a
a
KTS Forbet OWG pewnie kroczy po kolejny, dziewiętnasty już mistrzowski tytuł
Do wygranej zespół poprowadziła Li Qian, zdobywczyni dwóch punktów. Jedno oczko dorzuciła debiutnka w barwach KTS-u. Honorowy punkt dla gości wywalczyła Li Liu w pojedynku z Kingą Stefańską.
W obu meczach Li Qian nie dała rywalkom żadnych szans. W pierwszym, rozegranym z Martą Smętek dosłownie zmiażdżyła rywalkę pozwalając jej zdobyć tylko 7 punktów. 13 oczek udało się ugrać Hanie Bartosovej, byłej zawodniczce tarnobrzeskiego klubu - Li grała bardzo zdecydowanie, wiedząc, że przewyższa swoje przeciwniczki o kilka klas - powiedział trener KTS Forbet OWG, Zbigiew Nęcek.
Drugi pojedynek, rozegrany pomiędzy Gu Wenjing a Haną Bartosovą był najładniejszym widowiskiem tego wieczoru. Ofensywna gra obu zawodniczek połączona z niesamowitą wręcz szybkością tarnobrzeżanki zaowocowała czterema emocjonującymi setami.- Gu jest bardzo obiecującą tenisistką, przed którą jest jeszcze dużo pracy od strony technicznej i taktycznej. Jej atutem jest waleczność, ona wręcz rzuca się na każdą przeciwniczkę a to z pewnością może się podobać i tworzy jednocześnie bardzo dobrą atmosferę w zespole. Myślę, że w przyszłości będziemy mieli z niej pociechę – skomentował Nęcek.
Przegrana Kingi Stefańskiej z Li Liu nie była tak oczywista jak porażka 0: 3 w poprzednim meczu ligowym z Darią Łuczyńską. Kapitan naszego zespołu tym razem dzielnie walczyła, niewiele ustępując Chince z Gorzowa w szybkości i celności – Jestem zadowolony z występu Kingi, widać, że powoli zaczyna wchodzić w ten sezon i już niedługo będzie pewnym punktem w naszej drużynie – podkreślił trener.
Na zakończenie na Hanę Bartosovą czekała miła niespodzianka, w dowód uznania za grę przez trzy sezony w drużynie gospodarzy otrzymała z rąk trenera pamiątkowy puchar i dyplom.
Po meczu Ryszard Kulczycki, szkoleniowiec Gorzovii powiedział: - Nie zaskoczyła mnie postawa gospodarzy, szczególnie Li Qian, która jest jak ściana, nie do przejścia, to klasa europejska, a pewnie i światowa. Moja zawodniczka Li Liu zagrała słabo, była jakby powiązana, na szczęście jest na tle silna, by wygrać pomimo słabszego dnia. Z kolei Bartosova niepotrzebnie przegrała z Gu Wenjing, gdyby zastosowała więcej ataków z backhandu nieodchodzącą przy tym od stołu, miała by więcej szans na zwycięstwo. Tarnobrzeg jest niezwykle silnym zespołem, może tylko Nadarzyn ma szanse na równorzędną walkę. Cieszy mnie, że prymat w lidze ma to właśnie miasto, gdyż w 1978 roku trenowałem tarnobrzeską pierwszą ligę kobiet i mężczyzn (wtedy ekstraklasa, przyp.red).
KTS FORBET OWG Tarnobrzeg - GKS GORZOVIA MEDBUD Gorzów 3:1
Li Qian - Marta Smętek 3:0 (11:3,11:1,11:3)
Gu Wenjing - Hana Bartosova 3:1 (11:3, 8:11, 11:9,11:8)
Kinga Stefańska - Li Liu 2:3 (12:10, 6:11, 11:4, 7:11, 9:11)
Li Qian - Hana Bartosova 3:0 (11:7,11: 4, 11: 2)
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS