autor: Magdalena Sołtys / 19.12.2009
a |a |a

Ekspres bez hamulców - wsiadasz?

Każdego dnia jesteśmy porywani przez ekspres życia. Szara rzeczywistość nabiera koloru ognia. Kolejna rata kredytu do spłacenia, 12-ta godzina w pracy, dzieci, dom, trochę narzekania na władzę, szefa, żonę, męża, kochankę i kochanka, psa, kota i sąsiada.

Ciągle brakuje nam czasu. Doba mogłaby mieć 30 godzin, konto mogłoby być bardziej zapełnione, ksiądz znów narzeka na grzeszników, a grzesznicy na księdza. Dziecko gra 5-tą godzinę na komputerze, włóczy się po mieście albo uczy się tego, czego nie powinno od mądrzejszych kolegów. Ekspedientka w sklepie znów za wolno obsługuje, a tamten za wolno jedzie… Internet znów się zacina, a my się przecież spieszymy… Całkowicie przewartościowaliśmy świat i definicję czasu.

ZWIERZĘ ZAMIAST DZIECKA

Chcemy, aby wszystko pojawiło się, kiedy pstrykniemy palcem. Młode małżeństwa kupują kotka zamiast myśleć o dzieciach. Nigdy nie mają wystarczająco pieniędzy, mieszkania, chęci, potem jest już zbyt późno… Zapominają, że to wszystko można zdobyć, wystarczy ciężka praca i myśl, że jest, dla kogo się starać. Wręczamy kolejny prezent dziecku, a przecież największym prezentem jesteśmy my i miłość. O dziwo najlepszym lekarstwem na chorobę życiowego ekspresu bez hamulców jest utrata zdrowia. Widzimy wtedy wszystko, co mogliśmy zrobić, co jest najważniejsze, gdzie popełnialiśmy błąd.

PRAWDZIWE HISTORIE

Ważne rzeczy stają się tak naprawdę błahe a to, co omijaliśmy, ważne. Spotykam sąsiadkę - smutną i zamyśloną. Opowiada mi historię kuzynki - Szczęśliwej matki dwójki dzieci. Wraz z mężem wybudowali dom, w którym zdrowie zostawił jej ojciec. Zadłużyli się na 200 tysięcy złotych. Dzwonili na święta z życzeniami. Po kilku dniach odzywa się już tylko tato kuzynki i mówi, że jego córka zmarła. Miała tętniaka.

Zapominamy, że życie jest jak zapalona świeczka. W każdej chwili może zgasnąć. I jak chaotyczny może wydawać się ten tekst, tak chaotyczne jest przecież nasze życie.


autor: Magdalena Sołtys / 19.12.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz