a
a
Siarka coraz bliżej upragnionego awansu do trzeciej ligi
To nie był piękny mecz w wykonaniu czwartoligowców, przeważała walka na środku boiska, niecelne podania i słaba skuteczność po obu stronach. Fatalna dyspozycja bramkarza i defensorów gości pozwoliła jednak Siarce wysoko wygrać i zachować szanse na awans. Na trzy mecze przed zakończeniem sezonu tarnobrzeżanie wyprzedzają trzecią w tabeli polonię pięcioma punktami.
Piękna bramka gości w pierwszej połowie
Od początku meczu na boisku przeważali piłkarze Siarki. Już w 13 min Walat wykorzystał dokładną centrę Janusza Hynowskiego i skierował głową piłkę do bramki. 4 min później Siciarz w efektownym stylu wymanewrował obrońców gospodarzy, wyłożył piłkę do Blima, a ten z kilku metrów skierował ją pod poprzeczkę. Była to najładniejsza bramka w tym spotkaniu. Wynik pierwszej połowy na 2:1 ustalił Marcin Stępeń, który wykonując rzut wolny huknął z 35 metrów nie dając żadnych szans bramkarzowi Strumyka.
Strzelecka kanonada Siarki
Druga połowa rozpoczęła się od wzmożonych lecz nieskutecznych ataków gości na bramkę Siarki. Ofensywę Strumyka przerwał w 71 min Walat, zdobywając gola po dokładnym dośrodkowaniu Kabata. Po 3 min celnym strzałem z 15 m popisał się rezerwowy Siarki Łukasz Kotwa. Minutę później bohater meczu, Tomasz Walat skierował piłkę po raz trzeci do bramki. Ostatni raz w tym dniu golkipera Strumyka pokonał Paweł Krzemiński, zdobywając gola po obronionym strzale Kabata.
Siarka Tarnobrzeg - Strumyk Malawa 6-1 (2-1)
Bramki: 1:0 Tomasz Walat 13, 1:1 Krysztof Blim 17, 2:1 Marcin Stępień 37, 3:1 Walat 71, 4:1 Łukasz Kotwa 74, 5:1 Walat 75, 6:1 Paweł Krzemiński 90.
Siarka: Kozieł - Pluta, Stępień, Sałek, Łuczakowski - Kabata, Lipiec (53' Kotwa), Hynowski ( 77' Bobak), Kwieciński ( 63' Mrzygłód) - Stąporski (76' Krzemiński), Walat
Strumyk: Szczepański - Woźniak, Bieda, Mazurkiewicz, D. Kuczma - Siciarz ( 73' Wałek), Kurosz ( 45' Martinek), Ł. Kuczma ( 67' Nycz), Pietraszek - Antkiewicz, Blim
Sędziowali: Andrzej Zwierzchowski, Paweł Charchut i Mateusz Warzocha (Rzeszów).
Żółte kartki: Pietraszek, Nycz (Strumyk). Widzów 600.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS