Aktówki, torby sportowe, dyplomatki, listonoszki, noszone na ramieniu i w ręku – rodzajów i fasonów męskich dodatków jest wiele. Spotkać się można jednak jeszcze z opinią, że facet kładący sobie maseczkę na twarz - nie jest „prawdziwy”.
- Mężczyzna nie powinien spędzać więcej czasu przed lustrem niż ja. Musi być zadbany, ale wycieczka do salonu piękności to już przesada – twierdzi 22–letnia narzeczona Kamila.
Widok faceta, który przychodzi na oczyszczenie skóry twarzy, dla kosmetyczek nie jest zaskakujący. Coraz więcej mężczyzn farbuje włosy, szuka wymyślnych fryzur i robi manicure. W koszyku w trakcie męskich zakupów znaleźć można nie tylko butelkę piwa, ale również krem po goleniu, na zmęczoną skórę twarzy i nawilżającą pomadkę do ust.
- Wizyta w salonie kosmetycznym to nie wstyd. Mężczyźni nareszcie zaczęli dbać o siebie tak, jak powinni. Stereotyp brudnych męskich skarpetek rzuconych obok łóżka staje się już historią – uważa 36-letni Tomek.
Telefon, portfel, klucze od samochodu i domu noszone w kieszeniach odchodzą powoli w zapomnienie. Modny facet wszystko to nosi w torebce. - Taki dodatek na ramieniu mężczyzny - to dobry pomysł. Lepszy on niż widok dwóch „bomb” po bokach spodni – uważa pracująca w sklepie Katarzyna.
„Płeć brzydsza” nie wstydzi się również ubierać jak nakazuje świat mody. Różowa koszula czy krawat nie są już „obciachem”. Najważniejsze jest to, by były dobrze dobrane. Kobiety mogą odetchnąć. W końcu nie tylko one chodzą na długie zakupy, nie wiedzą, jaką fryzurę wybrać i by lepiej wyglądać korzystają z usług salonów piękności.