a
a
Od pierwszej minuty wyraźnie dominowali gospodarze, którzy odczuwali presje zwycięstwa. Pierwsza ich groźna akcja zakończyła się bramką, kiedy Jonczyk z sześciu metrów wpakował piłkę do siatki. Miejscowi kibice oszaleli z radości mając świadomość, że Ekstraklasa dla Nowego Sącza staje się realna. Po utracie bramki Stalowcy próbowali śmielej zaatakować, grając pressingiem na połowie rywala. Jednak sytuacje, które stworzyli nie znalazły drogi do bramki. W pierwszych czterdziestu pięciu minutach przewaga gospodarzy nie została powiększona, również dzięki temu, że w pierwszym składzie miejscowych występował Grzegorz Kmiecik. Podobnie jak kiedyś jego gra w Stalowej Woli nie zachwycała kibiców, tak i w środowe popołudnie niczym nie zaimponował.
II LIGA, II LIGA ZKS
Druga osłona widowiska niewiele różniła się od pierwszej. Sandecja atakowała, zielono - czarni zaś nie potrafili wiele zdziałać w ofensywie. W 58 minucie meczu po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Frohlicha, który pokonał Pawła Zarzyckiego. W tym momencie losy spotkania zostały rozstrzygnięte. Gracze z Sącza kontrolowali przebieg meczu, a w 87 minucie ustalili wynik na 3:0, kiedy to sytuacje jeden na jeden z bramkarzem Stali na bramkę zamienił Gawęcki.
Po tej porażce piłkarze Stali mogą już w spokoju przygotowywać się do rozgrywek drugoligowych. Na pięć kolejek do końca sezonu tracą 15 punktów do bezpiecznej Wisły Płock, ale mają gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Sandecja plasuje się na trzeciej lokacie, mając tyle samo oczek, co drugi w tabeli Górnik Zabrze.
Sandecja Nowy Sącz - Stal Stalowa Wola 3:0 (1:0) Jonczyk 6', Frohlich 58', Gawęcki 86'
Sandecja: Różalski, Makuch, Frohlich, Jędrszczyk, Choruzi, Bębenek (86' Hlousek), Niane, Gawęcki, Urban, Jonczyk (77' Piegzik), Kmiecik (46' Aleksander)
Stal: Zarzycki, Szymiczek, Treściński, Maciorowski, Lebioda, Łytwyniuk (46' Myszka), Łętocha, Gęśla, Gilar (63' Mychalczuk), Salami, Wasilewski
Żółte kartki: Salami, Mychalczuk
Sędzia: Piotr Wasilewski (Kalisz)
Widzów: 2500 (150 ze Stalowej Woli)
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS