a
a
Początek spotkania w wykonaniu obu drużyn był dość nerwowy. Sporo było błędów, a gra była chaotyczna. Jako pierwsze nerwy uspokoiły siatkarki z Jasła zdobywając kilku punktową przewagę, doprowadzając do stanu 10-7. Wykorzystany przez trenera Dróbkowskiego czas podział na dziewczyny mobilizująco i Siarka systematycznie odrabiała straty, by w końcówce wyjść na prowadzenie i wygrać pierwszą partię 25-21.
W drugim secie siatkarki Siarki od początku do końca dyktowały warunki na parkiecie . Trener gości próbował ratować sytuację biorąc czasy, jednak okazało się, że w tym secie na miejscowe nie było mocnych. Skończyło się na szybkiej wygranej naszych dziewczyn 25-17.
Początek trzeciego seta zapowiadał, że mecz zakończy się szybkim zwycięstwem Siarki. Gospodynie od początku prowadziły grę doprowadzając do stanu 7-1, a następnie 12-5. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 3-0 do walki poderwał się zespół MOSiRu Jasło i ku zaskoczeniu zgromadzonych kibiców to zespół gości po wyrównanej końcówce zwyciężył 25-23.
W czwartym secie grające na fali siatkarki UKS MOSiR Jasło zdobyły wyraźną przewagę doprowadzając do stanu 5-1. Na szczęście siatkarki Anser Siarki w porę się otrząsnęły i dość szybko odrobiły straty wychodząc na prowadzenie 11-10. Nie oddały go już do końca meczu wygrywając czwartą partię 25-20 i całe spotkanie 3-1.
Warty odnotowania jest fakt debiutu, w pierwsze szóstce na pozycji środkowej, mającej zaledwie 16 lat wychowanki Siarki Ani Mysiak. Debiut okazał się udany dla młodej zawodniczki, która kilkukrotnie skutecznie atakowała zdobywając cenne punkty. Oby tak dalej !
KS Anser Siarka Tarnobrzeg - UKS MOSiR Jasło 3-1 (25-21, 25-17, 23-25, 25-20)
Siarka: Tabor, Szubart, Mysiak, Mokrzycka, Pusz, Surowiec, Kunysz, Ryznar, Jabłońska-Żak (kapitan), Drzazga, Peret (libero), Jałońska
MOSiR: Kamińska, Maciejowska-Gunia, Bajorek, Nagadowska, Stadnicka, Kosiba (kapitan), Czechowicz, Kutyła, Kowalczuk, Bury (libero)
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS