a
a
W ferie odpoczną niestety jedynie uczniowie i studenci. Osoby pracujące na dłuższą przerwę, muszą poczekać aż do Wielkanocy. Te święta tradycyjnie rozpoczynają się Wielkim Czwartkiem, który w tym roku przypada 1 kwietnia. Jednak większość z nas, na dzień wolny od pracy, musi poczekać nawet do niedzieli, czyli do 4 kwietnia. Ci, którzy chcą sobie przedłużyć święta i mieć więcej czasu na odwiedzenie bliskich, mogą wziąć cztery dni urlopu, od wtorku 6 kwietnia, i zyskać cały tydzień odpoczynku.
Więcej możliwości daje nam majówka. Święto Pracy przypadające na 1 maja, w tym roku to niestety sobota. Jednak z tego powodu pracodawca jest zobowiązany dać nam dzień wolnego w innym czasie. W poniedziałek 3 maja, przypada święto Konstytucji 3 maja, i kolejny dzień wolny. Tym samym mamy co najmniej trzy dni odpoczynku, bez konieczności ubiegania się o dodatkowy urlop. Jeśli jednak zdecydujemy się na takowy od 4 maja, możemy mieć nawet 1,5 tygodnia laby. Drugą opcją jest wolne przed majówką, czyli od poniedziałku 26 kwietnia. To da nam aż osiem dni relaksu.
Kolejną szansą na długi weekend będzie Boże Ciało. W tym roku to czwartek 3 czerwca. Jeśli uzgodnimy z szefem urlop na piątek, to od środy, po pracy, aż do poniedziałku mamy wolne. Niestety w wakacje nie możemy liczyć na okazje do dłuższego weekendu. Jak na złość, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny z 15 sierpnia, wypada akurat w niedzielę. Urlopowicze muszą wobec tego zadowolić się jedynie zaplanowanym przez siebie terminem wypoczynku. I to aż do listopada.
Święto Wszystkich Świętych to poniedziałek. Bez dodatkowego wolnego i tak mamy trzy dni bez służbowych obowiązków. Ci, którzy będą chcieli ten czas przedłużyć, mają do wyboru urlop w piątek lub we wtorek, zyskując tym samym cztery dni. Kolejna szansa to czwartkowy Dzień Niepodległości. Jeśli zastosujemy ten sam zabieg, co przy 3 czerwca i weźmiemy wolne w piątek, to czekają nas cztery dni bez pracy.
Amatorzy urlopów w okresie poświątecznym nie mają niestety w tym roku łatwo. Boże Narodzenie pechowo wypada w sobotę i niedzielę. Co więcej w sobotę wypada również Nowy Rok. Jednak jest mały plus. Za te dwa weekendowe dni szef musi nam dać dwa dni wolnego. Jeśli weźmiemy je po świątecznej niedzieli w poniedziałek i we wtorek, a więc 27 i 28 grudnia i dorzucimy jeszcze trzy dni własnego urlopu, to zyskamy tym samym bardzo długi weekend 25 grudnia – 2 stycznia. Tak na dobry początek 2011 roku.
.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS