a
a
Mieszkanki powiatu stalowowolskiego niechętnie korzystają z badań profilaktycznych. - To katastrofa! - podsumowała frekwencję kobiet Łucja Bielec, szefowa fundacji "SOS życie".
Pod kątem raka piersi zbadanych zostało 25 proc. zaproszonych kobiet. Największą zgłaszalność odnotowano w gminach Zaleszany (36,63 proc.) i Radomyśl nad Sanem (34,58 proc.). – To bardzo niewiele. W naszym województwie są powiaty, w których blisko 70 proc. pań zostało już przebadanych. Powiat stalowowolski wypada pod tym względem najgorzej – mówiła podczas konferencji Bielec.
Najmniej zaproszonych kobiet przepadało się w gminach Zaklików (13,48 proc.) i Pysznica (16,74 proc.). Wójtowie tych gmin nie chcieli przyjąć mammobusa ze względu na złe doświadczenia sprzed dwóch lat, kiedy gościła tam ekipa lekarzy z Gdańska. – Pacjentki, które przebadano wtedy do dziś nie dostały wyników. Kiedyś wskaźnik badań był tam znacznie większy – zaznaczyła założycielka fundacji.
WYKRYTE NOWOTWORY
O tym, że warto pójść na badanie przekonało się 13 mieszkanek powiatu. 10 z nich skierowano na biopsję z podejrzeniem raka. Wśród nich było osiem stalowowolanek. W stolicy powiatu wykryto także trzy nowotwory piersi. – Uratowaliśmy życie tym kobietom niemal w ostatniej chwili – podkreślała Bielec. – Jedna z nich jest już w trakcie leczenia – dodała.
– To katastrofa! – tak szefowa „SOS życie” podsumowała frekwencje młodych kobiet zaproszonych na bezpłatną cytologię. Przebadało się tylko 7,7 proc. mieszkanek powiatu. Wśród zaledwie 702 kobiet wykryto dwa przypadki raka szyjki macicy. – Te panie od razu zostały skierowane na onkologię. W ich przypadku nie było mowy jakimkolwiek czekaniu – zaznaczyła Bielec. U 14 innych mieszkanek powiatu stwierdzono stan przedrakowy.
BEZ DOLEGLIWOŚCI NA ONKOLOGIĘ
– Te kobiety były zaskoczone, ponieważ nie odczuwały żadnych dolegliwości i uważały, że są zdrowe – mówiła założycielka fundacji. Bielec uważa, że potrzebna jest praca nad świadomością mieszkanek powiatu. Według niej powinnyśmy brać przykład z kobiet mieszających w powiatach mieleckim i lubaczowskim, gdzie do badań przystąpiło już ponad 60 proc. pań.
– Kobiety są zajęte pracą, domem. Myślą, że mają czas na badania, bo im nic nie dolega, a później nagle przedwcześnie odchodzą – zaznaczała szefowa „SOS życie”. – Tak nie musi być. Trzeba uświadomić kobietom, że muszą się badać. Wcześnie wykryty rak jest wyleczalny – zapewniała.
Obecny na konferencji starosta stalowowolski Wiesław Siembida podziękował Łucji Bielec za pracę na terenie powiatu. – Każde uratowane życie kobiety jest na wagę złota i za to szczególnie Pani dziękuję – mówił Siembida i wyraził nadzieję, że uda się jeszcze w tym roku ponownie sprowadzić mammobus do naszego powiatu.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS