a
a
- Cieszę się, że mogę grać właśnie tu, w Tarnobrzegu. Panuje tu wyjątkowa atmosfera, dlatego z dumą reprezentuję nasze miasto - mówiła złota medalistka Li Qian.
- Różne rzeczy mówią w Polsce o naszej drużynie. Jednak za każdym razem udaje się nam pokazać wszystkim naszym „sympatykom”, że my tu naprawdę dobrze pracujemy. Mamy świetne warunki i sprzyjającą atmosferę, która jest kluczowa w wielu momentach. To wszystko przekłada się na nasze dobre wyniki. Nasz występ w Białymstoku pokazał, że to jest naszą siłą. Jeden za drugim stoi, pomaga, wspiera i dzięki temu mamy sukcesy. Myślę, że mój medal jest sporym zaskoczeniem dla trenera i dla wielu znajomych. Dla mnie jest za to wielką satysfakcją, bo ciężko na to pracuję - mówiła kapitan KTS, Kinga Stefańska, która wywalczyła brązowy medal.
- Cieszę się, że Tarnobrzeg jest ewenementem na skalę Europy, jeśli chodzi o wywalczone tytuły Drużynowego Mistrza kraju. W ostatni weekend tarnobrzeżanki potwierdziły także, że silne są nie tylko w drużynie, ale i indywidualnie. Serdecznie gratuluję „Małej” wywalczenia korony. Oczywiście wiele powodów do dumy i zadowolenia dostarczyła nam również Kinga Stefańska, która przywiozła do Tarnobrzega brązowy medal. Gratuluję obu zawodniczkom, trenerowi i prezesowi klubu i mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się, aby razem świętować wywalczenie dwudziestego tytułu Drużynowych Mistrzyń Polski, a także Pucharu Europy - mówił podczas spotkania Prezydent Mastalerz.
Jak przyznał podczas poniedziałkowego spotkania trener Zbigniew Nęcek, wywalczenie Mistrzostwa Polski nie było dla Małej łatwą sprawą. - Bycie faworytką jest ogromnym obciążeniem dla każdego zawodnika. Gra o wiele prostsza jest bez obciążeń i na ten komfort mogły pozwolić sobie przeciwniczki Qian. Tym bardziej się cieszę, że Mała poradziła sobie z tym i wytrzymała presję.
- W tym sezonie chcieliśmy zaistnieć na Indywidualnych Mistrzostwach Polski, bo poza rozgrywkami drużynowymi, często spotykaliśmy się z opinią, że koncentrujemy się tylko na drużynie, że w indywidualnych turniejach raczej nie mamy takich szans, jak w drużynie. Postanowiliśmy wyjaśnić sprawę jednoznacznie, więc teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości. Mnie jako trenerowi do pełni szczęścia brakowało jednej rzeczy. Chciałem, aby Kinga i Mała spotkały się w finale, a trafił się jednak półfinał. Muszę pochwalić za bardzo dobrą dyspozycję Kingę, która świetnie zaprezentowała się w meczu z Magdaleną Szczerkowską, według fachowców wschodzącą gwiazdą polskiego tenisa stołowego. Wiem, jak bardzo ciężko nasze dziewczyny pracowały na swoje wygrane. Wiele zawodniczek marzy o zdobyciu medalu, a tym razem dwa krążki przyjechały do Tarnobrzega. To o czymś świadczy - wyjaśniał trener Nęcek.
W ostatnich 24 sezonach, KTS zdobył 19 tytułów Mistrza Polski i 2 tytuły wicemistrza. Czterokrotnie grał w finale Pucharu Europy. Li Qian, która wywalczyła tytuł Indywidualnej Mistrzyni Polski barwy KTS-u reprezentuje od 10 lat. Kapitan drużyny, Kinga Stefańska, wielokrotna medalistka IMP, która w tym roku z Białegostoku przywiozła brąz, z tarnobrzeskim klubem związana jest od ponad 17 lat. Trener Zbigniew Nęcek prowadzi tarnobrzeski team nieprzerwanie od 24 lat.
W najbliższą środę, tj. 9 marca br., o godzinie 18:30 podopieczne trenera Nęcka podejmować będą we własnej hali zawodniczki klubu Warmia Lidzbark Warmiński.
Bardzo ważne, bo rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Pucharu Europy, tarnobrzeżanki rozegrają w najbliższą niedzielę, tj. 13 marca br. o godzinie 17 w hali OSiR Wisła.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS