a
a
Pierwszą okazję do zdobycia gola dla Stali w tej odsłonie meczu zmarnował w 11 minucie Longinus Uwakwe, jednak po jego strzale z linii pola karnego piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Nasza drużyna ciągle jednak atakowała. Igor Mihałewskyj pięknie strzelił z dwudziestu metrów w 26 minucie. Doskonałej okazji nie wykorzystał cztery minuty później Salami. W sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił prosto w jego ręce. Ten sam zawodnik w 37 minucie po dośrodkowaniu Treli znowu mógł się wpisać na listę strzelców. Golkiper gości bez problemu jednak złapał piłkę po jego strzale.
W 51 minucie plac gry opuscił Krawiec. Na jego miejsce wszedł Michalczuk. Dwie minuty później Salami podał do Ukraińca w polu karnym ten jednak nie zdołał pokonać Różalskiego. Zmiana w Sandecji. W 59 minucie zszedł Broża, a zastapił go Piegzik. Nareszcie padła bramka dla Stali. W siedemdziesiątej minucie dokonał tej sztuki Czpak.Ten sam zawodnik cztery minuty później idealnie dośrodkował na głowę Wieprzęcia, a ten skierował ją do bramki obok bezradnego golkipera gości. W chwilę potem przytomność stracił trener Stali. Na szczęście, po kilku minutach z pomocą lekarzy pogotowia, szybko ją odzyskał. To najlepszy dowód na to jak ważne było to spotkanie dla Przemysława Cecherza. W 86 minucie Sandecja zagroziła bramce gospodarzy. Niepilnowany Makuch strzelił z dwunastego metra, ale nie zdołał pokonać Wierzgacza. Koniec meczu. Pierwsze zwyciestwo Stali w tym sezonie stało się faktem.
Po meczu Cezary Czpak, strzelec pierwszej bramki nie krył zadowolenia - Cieszę się, że w końcu zaczęliśmy strzelać bramki, ustawienie 4-4-2 pozwoliło nam na swobodniejszą i skuteczniejszą grę. Mam nadzieje, że z naszej wygranej cieszą się również kibice, których do tej pory zawodziliśmy.
Trener Przemysław Cecherz na pomeczowej konferencji z wyraźną ulgą komentował mecz. Zapytany o wpływ decyzji zarządu na jego postawę powiedział - Władze klubu i tak wykazują się wielką cierpliwością i wyrozumiałością. Dla mnie to nie jest ultimatum gdyż do każdego spotkania podchodzę z pełnym zaangażowaniem, bez względu na czas jaki przyjdzie mi jeszcze pracować w Stalowej Woli. O swoim zdrowiu selekcjoner nie chciał zbyt wiele mówić - To najtrudniejsze chwile w mojej karierze. Żyję pod ogromną presją a obelgi i wyzwiska ze strony kibiców potęgują stres. W trakcie meczu podskoczyło mi ciśnienie stąd to zasłabnięcie. Teraz czuję sie już dobrze - dodaje.
Stal Stalowa Wola - Sandecja Nowy Sącz -2 :0
Wyściowe składy:
Stal: Wierzgacz-Wieprzęć, Piszczek, Maciorowski, Lebioda, Czpak, Krawiec, Uwakwe, Trela, Michałewskyj, Salami
Sandecja: Rózalski-Makuch, Jędraszczyk, Tidiane, Borovicanin, Bebenek, Zawadzki, Berliński, Gawęcki, Broż, Bania
Bramki :
Stal: Czpak 70' i Wieprzęć 74'
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS