autor: Agnieszka Nycz / 10.02.2010
a |a |a

W tłusty czwartek nie przytyjesz – pączkowe szaleństwo czas zacząć!

– Jednodniowe obżarstwo raczej może wpłynąć na niestrawność i złe samopoczucie (w tym wyrzuty sumienia), ale nie należy się zbytnio obawiać przyrostu masy ciała – twierdzi prof. Jan Krupa. Nasze „boczki” mogą więc czuć się bezpieczne, a dodatkowo wpłyniemy na przyszłość, gdyż jak mówi porzekadło: „jeśli ktoś w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego pączka – nie będzie się mu wiodło”.

”Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła". ”Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła".
fot. Piotr Morawski +

Pochłanianie tego smakołyku może przynieść również pozytywne efekty – Kilka pączków zjedzonych raz do roku nikomu nie powinno zaszkodzić, tym bardziej, że po takiej ”słodkiej rozpuście” nie mamy już ochoty na główny posiłek w tym dniu, jakim jest obiad – wyjaśnia TR24 prof. Krupa, kierownik Katedry Turystyki i Rekreacji na Wydziale Turystyki i Nauk o Zdrowiu w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. – Jeżeli dodatkowo wypijemy większą ilość wody z solami mineralnymi (a nie gazowanej, kolorowej), nasz organizm zyska na składnikach mineralnych, ważnych zwłaszcza o tej porze roku – dodaje.

Do pałaszowania z uśmiechem na twarzy ostatkowych specjałów zachęca również instruktorka tarnobrzeskiego Studia Zdrowego Ciała "Fitneska" – Jednorazowe objedzenie nie będzie miało wpływu na naszą figurę, gdyż organizm wydali ten nadmiar, nie pozostawiając żadnych skutków ubocznych – tłumaczyTR24.

A dla tych, których nie uspokajają głosy ekspertów, trenerka podaje prosty, lecz nieco wymagający przepis na spalenie zbędnych kalorii. –  Jeden pączek to ok. 40 minut aerobiku lub jazdy na rowerze, 20 minut biegu, czy ewentualnie dla bardziej leniwych, pełna godzina intensywnego marszu – radzi. Dobrym sposobem jest również taniec – jak mówi przysłowie: „Jak ostatki, to ostatki, niech się trzęsą babskie zadki”.

Najważniejsze aby to, co spożywamy było najwyższej jakości. – Pączek powinien być pulchny, lekko zapadnięty w środku – wyjaśnia TR24 pani Halina Bryś, emerytowana kucharka.  – Cechy te świadczą o dobrej jakości ciasta – dodaje.

SŁONINOWA TRADYCJA

Dzisiejsze słodkie pączki w niczym oprócz kształtu nie przypominają tych pierwotnych, od których wzięły swój początek. Niegdyś były to okrągłe bułeczki z chlebowego ciasta, nadziewane słoniną i smażone na smalcu. Do środka czasami wkładano migdały lub orzechy wierząc, że kto na nie trafi, będzie miał w życiu szczęście. W ten dzień nasi przodkowie objadali się również słoniną, boczkiem i mięsem, które suto zapijali wódką, ostatkowe obżarstwa i zabawy były bowiem ostatnimi chwilami łasuchowych szaleństw, przed nadchodzącym okresem ścisłego postu.


autor: Agnieszka Nycz / 10.02.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
Pączki z Biedronki...
2010.02.11
00:18
Tych pączków ze zdjęcia kupionych w Biedronce(na potrzeby foto) nie polecam. To mrożony specyfik odbiegający w smaku o świeżego pączusia :)

->
Z uwagi na pozytywny efekt trzęsienia z...
|mag
2010.02.12
07:17
Z uwagi na pozytywny efekt trzęsienia zadkiem , wnioskuję o zwiększenie liczby tłustych czwartków w 2010 roku!!!