autor: Anna Tomczyk / 14.02.2010
a |a |a

Gdzie stalowowolanie spędzają tegoroczne walentynki?

Nie wiemy jeszcze - to najczęstsza odpowiedź. Mieszkańcy Stalowej Woli, z którymi rozmawiał TR24, wieczór walentynkowy  spędzą w restauracjach, w kinie lub na karnawałowych imprezach. Są też tacy, którzy w Dniu Zakochanych będą  w pracy. Niezdecydowani mają jeszcze okazję wybrać coś dla siebie.

My spędzimy walentynki na studniówce - powiedzili TR24 młodzi stalowowolanie. My spędzimy walentynki na studniówce - powiedzili TR24 młodzi stalowowolanie.
fot. AnnTeek +

- Nie wiemy, co będziemy robić w tym roku, bo to nasze pierwsze walentynki we troje. Od dziecka będzie zależał ten wieczór, jeśli będzie grzeczne to gdzieś wyjdziemy - powiedziało nam młode małżeństwo ze Stalowej Woli. Taką odpowiedź usłyszeliśmy jeszcze od 11 innych par w różnym wieku. - Nie mamy jeszcze konkretnych planów, ale chyba wybierzemy się na jakąś kolację - powiedział TR24 21-letni Bartek.

WALENTYNKI NA STUDNIÓWCE

Niektóre szkoły w walentynki zorganizowały maturzystom studniówki. - Będziemy świętować w gronie znajomych. Szkoła wyręczyła nas z konieczności organizowania tego czasu, ale nam się to podoba - podsumowali z uśmiechem Grzesiek i Iwona, uczniowie LO w Nisku.

W podobny sposób, ale bardziej swobodny, spędzą ten wieczór Adam i Kaśka, studenci pedagogiki na KUL, którzy wybierają się na imprezę do jednego ze stalowowolskich lokali. - Zapowiada się fajna zabawa, oczywiście bierzemy ze sobą przyjaciół - powiedzieli TR24.

PROJEKCJA DLA ZAKOCHANYCH

Krzysztof i Magda pójdą na seans filmowy. - Nasze kina postarały się o odpowiednią ofertę na ten dzień, więc wybierzemy jedną, a może nawet dwie z nich, a resztę wieczoru spędzimy kameralnie w domu - zaznaczył 25-letni Krzysztof.

Wieczór w kinie wybrali też 19-letni Piotrek, student UE w Krakowie i 17-letnia Anka. - Mieliśmy jechać do Krakowa na walentynkowy maraton, ale uznaliśmy, że zostaniemy w naszym mieście. Mamy do wyboru trzy tytuły. Na dwa z nich wybierzemy się na pewno - zapewnili nas.

KAMERALNIE I ELEGANCKO

Państwo Braczykowie ten wieczór spędzą w nowej, eleganckiej restauracji w centrum Stalowej Woli. - Urzekł nas klimat tego miejsca i dlatego postanowiłem zaprosić tam moją kochaną żonę na walentynkową kolację przy świecach - powiedział nam pan Andrzej. - Ktoś kto wytrzymuje ze mną od 20 lat zasługuje na takie prezenty znacznie częściej, niestety czas i finanse nam na to nie pozwalają - dodał i zdradził, że pani Lucyna dostanie także bukiet świeżych herbacianych róż i kolczyki.

Na świętowanie w domu zdecydowali się Marzena i Wojtek, studenci WSE i KUL. - Nie lubimy tłumów i komedii romantycznych, a na restauracje nas nie stać, więc pozostaje nam tylko romantyczna kolacja we dwoje w domu - mówi Marzena. - Jednak to ma swój urok i myślę, że to chyba najlepszy sposób na spędzenie tego wieczoru. Przygotujemy wspólnie pyszną kolację, sami zdecydujemy o tym co będziemy robić, czego będziemy słuchać. Wypożyczymy sobie jakiś ambitny film i będzie miło - podsumował Wojtek.

NIE WSZYSCY ŚWIĘTUJĄ

Są też tacy, którzy nie obchodzą tego dnia. - Nie będziemy świętować, bo to amerykanizacja kultury i obyczajów. To dzień nastawiony wyłącznie na komercję - uważają Grzegorz i Katarzyna. - Jeśli ktoś się kocha to świętuje cały rok, a nie w ten jeden dzień - dodają. W ten sam sposób do 14 lutego podchodzi wiele młodych par - Spędzimy ten wieczór jak wiele innych. Nie nastawiamy się na kupowanie prezentów. Pójdziemy z naszymi znajomymi singlami na piwo - podkreślili Mateusz i Anka, studenci Politechniki Rzeszowskiej i KUL.


autor: Anna Tomczyk / 14.02.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz