a
a
Stali udało się wyeliminować silniejszego rywala.
Od pierwszych minut meczu obie drużyny ruszyły do ataku. Dużą szansę na zmianę wyniku otrzymał piłkarz Stalówki Czpak po podaniu od Uwakwe. Strzelił jednak niecelnie. W 34 min. okazji nie wykorzystał z kolei Lewandowski (Lech Poznań). Trafił w światło bramki, ale sędzia odgwizdał spalonego. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo.
Druga część meczu rozpoczęła się atakiem Stalówki. W 49 min. po nieudanym strzale Wasilewskiego, bramkarza Lecha Poznań pokonał Ihor Mihałewskyj. Był jednak na spalonym, więc arbiter nie uznał gola. Szansę, by zmienić wynik dostał również Trela. Wykonał rzut wolny z 20 metrów. Buric zdołał jednak złapać piłkę. Dwie minuty później zawodnik Stali dośrodkował do Mikhalczuka. Strzał był niecelny. W 63 min. Lech zaczął atakować ostrzej, lecz nieskutecznie. Najpierw Zapotoka zgubił piłkę będąc w polu karnym z jednym obrońcą Stalówki. Następnie Peszko z rzutu wolnego trafił prosto w mur zawodników. 10 minut później Lewandowski strzelił w boczną siatkę bramki.
Pomimo niecelnych strzałów drużyna ekstraklasy szukała okazji na pokonanie Wietechy. W 75 min. piłka kopnięta przez Gancarczyka, trafiła wprost w ręce stalowowolskiego bramkarza. Podobna sytuacja miała miejsce po wykonaniu rzutu rożnego. Gospodarze starali się kontratakować. W 79 min. tuż przed polem karnym Mikhalczuk podał celnie do Wasilewskiego. Obrońcy Lecha - Bosackiemu nie udało się przerwać akcji. Ta podbramkowa sytuacja skończyła się jednak brakiem gola.
Ze względu na bezbramkowy wynik rozpoczęła się dogrywka. Na początku Lech mocno atakował. Groźna sytuacja miała miejsce już w pierwszej minucie. Strzelał Wojtkowiak, ale nie udało mu się pokonać Wietechy. Potem z 30 metrów próbował trafić w światło bramki Bartosz Bosacki. W dodatkowej części meczu klasę pokazał ukraiński zawodnik Stalówki Mikhalczuk. Przez połowę boiska gości "tańczył" z piłką. Pokonał sześciu przeciwników. Strzelił jednak obok bramki.
Wietecha starał się nie przepuścić żadnego gola. W 14 min. dogrywki obronił strzał Gancarczyka z wolnego. Zdążył również złapać piłkę po kopnięciu Peszki, ustawionego przy linii bramkowej. Od 24 min. goście grali w osłabionym składzie. Boisko opuścił Gancarczyk za faul na Ihorze Mihałewskyju. Następnie mecz zakończył Peszko za brutalny faul na Mikhalczuku.
Pierwsza rozpoczęła Stal. W światło bramki trafił Mihalewskyy. Następnie bez skutku próbował pokonać Wietechę zawodnik Lecha Djurdjewic. Gola dla gości strzelił natomiast Bosacki. Z bramkarzem drużyny ekstraklasy wygrali: Wasilewski i Maciorowski. Po nietrafionym strzale Injacia z Poznania i celnym strzale Czpaka, Stali Stalowa Wola wygrała 4:1.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS