autor: Monika Stojowska / 05.11.2009
a |a |a

Twórca Stylowego Uderzenia: breakdance pomaga w trudnościach

Mariusz Dyszlewski „Dyszlu” to 26-latek, który od ośmiu lat organizuje w Tarnobrzegu Stylowe Uderzenie. Na co dzień pracuje nie tylko jako instruktor tańca w Środowiskowym Domu Kultury, ale również poprzez działalność szkoły 2w1 Bboying School uczy ze swym kuzynem breakdance  w okolicznych miejscowościach. Jest w ekipie 2w1 Rodzina. TR 24 mówi nie tylko o ósmej edycji SU, ale też o ludziach, którzy wsparli go w trudnych momentach życia.

Dyszlu: podstawą tańca jest wiedza. Ja ją zdobyłem z obserwacji środowiska i wyjazdów na zawody. Od innych grup można nauczyć się wiele. Dyszlu: podstawą tańca jest wiedza. Ja ją zdobyłem z obserwacji środowiska i wyjazdów na zawody. Od innych grup można nauczyć się wiele.
fot. Mariusz Dyszlewski +

TR24: Od jak dawna zajmujesz się breakdancem?

Mariusz Dyszlewski: Tańczę od 11 lat i zawdzięczam temu wszystkie fajne wydarzenia w moim życiu. Tak przetrwałem trudne czasy w szkole.

TR24: Istnieje osoba, która stanowi dla Ciebie autorytet, jeśli chodzi o taniec?

Mariusz Dyszlewski: Tak, to Dariusz Chmielowiec. Zobaczył jak tańczymy z chłopakami na ulicy i przyciągnął nas do TDK. Dał nam salę i możliwość działania przy Framie. To mój autorytet. Wskazał mi drogę, którą warto iść. Dużo mnie nauczył, pokazał jak przejść przez trudności życiowe.

TR24: Z czym one się wiązały?

Mariusz Dyszlewski: Nie było gdzie tańczyć, nie mieliśmy żadnego miejsca, więc ćwiczyliśmy na tarasie przy tarnobrzeskim bloku „Bułgar”. Darek walczył o nas. Dlatego też doszło wreszcie do zorganizowania  pierwszej edycji SU 18.X.2003 roku.

TR24: Gdzie ona się odbyła?

Mariusz Dyszlewski: W TDK. Dyrektor domu kultury zobaczył, że młodzi ludzie robią ciekawe i fajne rzeczy i w każdej edycji  nas wspiera. Sala jest zawsze wypełniona po brzegi. Współpracujemy również z ŚDK.

TR24: Istnieje opinia, że w Tarnobrzegu przyjezdne ekipy czują się jak w domu. Dlaczego?

Mariusz Dyszlewski: Pamiętam jak w wielu miastach po zawodach spaliśmy na mrozie na PKP. U nas tego nie ma. Moja mama na trzy dni przed turniejem gotuje bigos dla wszystkich uczestników. Gdy przyjeżdżają, pytają czy będzie bigos mamy? Grupy nocują w ŚDK, są właściwie pod opieką całego miasta. Rano wszyscy jedzą śniadanie. Co roku pieczywo zapewnia piekarnia Magdalenka. Rano można skorzystać z basenu, odświeżyć się przed dniem zmagań. Kto tu przyjeżdża, traktowany jest jak z „najwyższej półki”. Zwyczajnie, goście czują się u nas dobrze i chcą tu być.

TR24: Skąd w ogóle pomysł na zorganizowanie Stylowego Uderzenia?

Mariusz Dyszlewski: Z pierwszego wyjazdu na zawody Break Crew. Wtedy z chłopakami stwierdziliśmy, że chcemy to zrobić u nas, ale nie mamy miejsca. W końcu TDK zaproponował pokaz, a my zrobiliśmy z tego zawody. W pierwszej edycji wzięło udział osiem składów, w tegorocznej 32.

TR24: Co według Ciebie wnosi w życie kulturalne Tarnobrzega SU?

Mariusz Dyszlewski: Dużo ludzi zobaczyło, że taniec i kultura breakdance nie jest zła. Zaczęliśmy być doceniani jako tancerze, a nie tylko jako gimnastycy.

TR24: Jak twoim zdaniem reagują na wydarzenie młodzi?

Mariusz Dyszlewski: Całkiem pozytywnie, tym bardziej, że ta edycja dedykowana jest naszemu koledze Piotrkowi Jeżowi, który w ubiegłym roku zginął tragicznie w Machowie. Pomagał w organizacji imprezy.

TR24: Jesteś instruktorem breakdance w Tarnobrzeskim ŚDK, prócz tego prowadzisz inne zajęcia?

Mariusz Dyszlewski: Tak, w klubach osiedlowych na terenie miasta, w Grębowie w Gminnym Centrum Kultury, w Skopaniu w ŚDK, Nowej Dębie i co dwa tygodnie w Padwi Narodowej. Mój brat cioteczny Suchini ogarnia Sandomierz, Zaleszany i Gorzyce. Staramy się pracować pod nazwą BBoying School.

TR24: W jaki sposób to godzicie?

Mariusz Dyszlewski: Zajęci jesteśmy od rana do wieczora, a energię przejmujemy od dzieci.

TR24: Jak uważasz, co czerpią z tanća twoi uczniowie?

Mariusz Dyszlewski: Wielu ludzi wspiera on w trudach codzienności. Hip Hop wywodzi się z ulicy, dlatego pomaga.

TR24 sprawuje patronat medialny nad ósmą edycją Stylowego Uderzenia 2009. Zapraszamy na imprezę, z której Tarnobrzeg może być dumny!  Początek już w najbliższy piątek w Środowiskowym Domu Kultury w Tarnobrzegu.


autor: Monika Stojowska / 05.11.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz