu. Mężczyzna próbował przekonywać policjantów, że nie kierował samochodem, że samochód prowadził jego kolega, potem mówił, że kierowała jego żona.
Policjanci zbadali trzeźwość 44-letniego mieszkańca Tarnobrzega - alkomat wskazał stężenie 2,8 promila alkoholu. Okazało się, że wcześniej wypoczywał z dziećmi i żoną nad zalewem w Wojkowie. Po sprzeczce z żoną wsiadł do samochodu, zabrał dzieci i odjechał. Po drodze wjechał do rowu. Nad zalewem wypił kilka puszek piwa.
Policjanci zatrzymali go w areszcie. Dziećmi zaopiekowała się mama. Pijanemu kierowcy grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat i utrata prawa jazdy na kolejne lata. Przed sądem odpowie za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do wyroku sądu.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS