autor: Aneta Dyka-Urbańska / 17.06.2010
a |a |a

Ortopedzi alarmują: pacjenci przychodzą zbyt późno!

Lekarze z Oddziału Urazowo-Ortopedycznego mieleckiego szpitala chcą uświadomić pacjentom, że wielu zabiegów można uniknąć, a na pewno je odroczyć. Warunek? Wczesna konsultacja z ortopedą. – Niestety w praktyce pacjent zjawia się w poradni, gdy już dosłownie krzyczy z bólu, bo zwyrodnienia są naprawdę znaczne. Tymczasem kolejki do zabiegów są długie, a na to nikt w szpitalu nie może nic poradzić – mówi lek. med. Mirosław Midura, ordynator.

Opercja ortopedyczna w mieleckim szpitalu. Opercja ortopedyczna w mieleckim szpitalu.
fot. Aneta Dyka-Urbańska +

Dziś możliwości leczenia narządów ruchu są bardzo duże i obejmują nie tylko zabiegi operacyjne, o czym pacjenci zdają się nie pamiętać albo nie wiedzieć.

- Pacjentów z chorobami stawów możemy leczyć podając leki doustne, zastrzyki dostawowe, kierując na rehabilitację. Niestety chorzy sami wytrącają nam oręż z ręki, przychodząc już właściwie tylko po kwalifikację do zabiegu, a to przecież bardzo radykalny środek leczenia. Zdarzają się także przypadki, gdy chorzy przychodzą z tak zniszczonymi stawami, że zastanawiamy się czy zabieg operacyjny jest możliwy do wykonania i czy przyniesie poprawę stanu zdrowia - podkreśla Midura.

- Tymczasem pacjent powinien się zgłosić do ortopedy, kiedy zaczyna odczuwać pierwsze dolegliwości bólowe, bo wtedy mamy jeszcze wachlarz możliwości, o których nie ma mowy, kiedy zwyrodnienie jest skrajne. We wczesnym stadium leczenia może się okazać nie tylko, że zabieg uda się przesunąć o wiele lat, ale nawet go uniknąć. Chory nie może więc czekać do momentu, kiedy właściwie nie może już chodzić - dodaje ordynator.

NFZ I KOLEJKI

Problem leży nie tylko w tym, że wtedy, gdy pacjent przychodzi późno, lekarzom pozostaje już tylko leczenie operacyjne. Kolejny polega na tym, że na niektóre zabiegi (wszczepienia endoprotez stawów) trzeba czekać bardzo długo, nawet od 1,5 roku do 2 lat. Takie kolejki to sytuacja trudna do zaakceptowania tak dla pacjentów, jak i lekarzy.  – NFZ nie jest w stanie zapłacić np. za endoprotezowanie w takim wymiarze, jaki satysfakcjonowałby pacjentów i nas, personel szpitala. Mimo iż mamy specjalistów i możliwości, by operować dużo więcej, jesteśmy poważnie ograniczeni kontraktem. Tu, na poziomie szpitala, nie jesteśmy w stanie nic przyspieszyć - mówi Midura.

Dlatego, jak podkreśla ordynator Oddziału Urazowo-Ortopedycznego, właśnie teraz szczególnie ważna jest  profilaktyka chorób stawów, wczesne rozpoczęcie leczenia, propagowanie  zdrowego tryby życia, odpowiedniej do wieku aktywności ruchowej, unikanie nadwagi.

ZDROWIE I EKONOMIA

Istotne jest także wczesne wykrywanie osteoporozy kości, co pozwala na wprowadzenie odpowiedniego leczenia, a przez to zmniejszenia złamań osteoporotycznych kręgosłupa, okolicy bioder, kości promieniowych. Ma to znaczenie nie tylko zdrowotne, ale i ekonomiczne. Warto zaznaczyć, że w budynku mieleckiego szpitala funkcjonuje już pracownia badania gęstości kości. Badanie tego typu jest o tyle ważne, że często pierwszym objawem osteoporozy jest nie ból czy inny konkretny symptom, ale już złamanie.

Korzyści wynikające z wczesnego podjęcia leczenia są ogromne: pacjenta leczy się łatwiej, mniejszą ilością leków  i nie jest to tak obciążające  jak zabieg operacyjny.  Oczywiście, gdyby zgłaszających się wcześnie do leczenia było więcej, zmniejszałyby się  także kolejki do zabiegów operacyjnych.  W Mielcu przy Oddziale Ortopedyczno-Urazowym działa poradnia, w której można się skonsultować ze specjalistami już przy pierwszych symptomach choroby. Bywa, że na wizytę trzeba czekać kilka tygodni, ale czas oczekiwania na konsultację  trudno nawet porównywać z tym związanym z czekaniem na zabieg (nr tel. do rejestracji: 017 78 00 158 ).


autor: Aneta Dyka-Urbańska / 17.06.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz