autor: Anna Tomczyk / 18.11.2009
a |a |a

Dziewczyny z klasy "W"

„Za mundurem panny sznurem” – w Stalowej Woli powiedzenie to ma nieco inne znaczenie dzięki dziewczynom, które zamiast popularnych klas humanistycznych i filologicznych wybrały profil wojskowy. Choć ich twarze z powodzeniem mogłyby pojawiać się na pierwszych stronach kobiecych i młodzieżowych czasopism, to wybierają mundur i karabin na ramieniu zamiast krótkiej sukienki, wysokich szpilek i torebki pełnej kolorowych kosmetyków.

Dziewczyny zgodnie przyznają, że chłopcy z ich klasy traktują je na równi z sobą i nie ma między nimi rywalizacji. Szanują się wzajemnie i żyją w zgodzie, tworząc zgrany zespół. Dziewczyny zgodnie przyznają, że chłopcy z ich klasy traktują je na równi z sobą i nie ma między nimi rywalizacji. Szanują się wzajemnie i żyją w zgodzie, tworząc zgrany zespół.
fot. zsnr2.stalowa-wola.pl +

Dyrekcja Zespołu Szkół nr 2  otworzyła w 2008 r. klasę licealną o  kierunku wojskowym. Każdy, kto spodziewał się, że przyciągnie głównie chłopców był w błędzie, ponieważ większość stanowią tu dziewczyny, które jednocześnie pełnią najważniejsze funkcje klasowe.

CZEGO SIĘ UCZĄ?

Jak mówi Sylwia Kawęcka, przedmioty szkolne w klasie wojskowej są takie same jak w każdym innym liceum. Na poziomie rozszerzonym uczą się WOS-u, języka angielskiego, historii i języka polskiego. Jednak poza murami szkoły dopełniają swoją wiedzę teoretyczną zajęciami praktycznymi na poligonie, strzelnicy i basenie. Dodatkowo poznają sztuki walki, techniki samoobrony, elementy musztry wojskowej i terenoznawstwa. W ramach fakultetów organizowane są dla nich wycieczki piesze, rowerowe i autokarowe do najciekawszych miejsc powiatu stalowowolskiego, województwa i kraju.

„W” JAK WOJSKO

Oprócz typowych funkcji klasowych takich, jak np. przewodnicząca - którą jest – Magda Małek - istnieje również dowódca plutonu - Ksenia Gimpel, która mówi, że wybrała ten profil dlatego, że lubi wyzwania. Na pytanie o plany na przyszłość odpowiada, że są one szerokie. Nie marzy, jak jej rówieśniczki, o marketingu, wizażu, aktorstwie czy amerykanistyce – chce iść do Straży Pożarnej albo do Wojska.

Magda Małek – przewodnicząca, najbardziej lubi zajęcia na poligonie. Podoba jej się to, że wyjeżdżają do Jednostki Wojskowej w Nisku, gdzie nie są traktowane jak uczniowie, ale jak pluton. Poznają tajniki musztry, składania i rozkładania broni. Zdobywają też wiedzę
o ładunkach wybuchowych itp. Magda poleca tę klasę wszystkim tym, którzy mają pobudki patriotyczne bądź wiążą swoją przyszłość ze służbami mundurowymi. Przyznaje, że sama poszła do wojskowej z ciekawości i jest bardzo zadowolona z tego wyboru. Uważa, że po maturze największym jej osiągnięciem byłyby studia na WAT (Wojskowa Akademia Techniczna).

Kasia Puk – uczennica klasy „W” przy wyborze szkoły i profilu kierowała się swoimi zainteresowaniami i zamiłowaniem do sportu. Kierunek wojskowy spełniał te kryteria dzięki szerokiej gamie zajęć ruchowych. Jednak największe jej marzenie  to kontynuowanie nauki w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

ZGRANY ZESPÓŁ

Dziewczyny zgodnie przyznają, że chłopcy z ich klasy traktują je na równi z sobą i nie ma między nimi rywalizacji. Szanują się wzajemnie i żyją w zgodzie, tworząc zgrany zespół. Magda wspomina, że gorzej było z relacjami między nimi, a resztą szkoły. Ze strony uczniów, którzy wybrali bardziej tendencyjne kierunki dało się na początku wyczuwać wrogość i zazdrość. Teraz te emocje maleją jak mówi, ale zdziwienie, że do „W” chodzi tak wiele dziewczyn pozostaje niezmienne.

OBOWIĄZKI

Mundury, w których występują w czasie uroczystości szkolnych, na poligonie i na imprezach, na które są zapraszani, wykonały dziewczyny z klasy odzieżowej w ZS nr 2. Sylwia Kawęcka dodaje, że żadna akademia szkolna nie obchodzi się bez "galowej" musztry.


autor: Anna Tomczyk / 18.11.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz