autor: Agnieszka Nycz / 08.02.2010
a |a |a

Piłka ręczna: Mieleccy szczypiorniści o krok od ekstraklasy (fotoreportaż z meczu z Legnicą)

Po niedzielnym zwycięstwie 37:30 nad wiceliderem pierwszoligowych rozgrywek Miedzią Legnica powrót w szeregi esktraklasy mieleckich piłkarzy wydaje się być przesądzony. Do zwycięstwa Stal poprowadził Krzysztof Lipka, którego rewelacyjna dyspozycja w bramce pozbawiła gości marzeń o wygranej.

Skutnik: przed nami jeszcze trochę pracy, mamy jeszcze siedem meczy do rozegrania. Skutnik: przed nami jeszcze trochę pracy, mamy jeszcze siedem meczy do rozegrania.
fot. Piotr Morawski

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Pierwsze 30 minut mielczanie zagrali koncertowo. Dobrze przygotowane ataki, co rusz znajdowały miejsce w bramce Miedzi a ofensywę legniczan skutecznie rozbijała defensywa Stali. Dość powiedzieć, goście nie byli w stanie zdobyć bramki przez pierwsze dziesięć minut. - Do przerwy nie mogłem poznać mojego zespołu. Na parkiecie panował wielki chaos, nieprzygotowane akcje i fatalne błędy w obronie – powiedział po meczu Edward Strząbała, trener gości.  -  To spotkanie ciężko by było nam wygrać, gdyż Mielec był faworytem, ale ta pierwsza połowa mogła być bardziej wyrównana, gdybyśmy zagrali bardziej konsekwentnie – dodał.

Pewny punkt defensywy Stali Lipka dwoił się i troił w bramce, broniąc nie tylko rzuty z koła lecz również pewne dla atakujących sytuację „sam na sam”. – Krzysztof rozegrał dzisiaj fantastyczne spotkanie, jego postawa nas „zamurowała” – powiedział Przemysław Witkowski, golkiper Miedzi.  Niestety, nie wszystkie piłki odzyskane z kontry mielczanie zamieniali na bramki.  ¬- Szkoda tych straconych kontr dzisiaj, wiele z nich było mojego autorstwa – wyjaśniał Marcin Basiak, skrzydłowy Stali. - Chłopaki mi dzisiaj zaimponowali, szwankowała jedynie skuteczność w kontrze, ale to im trzeba wybaczyć, w końcu wszyscy czekali na ostatni gwizdek - dopowiedział Ryszard Skutnik, szkoleniowiec gospodarzy.

JESTEM SZEJKIEM

Po przerwie gra nieco się wyrównała, Stal porzuciła agresywną obronę i goście mogli w końcu pokazać kilka efektownych akcji ofensywnych.  Na straży bramki wciąż jednak stał Lipka, dlatego bezpieczna, kilkupunktowa przewaga gospodarzy utrzymywała się do ostatnich minut spotkania. Po końcowej syrenie zawodnicy i kibice rozpoczęli świętowanie awansu, choć mielczanom do rozegrania pozostało jeszcze siedem kolejek.

Ogromne wrażenie na dziennikarzach zrobił pomeczowy ubiór trenera Stali, stylizowany na islamską modłę – Wyglądam tak, ponieważ od dzisiaj jestem szejkiem piłki ręcznej w Mielcu. Wielu kibiców nie wierzyło w nasze możliwości a moim zdaniem, od ekstraklasy dzieli nas już zaledwie jeden mały kroczek – tłumaczył Skutnik. Trener gości nie miał żadnych wątpliwości, co do miejsca mieleckich piłkarzy w przyszłym sezonie – Gratuluję gospodarzom awansu, przypieczętowanego zwycięstwem nad moją drużyną. Z przebiegu dotychczasowych rozrywek Stal pokazała, ze jest najlepszą ekipą w pierwszej lidze, kompletną, grającą dynamiczną kontrę, świetny atak w pierwsze i drugie tempo oraz dobry atak pozycyjny – powiedział Strząbała. – Pozostaje mi tylko życzyć im powodzenia w ekstraklasie – dodał.

SPR BRW Stal Mielec – MSPR „ Siódemka – Miedź” Legnica 37:30

Stal: Jarosz 0, Wilk 1, Janyst 3, Sobut 12, Szpera 2, Babicz 7, Kubisztal 2, Gawęcki 2, Basiak 4, Lipka 0, Krzysztofik 4

Miedź: Kryński 0, Żmurko 3, Fabiszewski 5, Szuszkiewicz 4, Będzikowski 0, Rosiak 1, Czorewski 7, Skrabania 5, Szabat 1, Góreczny 0, Brygiel 4, Pętla 0, Witkowski 0.


autor: Agnieszka Nycz / 08.02.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz