a
a
Internet stanowi kolejne medium, które daje szansę szybkiego kontaktowania się i nawiązywania znajomości.
W okresie świątecznym i sylwestrowym na forach internetowych pełno jest postów od ludzi, którzy ten czas spędzają samotnie. Niektórzy to single, inni zerwali kontakty z rodziną, bądź jej nie mają, czasami bliscy są daleko. Część osób tylko się zwierza i dzieli swoimi żalami. Zdarzają się jednak i tacy, którzy poszukają kogoś obcego, z kim będą mogli świętować. Zdaniem specjalistów, niekoniecznie jest to dobre i bezpieczne rozwiązanie.
- Mają świadomość i doświadczyli tego, że internet daje szybkość przekazu i łatwość dotarcia do wielu osób. Można coś błyskawicznie kupić, sprawdzić, „załatwić”, ale czy równie szybko poznać miłość życia czy zorganizować wigilię? - zastanawia się rozmowie z TR24 socjolog Jarosław Guc.
Internet stanowi kolejne medium, które daje szansę szybkiego kontaktowania się i nawiązywania znajomości. Czasami łatwiejszym do zaakceptowania przez osoby, które w rzeczywistym świecie mogą mieć trudność z nawiązaniem relacji. - Wcześniej takie mechanizmy oferowały na przykład biura matrymonialne - dodaje Guc.
Prawdopodobnie uda się szybko skrzyknąć osoby samotne, które nie mają odwagi iść na parafialną wigilię, ale zdaniem specjalistów trzeba podchodzić do takich inicjatyw z pewnym dystansem. Ogłoszenie nie rozwiąże problemu braku rodziny. - Takie informacje budzą u części odbiorców pewne wątpliwości i niepokój. Jeśli ktoś szuka w taki sposób kontaktu podejrzewany jest o to, że nie radzi sobie w normalnych relacjach, nie może znaleźć uczucia i może być traktowany z dystansem czy brakiem zaufania - podkreśla Guc.
Potwierdza to psycholog Marcin Pawłowski. - Spędzanie Świąt z obcymi to prawie gwarancja, że nie będzie głębokiej więzi emocjonalnej, a raczej coś powierzchownego, coś na zasadzie, że „nie będę sam, ale też nie muszę wchodzić w głębszą relację z otoczeniem, które mnie nie zna”, co da komuś pewne bezpieczeństwo w obcowaniu z innymi. Mogę być bardziej anonimowy, nie muszę się odkrywać, nikt mnie nie zna dobrze, więc np. nie oceni jak zrobiłby to ten, kto mnie zna dość dobrze - zaznacza psycholog.
- Obawiam się, że piszący te posty zapominają, że w ten sposób nie da się wytworzyć więzi, której im brakuje. Aby ktoś stał się nam bliski, wypełnił lukę w naszym życiu, potrzeba znacznie więcej czasu. Procesy nawiązywania relacji trwają znacznie dłużej. Święta na pewno zmiękczają i otwierają nas na innych, ale nie należy zakładać, że wydarzy się cud. Takie ogłoszenie to raczej półśrodek - dodaje socjolog Jarosław Guc.
Znacznie lepiej i bezpieczniej jest szukać takich kontaktów wcześniej, a nie w same święta. Po pierwsze pomoże to zminimalizować ryzyko oszustwa z drugiej strony, a po drugie da szansę na chociaż częściowe poznanie takiej osoby. - Nie chcemy jej spędzać sami, ale ktoś obcy, kogo poznamy na wigilii, też będzie kimś obcym. Nie chcę powiedzieć, ze jak przyjdzie w ostatniej chwili do kogoś na wigilię, to nie będzie się czuł dobrze, czy nie będzie przyjęty, ale zawsze będzie to zupełnie nowe środowisko, nowi ludzie, a przynajmniej świeżo zapoznani, więc sytuacja może być dla jednej jak i dla drugiej strony krępująca - przypomina Marcin Pawłowski.
O ile sama krępująca sytuacja nie wyrządzi nam krzywdy, to osoba ze złymi intencjami tak. Internet jest bardzo dobrym narzędziem, ale czy bezpiecznym? Policja przestrzega przed ślepym ufaniem takim ogłoszeniom. - Święta, świętami, ale zawsze trzeba wykazać zdrowy rozsądek. Oszustwa zdarzają się wszędzie i o każdej porze roku, a ten świąteczny czas nie powinien uśpić naszej czujności - zaznacza w rozmowie z TR24 komisarz Robert Horosz z Komendy Głównej Policji.
- Nie zapominajmy, że internet jest bardzo łatwym środkiem do manipulowania. Nie każda osoba, która o tym mówi jest potrzebująca - przestrzega komisarz. - Wiele rzeczywiście jest samotnych i możemy im wyrządzić przykrość, traktując je podejrzliwie. Jednak nasze życie i bezpieczeństwo jest znacznie ważniejsze. Odpowiadając na takie ogłoszenie musimy zachować zdrowy rozsądek i przewidywać - dodaje.
Tym bardziej, że skoro są to ogłoszenia kierowane do osób samotnych, nikt nie będzie wiedział, gdzie są i z kim spędzają święta, dlatego mogą stać się łatwym łupem. - Sama ostrożność, czy nawet podejrzliwość nikogo nie skrzywdzi, więc nie bójmy się być ostrożni - podkreśla komisarz Horosz.
Zdanie specjalistów, w przypadku zaproszenia przez anonimową, przypadkową osobę, należy liczyć się z takim samym zagrożeniem, jak w każdej innej aktywność internetowej: czy to zakupy na allegro, czy rozmowa na portalu randkowym prowadząca do spotkania w realu. - Nigdy nie wiemy, kto jest po drugiej stronie lub czy dostaniemy to, za co zapłaciliśmy. Trzeba być ostrożnym, ale warto zaryzykować - twierdzi Guc. - Jest wielu ludzi, którzy w święta narzekają na samotność, ale niewiele osób coś z tym robi. Nie powinniśmy się bać wychodzić z domu i nawiązywać kontaktów. Nie tylko przez internet - podsumowuje socjolog.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS