a
a
Czy jakikolwiek dorosły ssak (z wyjątkiem człowieka) pije mleko? Nie... Jest ono potrzebne młodym osobnikom, aby przetrwać czas do momentu, aż będą mogły samodzielnie żuć pokarm. Właściwości zdrowotne posiada jedynie mleko matki karmiącej piersią. Zawiera ono odpowiednią ilość białka, tłuszczów, wapnia, węglowodanów, które są łatwo przyswajalne przez organizm dziecka.
U osób, które spożywają dużą ilość mleka oraz jego przetworów występuje zwiększone ryzyko zachorowań na nowotwory. Jest tak dlatego, iż zawiera ono hormony wzrostowe oraz dużą ilość tłuszczów i białka. Jego nadmiar w diecie może wywołać poważne niedobory witamin. Wypłukuje także z organizmu minerały.
Ataki serca to też w wielu przypadkach rezultat spożywania mleka. Główną przyczyną tej choroby jest cholesterol zawarty we wszystkich produktach zwierzęcych. Mleko zawiera także alergeny, które mogą wywołać astmę. Ma własności śluzotwórcze i zapewnia tej chorobie dobry rozwój. Usunięcie go z diety sprzyja poprawie stanu zdrowia astmatyków. Inne zaburzenia jakie wywołuje nadmiar produktów mlecznych to m.in.: wzdęcia, zaparcia, słaba pamięć, zaćma, miażdżyca, zapalenie zatok.
100-200 ml mleka dziennie można spożywać bez większych następstw zdrowotnych. Jednak przekroczenie tej dziennej dawki zwiększa ryzyko chorób. Jeśli chodzi o twaróg, jego dzienna dawka nie powinna przekraczać 10 dkg. Powinniśmy także ograniczać spożywanie śmietany, masła, ponieważ obciążają wątrobę i system trawienny.
O komentarz do powyższych rewelacji poprosiliśmy Dariusza Sapińskiego, prezesa firmy Mlekovita. - Znam różne teorie na temat branży spożywczej, ale materiału tak nieobiektywnego, opierającego się na wątpliwych dowodach naukowych, nie pamiętam, a już na tym świecie trochę żyję - usłyszeliśmy. Według jego wiedzy przetwory mleczne są w świetle nauki najlepiej przyswajalnym i najbardziej dostępnym źródłem wapnia i białka, a także łatwo przyswajalnego tłuszczu mlecznego i związków mineralnych. Prezes Sapiński wyraził obawę, że rozpowszechnianie tego typu informacji może spowodować spadek spożycia mleka, które w naszym kraju jest o ok. połowę niższe niż w krajach wysokorozwiniętych a przecież jedna trzecia polskiej gospodarki rolnej żyje z produkcji nabiału oraz mięsa cielęcego i wołowego.
Wielkość konsumpcji mleka i jego przetworów (185 l na głowę mieszkańca) plasuje nas na przedostatnim miejscu w Europie. Tymczasem w krajach takich jak: Szwecja, Norwegia, Dania, Finlandia, Holandia wynosi ona prawie dwa razy więcej, bo ok. 350 l na głowę. Średnia dla przeciętnego Francuza także przekracza 300 l rocznie, a Niemca oscyluje wokół 290 l. Jakie są statystyki odnośnie stanu zdrowia Polaków i wszystkich innych wymienionych nacji? Na to pytanie odpowiedzcie sobie państwo sami, bo nie chcemy manipulować waszą opinią.
Tekst powstał w oparciu o książkę dr Nand Kishare Sharma pt. „ Mleko - cichy morderca”
Co o tym sądzisz? Zapraszamy do komentowania.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS