a
a
70-letnia mieszkanka Tarnobrzega odebrała telefon od mężczyzny, który mówiąc, że jest jej synem poprosił o pomoc. Jak twierdził pilnie potrzebuje pieniędzy, 23 tysięcy złotych. Kobieta nie dała się zwieść, zadzwoniła do swego syna i odkryła mistyfikację. Co najważniejsze, powiadomiła o wszystkim Policję.
Policjanci udali się w miejsce, gdzie oszust miał odebrać pieniądze. Obserwując dyskretnie okolice zauważyli młodego człowieka, który zachowywał się nerwowo. Na widok radiowozu rzucił się do ucieczki. Chwilę po tym został zatrzymany. To 23-latek pochodzący z powiatu mińskiego w województwie mazowieckim, ale ostatnio mieszkający w Opolu. Okazało się, że miał przy sobie sporą kwotę pieniędzy i trzy telefony komórkowe. Dość szybko ustalono, że te pieniądze pochodzą z przestępstwa.
Przed południem, w podobny sposób oszukana została mieszkanka Stalowej Woli. Młody mężczyzna poprosił o pomoc finansową. Tłumaczył, że spowodował wypadek drogowy, w którym ktoś ucierpiał i musi dać pieniądze, żeby nie mieć problemów. 67-letnia kobieta dała wiarę tym słowom i zgodziła się pomóc. Kilkanaście minut później w jej mieszkaniu pojawił się mężczyzna, który odebrał pieniądze w imieniu jej syna.
Według ustaleń policjantów z Tarnobrzega, w poniedziałek zatrzymany próbował oszukać jeszcze dwie osoby, te jednak szybko nawiązały kontakt z bliskimi i nie dali się naciągnąć. Zatrzymany prawdopodobnie oszukiwał również w innych regionach, policjanci sprawdzają te informacje.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS